Święci malowani. Maur i Placyd

Bartolomeo Neroni ze Sieny zapamiętany został jako Il Riccio, co po włosku oznacza jeża.
Czyta się kilka minut

Był nie tylko malarzem, ale również rzeźbiarzem i architektem. Żył na początku XVI w., a tworzył głównie w Sienie, tam też znajduje się większość jego dzieł. Jednym z nich są powstałe w 1540 r. freski w benedyktyńskim opactwie Monte Olivieto Maggiore. W 35 scenach przedstawiają one całe życie św. Benedykta według Dialogów św. Grzegorza Wielkiego. A na jednym z tych właśnie fresków zobaczyć możemy interesujących nas świętych: Maura i Placyda.

Maur

Św. Maur był pierwszym uczniem św. Benedykta z Nursji. Urodził się w 512 r. jako syn senatora Ekwicjusza – ojciec już we wczesnej młodości oddał go do klasztoru w Subiaco, żeby dojrzewał w atmosferze zakonnego życia. Benedykt przyjął chłopca i otoczył go opieką, zyskując w zamian zaufanie młodego Maura. To właśnie Maur pomagał św. Benedyktowi zakładać klasztor na Monte Cassino, a kiedy pojawiła się potrzeba założenia nowego klasztoru w Galii, również i tam w 543 r. wyruszył Maur. Poszło ich pięcioro, pieszo pokonując daleką drogę. Podczas postoju w Vercelli Maur miał mocą swojej modlitwy uzdrowić człowieka, któremu po upadku z wieży groziła amputacja ręki.

W dalszej drodze św. Maur miał wizję: ujrzał śmierć św. Benedykta i świetlistą drogę, która prowadziła z Monte Cassino do nieba. Dotarli wreszcie do Galii – już osiem lat później rozkwitało tam życie klasztorne, a benedyktyni wybudowali cztery nowe kościoły. Dopiero po 38 latach zarządzania owym klasztorem w Glanfeuil (Saint-Maur-sur-Loire), Maur oddał władzę i przeniósł się do osobnej celi. Zmarł 15 stycznia 583 r., leżąc krzyżem w pokutnej szacie.

Placyd

O Placydzie wiadomo nieco mniej niż o Maurze. Św. Grzegorz twierdzi, że jego również ojciec, senator Tertuliusz, oddał pod opiekę św. Benedykta, gdzie spotkali się ze św. Maurem. Ich losy splotły się jeszcze wyraźniej, gdy pewnego dnia św. Placyd, posłany po wodę, zsunął się ze zbocza i zaczął tonąć. Choć nie było bezpośrednich świadków tego wydarzenia, św. Benedykt zobaczył w wizji nieszczęście swojego podopiecznego i posłał Maura na ratunek. Ten usłuchał natychmiast i nawet nie zwrócił uwagi, że kierując się z pośpiechem, posłuszny słowom swojego mistrza, suchą nogą dotarł po wodzie do tonącego Placyda i uratował mu życie, ciągnąc za włosy do brzegu.

W XI w. błędnie utożsamiano Placyda z sycylijskim męczennikiem. Tezę taką głosił benedyktyn Piotr Diakon, który chcąc wzmocnić prestiż opactwa utrzymywał, że sam św. Benedykt posłał Placyda z misją na Sycylię, gdzie poniósł śmierć męczeńską.

Relikwie

Ciekawe są również losy relikwii św. Maura. Po odnalezieniu ich w 845 r. (w trumnie znajdował się pergamin z podanym imieniem, stanem i datą przybycia do Galii) przewiezione zostały do Burgundii, a następnie w 868 r. do klasztoru pod Paryżem, gdzie stały się celem licznych pielgrzymek. Latem 996 r. do grobu św. Maura pielgrzymowali również św. Wojciech i bł. Radzym Gaudenty.

Później część relikwii została zniszczona w czasie rewolucji francuskiej, część czaszki trafiła do Kolonii, ramię na Monte Cassino i na Sycylię, żebro do Pragi… Przez pewien czas sądzono również, że relikwie św. Maura znajdują się w pobenedyktyńskim klasztorze w Mogilnie – okazało się jednak, że w drewnianej trumience znajdują się nie szczątki ucznia św. Benedykta, ale noszącego jego imię miejscowego proboszcza, również zresztą zmarłego w opinii świętości.

 

 

 

 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 2/2014