Logo Przewdonik Katolicki

Ewangelizacja budząca kontrowersje

Wojciech Żmudziński SJ
fot. Morphart/Adobe Stock

Gdyby Paweł Apostoł żył w czasach mediów społecznościowych, nie uniknąłby surowej oceny swojej działalności. Zostałby skrytykowany przez wielu katolików, bo zamiast potępiać pogaństwo i dystansować się od żydowskich zwyczajów, szedł na kompromisy. Zamiast nakłaniać do tego, co jedynie słuszne, zachęcał do refleksji.

Gdy Paweł przebywał z Żydami, dawał przykład wierności przepisom Prawa. Jadł tylko koszerne potrawy i zachowywał żydowskie obyczaje. Gdy siadał do posiłku z poganami, jadł to, co mu podano, nie gardząc nawet pokarmem poświęconym bożkom (por. 1 Kor 8). A wszystko to po to, jak sam mówi w 9. rozdziale Pierwszego Listu do Koryntian, by ocalić choćby niektórych.
„Dla Żydów stałem się jak Żyd, aby pozyskać Żydów. Dla tych, co są pod Prawem, byłem jak ten, który jest pod Prawem – choć w rzeczywistości nie byłem pod Prawem – by pozyskać tych, co pozostawali pod Prawem. Dla niepodlegających Prawu byłem jak niepodlegający Prawu – nie będąc zresztą wolnym od prawa Bożego, lecz podlegając prawu Chrystusowemu – by pozyskać tych, którzy nie są pod Prawem. Dla słabych stałem się jak słaby, by pozyskać słabych. Stałem się wszystkim dla wszystkich, żeby w ogóle ocalić przynajmniej niektórych” (1 Kor 9, 20–22).

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 27/2024, na stronie dostępna od 01.08.2024

Komentarze

Zostaw wiadomość

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki