Urwana opowieść

W Ewangelii trzykrotnie powtórzona tą samą treść. Owszem, Chrystus czasami dublował opowieści w wersji dla mężczyzn i w wersji dla kobiet. Mężczyzna znalazł drogocenną perłę, poszedł, kupił pole, na którym ją znalazł.
Czyta się kilka minut

Wiadomo, że kobiety nie mogły kupować nieruchomości, dlatego dla nich jest opowieść o zakwasie i mące. Mężczyźni nie zajmowali się kulinariami. Wszystko jasne – kobiety nie były pasterkami, zatem potrzebna jest jeszcze wersja o drachmie dla kobiet. Ale trzecie powtórzenie? Po co? W języku hebrajskim stopniowanie  przymiotników odbywało się przez ich powtarzanie. Piękna, piękna kobieta, znaczyło tyle, co piękniejsza. Zaś piękna, piękna, piękna, znaczyło tyle, co najpiękniejsza. Stąd trzykroć święty znaczy najświętszy.

Zatem trzykrotne powtórzona ta sama przypowieść wskazuje na najwyższą wagę poruszanego tematu. A zatem o czym tu mowa? Oczywiście o nieskończonym miłosierdziu Bożym! Tyle tylko, że opowieść ta jest wielowątkowa i skrzy się treścią jak ludowy kubraczek cekinami. Nie zawsze zauważamy, że cała historia jest urwana i kończy się w zasadzie dramatycznie. Młodszy syn, wycałowany przez ojca, bawi się w domu, ale starszy stoi na zewnątrz. Jeśli tak wygląda porządek domu ojca, to on w to nie wchodzi. Ojciec tłumaczy, wyjaśnia, prostuje, ale czy przekona? Nie wiadomo. I to jeden z ważniejszych wątków tej opowieści. Zgorszenie miłosierdziem Bożym.
Kiedyś na rekolekcjach po nauce pojawiła się w zakrystii elegancka, zadbana, niemłoda pani.  Paluszkiem z fachowym manicure przywołała mnie do siebie.

– Czy widzi ksiądz tę kobietę w płaszczyku w kratkę w czwartym rzędzie?
– Widzę jako żywo – odpowiedziałem grzecznie.
– Ksiądz wie, kto to jest?
– Pojęcia nie mam – odpowiedziałem szczerze.
– To ladacznica (użyła bardziej potocznego określenia). – Wybałuszyłem oczy. – Jeśli ksiądz natychmiast nie wyprosi tej pani z kościoła, moja noga więcej tu nie postanie!
– Proszę pani – odpowiedziałem grzecznie – jestem księdzem i muszę mówić prawdę. Otóż tę panią w płaszczyku w kratkę Bóg bardzo kocha.
– No teraz ksiądz przesadził! – wyszła, trzaskając drzwiami. Więcej jej nie widziałem. Tu opowieść się urywa.
 
Chwila refleksji
Kiedy ostatnio i w jakiej sytuacji byłem zgorszony bezmiarem Bożego miłosierdzia?
 
 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 37/2019