Historia brzmi trochę jak z jakiejś bajki. Otóż polski aktor (głównie serialowy) Maciej Musiał, rocznik 1995, który jednak bardziej znany jest jako prezenter telewizyjnych programów rozrywkowych oraz z tego, że często występuje w kolorowych pismach, bo reklamuje wiele przedmiotów, postanowił zrealizować swoje marzenie z czasów studenckich i przypomnieć światu Kieślowskiego. Jak? Kręcąc na nowo Dekalog. A ponieważ chodzi o świat, a nie o Polskę, więc zobaczymy międzynarodową obsadę. Pomysł z gatunku tych niemożliwych, z kosmosu, które mogą co najwyżej zrealizować się we śnie, bo każdy popuka się w głowę. No więc dalej okazało się, że dotychczasowy właściciel praw do scenariuszy nie zapłacił jakiejś raty, w każdym razie owe prawa wróciły do ich autora, czyli Krzysztofa Piesiewicza, który z kolei chętnie odsprzedał je Musiałowi. Aktor mówił w wywiadzie dla „GQ”, że tak się stresował przed spotkaniem z Piesiewiczem, że uklęknął przed jego domem, żeby się pomodlić. Na ten zakup wydał wszystkie swoje pieniądze. Pierwszy film z serii jest luźnym remakiem szóstej części Dekalogu, czyli Krótkiego filmu o miłości, w którym – jak może niektórzy pamiętają – role główne grali Grażyna Szapołowska i podglądający ją młody Olaf Lubaszenko. Film ma tytuł Parallel Tales, czyli Historie równoległe, zaangażowani zostali świetni francuscy aktorzy, m.in. Isabelle Huppert, Vincent Cassel i Catherine Deneuve, a reżyserię Musiał powierzył Ashgarowi Farhadiemu. I to jest dla mnie wielki strzał w dziesiątkę. Kino Farhadiego, irańskiego reżysera, który musiał emigrować i od lat tworzy w Europie, bardzo szanuję. Od kiedy wiele lat temu zobaczyłam jego jeden z pierwszych filmów, Co wiesz o Elly, od razu wyczułam wpływ Kieślowskiego. W Rozstaniu (za który dostał Oscara) duch kina moralnego niepokoju był obecny jeszcze bardziej, a potem reżyser wielokrotnie powoływał się na inspiracje Kieślowskim. I żeby nie było, to są właśnie inspiracje, a nie proste powtórzenia znanych schematów. Dlatego właśnie nie mogę się doczekać, jak poradził sobie z Dekalogiem, jak go odczytał po niemal czterdziestu latach od premiery. Opis jest na razie lakoniczny, a wynika z niego, że podglądaczką jest pewna pisarka, która odkrywa trójkąt miłosny.
Cała historia z nowym Dekalogiem ma spory rozmach. Każdy z dziesięciu filmów ma reżyserować ktoś inny, wiadomo, że kolejnym będzie Koreańczyk Lee Chang-dong, który pracował nad tytułem Possible Love. I że jest on już w postprodukcji.
Za odwagę realizacji marzeń życzę Musiałowi nagród, Farhadiemu także, no i czekam z niecierpliwością, bo trochę się zgadzam ze zdaniem tego pierwszego, że nadszedł zmierzch Quentina w kinie.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!












