Logo Przewdonik Katolicki

Księżniczka polskiego malarstwa

Natalia Budzyńska
Zofia Stryjeńska, Postrzyżyny, ok. 1914 r. | fot. Materiały prasowe

„Tajemnicze i radosne opowieści” Zofii Stryjeńskiej porywają barwami, ruchem i żywiołem. Tworzyła własne historie.

Ciągle widzę dwa światy: ten, co mnie otacza, to jakieś ubogie rupiecie, marionetki zakurzone, wszystko nikłe nieznośne, użytkowe, tymczasowe. Świat krzątających się rzemieślników. Ale gdzieś drugi jest świat poprzez szczeliny dostrzegalny – to kraje pasterskie o zielonym mchu, gaje mirtowe z bukolików Wergiliusza. Tam żyją sceny z waz greckich, szumią drzewa z gobelinów, złote od słońca jedwabie wydymane wiatrem uplastyczniają postacie Endymionów. Perspektywy biblijnego ruchu pełnego palm, miodu i błękitu. Lśnią barwy o żywotności niematerialnej, a ludzi mało tam, ale o niedostępnym nam poziomie poezji i pięknie. Tak – ten świat istnieje, ale trzeba w wielu wodach się okąpać i w wielu ogniach spalić, aby tam wejść, a tymczasem życie jest krótkie i kończymy je na tym samym miejscu w naszym zakurzonym sklepiku” – pisała w swoim dzienniku, czy też może raczej pamiętniku Zofia Stryjeńska, w latach 20. XX w. nazywana „księżniczką polskiego malarstwa”, najpopularniejsza wówczas polska artystka, której oryginalny styl odpowiadał zarówno odbiorcy wyrafinowanemu, jak i mniej wymagającemu.

---

„Zofia Stryjeńska – tajemnicze i radosne opowieści”
Muzeum w Gliwicach, Willa Caro
Wystawa trwa do 18 sierpnia

 

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 27/2024, na stronie dostępna od 01.08.2024

Komentarze

Zostaw wiadomość

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki