Logo Przewdonik Katolicki

Bez pardonu: media, czyli władza

Natalia Budzyńska
fot/ materiały prasowe Showtime

​Serial wyprodukowany przez Showtime opowiadający o upadku Rogera Ailesa, twórcy najpopularniejszej w Stanach Zjednoczonych telewizji informacyjnej Fox News, mówi nie tylko o nim, ale o mediach w ogóle. To smutne spojrzenie na świat, w którym walka o władzę i pieniądze odbywa się bez żadnych reguł.

The Loudest Voice in the Room to tytuł książki napisanej przez Gabriela Shermana, amerykańskiego dziennikarza, w której pokazał, jak Roger Ailes zbudował potęgę medialną, jaką w krótkim czasie stała się Fox News. Książka została wydana w 2014 r. i narobiła mnóstwo szumu, sam Ailes nie wypowiadał się w niej ani razu, a według Shermana wręcz przeszkadzał w jej powstawaniu. Cała historia została zbudowana na wywiadach z niemal sześciuset osobami znającymi Ailesa i pracującymi z nim. Dwa lata później wszyscy byli świadkami, jak potęga Rogera Ailesa upada w ciągu kilkunastu dni w związku z pozwem o molestowanie seksualne jednej z głównych prowadzących stacji i kolejnymi doniesieniami byłych i obecnych podwładnych. W 2017 r. Roger Ailes zmarł, miał 77 lat. Minęły dwa lata i oglądamy siedmioodcinkowy serial Na cały głos oparty na książce Shermana i innych źródłach, które zaadaptował Tom MacCarthy, autor scenariusza do filmu Spotlight. W rolę Ailesa wcielił się Russell Crowe, obok niego zobaczymy m.in. Naomi Watts, Siennę Miller, Annabelle Wallis.

Walcząc o władzę
Sytuacja powstania tego serialu jest niecodzienna z paru powodów. Po pierwsze dlatego, że sprawa jest bardzo świeża. Opowiada o wydarzeniach, które miały miejsce bardzo niedawno, a sam bohater, na dodatek pokazany w wyjątkowo niekorzystnym świetle, zmarł zaledwie dwa lata temu. Po drugie, wszystkie pozwy sądowe i ugody oraz rezygnacje czy zwolnienia obwarowane były klauzurą poufności, więc wszystko, co wiemy na tematy, o jakie jest oskarżany, trzeba niestety poprzedzić słowem: „podobno”, „najprawdopodobniej”, „mówi się, że”, „według informatora”. Po trzecie, powstanie serialu wpisuje się w trwającą w USA antytrumpowską falę z dwóch powodów: Fox News jest kanałem konserwatywnym wspierającym republikanów, uważanym dzisiaj wręcz za tubę dla administracji Trumpa, a sam Roger Ailes był jego doradcą, pomagając mu podczas telewizyjnych debat. Serial można oczywiście wykorzystać w światopoglądowej walce, a kto wie, prawdopodobnie z tą intencją był stworzony. Tymczasem pokazuje on – pewnie przez przypadek – coś zupełnie innego: oblicza współczesnego dziennikarstwa i wpływu „czwartej władzy” na politykę, a więc na życie. Na naszych oczach „czwarta władza” staje się „pierwszą” i chyba bylibyśmy bardzo naiwni, myśląc, że to grzech tylko mediów jednej strony barykady. Bo barykady istnieją, a społeczeństwo na całym świecie nigdy nie było tak spolaryzowane, jak jest dzisiaj. Trwa walka, a jest to walka o władzę i wielkie pieniądze. Pionki na szachownicy ustawiają media, produkując wiadomości skierowane do odpowiedniej grupy odbiorców. Ten serial mówi: wierzysz w bezstronność mediów? Kupa śmiechu. Jesteśmy manipulowani przez fakty podawane w odpowiedni sposób i w odpowiednim czasie. Co więcej: fakty są przeinaczane, a nawet tworzone, to epoka fake newsów. Niezależne dziennikarstwo? Nie daj się nabrać, ono jest mierzone mocą pracodawcy. Im ma większy wpływ, a więc im gazeta ma większy nakład, tym niezależność mniejsza. Dziennikarz pracuje dla właściciela gazety czy kanału telewizyjnego. Właściciel chce zarabiać. Będzie zarabiał więcej, jeśli będzie miał kontakt z najbardziej wpływowymi osobami w kraju. Kto ma największe wpływy? Politycy: ci, którzy są u władzy teraz, i ci, którzy mogą być u władzy jutro. Media pracują więc dla polityków, a sztuką jest zrobić to w taki sposób, żeby odbiorca tego nie zauważył, nie tak wprost przynajmniej. Okrutne? Owszem. W takim żyjemy świecie.

