Pokój nie z tego świata

Pokój, którym obdarza Jezus swoich uczniów, jest nierozerwalnie połączony z miłosierdziem. Płynie z ran Chrystusa, które są świadectwem Jego miłosiernej miłości do człowieka. Proste słowa „Jezu, ufam Tobie” otwierają zatrzaśnięte ludzkie serca na błogosławieństwo pokoju silniejszego niż strach, obawy i zwątpienie.
Czyta się kilka minut
Bp Damian Muskus OFM
Bp Damian Muskus OFM

Zamknięte drzwi. Dwa razy przychodzi Zmartwychwstały do wieczernika, by spotkać się z najbliższymi uczniami i dwa razy zastaje zamknięte drzwi. Jan tłumaczy: z obawy przed Żydami. Apostołowie ukryli się, bo potrzebowali odnaleźć poczucie bezpieczeństwa. Pewnie byli zdezorientowani po wydarzeniach, które wytrąciły ich z równowagi: po tym, jak patrzyli na śmierć Mistrza, i później, gdy zaczęły do nich docierać pogłoski o tym, że powstał z martwych. Co sobie myśleli w tych dniach próby? Czego naprawdę się obawiali? Żydów czy konfrontacji z prawdą, która ich przerastała? Zagrożeń płynących ze świata zewnętrznego czy może spojrzenia w oczy Panu, którego zawiedli? Ludzi, którzy skazali na śmierć Jezusa, czy przyszłości, która była niewiadoma? Pewnie wszystkiego po trochu bali się przyjaciele Pana, gdy szukali spokoju i ukojenia w miejscu, które mogli uznać za bezpieczne. W rzeczywistości jednak żadne zewnętrzne mury nie mogły prawdziwie uciszyć burzy w ich sercach. Chcieli sobie zapewnić pokój serca po swojemu, według własnego pomysłu.

Jak kruchy jest taki pokój, zapewne sami wiedzieli, bo zamknęli się w wieczerniku nawet po tym, gdy Pan, mimo drzwi zamkniętych, przyszedł do nich. Nawet po tym, gdy zobaczyli Go na własne oczy i usłyszeli Jego pozdrowienie. Nawet wtedy, gdy ściany wieczernika wypełniły się Jego obecnością i rozbrzmiały w nich słowa: „Pokój wam!”. Możemy pomyśleć, że pokój od Boga usuwa wszelki lęk. A jednak nie usuwa. Przyjęcie Bożego pokoju otwiera oczy na rozpoznawanie sensu wydarzeń, bo widzimy w nich obecność Pana, ale nasze ludzkie serca wciąż mogą drżeć. Boży pokój oznacza, że nawet jeśli tego sensu nie widzimy, nawet jeśli odczuwamy lęk, bo nie potrafimy sobie wytłumaczyć cierpienia, niesprawiedliwości i krzywd, to żywa jest w nas nadzieja, że On nas nigdy nie opuści.

Tomasz, podobnie jak pozostali apostołowie, otrzymał dar pokoju, bo odnalazł się w ranach Zmartwychwstałego. Dotykając ich, przekonał się, że Bóg go nie opuścił, że Jego miłość jest większa od krzyża, od ludzkiego okrucieństwa, od śmierci. Tomasz, ten niedowierzający, sceptyczny uczeń, mógł niemal dosłownie dotknąć Serca Jezusa, niemal zanurzyć się w Jego boku. Tutaj wreszcie odnalazł pokój.

Pokój, który daje Pan, otwiera nie tylko drzwi wieczernika. On przenika przez nasze społeczne granice i podziały, uzdrawia nasz poraniony, skonfliktowany świat, koi ludzką tęsknotę do ładu i poczucia sensu. Słowa „Pokój wam” to, jak pisze papież Leon XIV, nie formuła grzecznościowa, ale ogłoszenie zwycięstwa Chrystusa nad śmiercią, pojednania ziemi i nieba. Jak uczy historia apostołów i tragiczne dzieje wojen i konfliktów międzyludzkich, żaden człowiek nie jest w stanie zaprowadzić takiego pokoju na świecie. Tego pokoju nie da się wypracować ani nań zasłużyć. Ten pokój można tylko przyjąć jako Boży dar i nieść go dalej. „Jest to dar aktywny, który należy przyjmować i przeżywać każdego dnia” – pisze papież Leon XIV. Ten pokój nie jest pasywnym stanem, lecz żywą siłą, która przekształca strach w odwagę, rozłam w jedność, a rozpacz w świadectwo miłości która nie zna granic.

Pokój, którym obdarza Jezus swoich uczniów, jest nierozerwalnie połączony z miłosierdziem. Płynie z ran Chrystusa, które są świadectwem Jego miłosiernej miłości do człowieka. Proste słowa „Jezu, ufam Tobie” otwierają zatrzaśnięte ludzkie serca na błogosławieństwo pokoju silniejszego niż strach, obawy i zwątpienie. Wierność tej prostej modlitwie natomiast umacnia nas, byśmy byli „nieuzbrojonymi i rozbrajającymi” świadkami pokoju dla targanego konfliktami, rozdartego podziałami świata.


Słowa Ewangelii według św. Jana   

Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, choć drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: «Pokój wam!». A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie, ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: «Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam». Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane».

Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: «Widzieliśmy Pana!». Ale on rzekł do nich: «Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i ręki mojej nie włożę w bok Jego, nie uwierzę».

A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł, choć drzwi były zamknięte, stanął pośrodku i rzekł: «Pokój wam!». Następnie rzekł do Tomasza: «Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż w mój bok, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym».

Tomasz w odpowiedzi rzekł do Niego: «Pan mój i Bóg mój!»

Powiedział mu Jezus: «Uwierzyłeś dlatego, że Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli».

I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej księdze, uczynił Jezus wobec uczniów. Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc, mieli życie w imię Jego.

J 20, 19–31

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 15/2026