Żyjemy w epoce nadmiaru słów. To truizm, ale wszyscy doświadczamy niszczących konsekwencji tego nadmiaru. Słowa są dziś produkowane w takich ilościach, których nikt nie jest w stanie przetrawić, zrozumieć, a nawet ocenić, czy są prawdziwe. Słowo stało się dzisiaj narzędziem manipulacji, kłamstwa i podziałów. Nie każdy też potrafi odróżnić słowo pochodzące od człowieka od tego, które generuje sztuczna inteligencja.
Gdzie leży prawda? Kim jest ten, który do nas przemawia? Kogo warto słuchać, a kogo lepiej unikać? Jak odróżnić słowo, które ma wartość, od papki serwowanej wszędzie – w mediach tradycyjnych i społecznościowych, w polityce, a nawet – niestety – w szkołach, w relacjach, we wspólnotach, czasem również na ambonach? Codziennie budzimy się z tymi pytaniami, zadajemy je sobie, przeglądając aplikacje w smartfonie, odbierając kolejne komunikaty. Co więcej – dobrze jest, jeśli te pytania nam towarzyszą. Gorzej, gdy ten zalew słów przyjmujemy na wiarę. Jako pewnik. To jest ta sytuacja, o której mówi Jezus: „patrząc, nie widzą, i słuchając, nie słyszą ani nie rozumieją”. Słuchamy bezkrytycznie, pozwalamy się bombardować kolejnymi komunikatami o niepewnych źródłach, karmimy się nimi bezrefleksyjnie, nawet nie zauważając, że wprowadzają między nami podziały i niezgodę. Niebezpieczeństwo polega na tym, że stępiają naszą wrażliwość na słowo, które ma znaczenie, na prawdę, na dobrą, a nie złą nowinę. Na słowo wiarygodne, niosące nadzieję, stwarzające nas, a nie niszczące.
Ale Siewca sieje ziarno Słowa niestrudzenie. Wychodzi, by siać Słowo pośród obojętności i niezrozumienia, pośród zgiełku i w hałasie nadmiaru, między ludźmi wątpiącymi i jawnie wrogimi. Wychodzi siać Słowo między tymi, którzy je kwestionują, banalizują, próbują uczynić je nieważnym i śmiesznym. To Siewca, któremu warto zaufać, bo Jego słowo ma moc. On stworzył świat swoim Słowem, zbawił go swoim Słowem i ma dla niego Dobrą Nowinę, której nie sposób opowiedzieć ludzkimi słowami.
Jest rozrzutny i hojny. Sieje tam, gdzie chce, a nie tam, gdzie wydaje się nam, że warto. Rozrzuca swoje Słowo wszędzie, nie zważając na ludzkie próby ograniczania Go do miejsc, które według naszej oceny są żyzne, zapowiadające obfite plony. Nie tak myśli Bóg. Jego Sercu obce są kalkulacje i obliczanie opłacalności inwestycji. On nas obdarza swoim Słowem z nadmiarem, który – w przeciwieństwie do ludzkich słów – nie jest niszczący, ale życiodajny i karmiący.
Nie nam oceniać, czy głoszenie Słowa jest owocne. Ono pada na różne gleby, w różnych sytuacjach życia ludzie mogą je przyjmować bądź odrzucać, usłyszeć lub zagłuszyć, pielęgnować lub zadeptać. Ale Bóg jest Siewcą nie tylko hojnym bez miary, ale również bezgranicznie cierpliwym. O skuteczności Jego słowa nie świadczą szybkie efekty, spektakularne nawrócenia, ale życie, które dzień po dniu otwiera się na nadzieję. Pan widzi w nas dobrą glebę nawet tam, gdzie wydaje się, że jesteśmy tylko skałą, jałową ziemią. Sens zasiewania Słowa w opornych ludzkich sercach przerasta wszystko, co możemy sobie wyobrazić. Nie zawsze widzimy owoce, ale one prędzej czy później przychodzą, bo sam Bóg jest gwarancją skuteczności swojego Słowa.
Warto o tym pamiętać, gdy obserwujemy spadające kościelne statystyki. Słowo Boga jest silniejsze niż ludzkie rachuby. Może dziś jeszcze nasze oczy tego nie widzą, ale ono już pęka w ziemi, już kiełkuje w ukryciu, by – gdy przyjdzie czas – zakwitnąć i wydać owoce. Nie musimy tego zobaczyć. Wystarczy zaufać. W końcu przyjdzie plon: jeden stokrotny, drugi sześćdziesięciokrotny, inny trzydziestokrotny.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.