Wizjoner, hipokryta, cham?
Kim był więc Roger Ailes? Geniuszem, który jak nikt rozumiał potęgę mediów i wpływ, jaki mogą mieć na rzeczywistość? Telewizyjnym wizjonerem, który znał wartość obrazu i słowa? Doskonałym menadżerem, który stworzył sukces stacji Fox News, świetnie wyczuwając potrzeby rynkowe i społeczne nastroje? Patriotą pokładającym nadzieję w chrześcijańskim Bogu i rodzinnych wartościach? Pragnącym uchronić Amerykę przed upadkiem rasistą? Seksoholikiem i seksistą molestującym swoje pracownice? Oddanym mężem i ojcem? Chamem mobbingującym podwładnych? Przewrotnym i żądnym władzy kłamcą, dla którego nie istniały moralne wyznaczniki? Hipokrytą czy cynicznym graczem?
Oto wszystkie oblicza Ailesa, twórcy kanału telewizyjnego Fox News, który rozpoczął działalność w 1996 r. jako kablówka. Magnat medialny, Rupert Murdoch, właściciel stacji Fox, zatrudnił jako producenta i dyrektora generalnego kanału informacyjnego Ailesa, byłego konsultanta medialnego Partii Republikańskiej. I to on wymyślił, żeby telewizja ta była skierowana do konserwatywnej części amerykańskiego społeczeństwa, widząc w nich opuszczony dotąd przez media target. Trafił w dziesiątkę. Kolorowa grafika, programy informacyjne przeplatane luźnymi rozmowami, trochę tego i owego, wyraziści dziennikarze i jeszcze bardziej wyraziści goście – okazało się, że tego chcieli widzowie. Jakby ktoś nie wiedział, to Fox News jako pierwsza stacja informacyjna wprowadziła przesuwający się pasek u dołu ekranu z bieżącymi wiadomościami, tzw. ticker, choć dziś wydaje nam się, że tak było zawsze. Ale przede wszystkim Ailes wiedział, że publika potrzebuje nie tylko mądrych głów, ale przede wszystkim sensacji i skandalu. Fox News od początku wzbudzał skrajne emocje: jedni go uwielbiali, inni krytykowali za tabloidowy charakter i otwarte sprzyjanie republikanom. W związku z tym jego programy nie są obiektywne – mówiono. Tak jest do dzisiaj, zarzuty dotyczą nierzetelnego dziennikarstwa, które bazuje na plotce czy tworzeniu teorii spiskowych oraz polaryzowaniu społeczeństwa. W okresie prezydentury Baracka Obamy zauważalny był jawny konflikt między polityką Białego Domu a dziennikarzami Foxa: ludzie prezydenta nie byli zapraszani do programów, a za to dziennikarze nie byli zapraszani na konferencje prasowe. Dotąd chyba żadna stacja nie pozwoliła sobie na tak wyraźnie negatywne postawy wobec rządzących.
Mimo to w ciągu kilku lat Fox News stał się gigantem i zdobył tylu widzów, że CNN może mu tylko zazdrościć. Wciąż się zresztą rozwija i nie zaszkodził mu nawet upadek Rogera Ailesa. Pozwała go Gretchen Carlson, jedna z czołowych prowadzących, wieloletnia pracownica. Po upublicznieniu sprawy do gazet zaczęły się zgłaszać inne kobiety, które doświadczyły molestowania także wiele lat przedtem. Prowadzone w 2016 r. wewnątrz firmy śledztwo wykazało, że Ailes składał seksualne propozycje i od ich przyjęcia uzależniał awans, a także zastraszał swoje ofiary. Wobec tego właściciele Fox zaproponowali Ailesowi dwa wyjścia: albo odejdzie sam z odprawą 40 milionów dolarów, albo będą musieli go zwolnić. Wybrał to pierwsze, a potem doradzał w kampanii Donalda Trumpa.

Komu więc wierzyć?
„Serial oparty na faktach” ma dzisiaj swoje wymagania: wszystkie wydarzenia i osoby biorące w nich udział muszą do złudzenia przypominać prawdziwe. Podobnie, jak w przypadku serialu Czarnobyl, także i w Na cały głos możemy bawić się w porównywanie wizerunków prawdziwych bohaterów z aktorami ich odtwarzającymi. I tak samo nas zachwyci praca charakteryzatorów i dbałość o każdy szczegół. Twórcy nie mieli dla swojego bohatera żadnego miłosierdzia, żadnej łaski. Ailes jest brzydki, wredny, pod każdym względem obrzydliwy i nikt nie chciałby mieć z nim nic wspólnego. Jest tak bardzo jednowymiarowy, że wskazuje wprost na intencje, jakie przyświecały produkcji tego serialu. Być może miał być to film o do szpiku kości złym człowieku, hipokrycie o fatalnym obliczu prawdziwego konserwatysty. Tymczasem to serial o manipulacji faktami i o tych, którzy rządzą naszymi umysłami. Chcą rządzić. Mają na nas wpływ. Zakłamują prawdę, bo prawda dla nich nie istnieje, jest tylko pustym sloganem. Znajdziemy ich na prawo i na lewo, a każdy będzie uważał się za zbawcę świata, z poczuciem wyższości rozglądając się po pustym gabinecie.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki