Logo Przewdonik Katolicki

Tajemnice Królestwa Niebieskiego

Ks. Krzysztof Różański
Fot.

Jezus fascynuje ludzi. Zarówno podczas jego ziemskiej działalności, jak i dziś tysiące gromadzą się, by Go słuchać. I chociaż nie przekazuje On żadnej wiedzy tajemnej, nie głosi populistycznych haseł, nie wykorzystuje socjotechnicznych chwytów i nie manipuluje słuchaczami, oni gromadzą się wokół Niego i uważnie słuchają. Pan głosi słowo pozwalające spojrzeć głębiej, dostrzec Boże działanie i rozpoznać prawdę (por. J 18, 37).

 

 

Przypowieść o siewcy (Mt 13, 1–23) odsłania Boże widzenie rzeczywistości i Boże działanie w świecie. Jezus mówi w niej o sobie samym, o swoich nadziejach, planach, strategiach ewangelizacyjnych. Podobnie jak rolnik sieje ziarno nie po to, by je utracić lub zmarnować, ale aby po czasie zebrać plony, tak i dobry Bóg przychodzi ze słowem, licząc, że zostanie przyjęte, że nie odbije się od skamieniałego serca i nie powróci do Niego jedynie w formie echa (por. Iz 55, 11). Pragnieniem Pana jest, aby człowiek przyjął słowo, dokonał nawrócenia i żył w pełni (por. J 10, 10). Bóg sieje hojnie, zawsze z nadmiarem, sypiąc ziarno według własnej miary: dobrej, natłoczonej, utrzęsionej i opływającej (por. Łk 6, 38). Głoszenie słowa związane jest z ryzykiem straty, ale Jezusowa strategia zbawienia człowieka zakłada, że jedynie ziarno obumarłe może przynieść plon (por. J 12, 24). Pan spodziewa się obfitego plonu z każdego ziarna, nawet z tego, które nie trafiło na ziemię urodzajną, ale nie żałuje siewu, który pozostał bezowocny. Dzieje się tak, bo Jemu zależy na nas (por. 1 P 5, 7). Na tym właśnie polega tajemnica Królestwa Niebieskiego, o której mówi Jezus, wyjaśniając przypowieść.

Każdy, kto głosi słowo Boże, wie, że nie zawsze jest ono przyjmowane zgodnie z intencją głoszącego. Wystarczy przypomnieć medialne reakcje na niektóre słowa wypowiadane przez Benedykta XVI. Poprzez doszukiwanie się w nich „drugiego dna”, interpretowano je niezgodnie z kontekstem wypowiedzi, co prowadziło do zamętu w ludzkich sercach, a w konsekwencji do niezrozumienia i nieprzyjęcia słowa. Papież wygląda jednak na niezrażonego i podobnie jak ewangeliczny siewca, robi swoje. Towarzyszy mu bowiem przekonanie, że „nie ma rzeczy ważniejszej od tego, by umożliwić na nowo dzisiejszemu człowiekowi dostęp do Boga” (Verbum Domini, 2). W tym duchu prowadzi nową ewangelizację, której wyrazem jest choćby nowo wydany katechizm dla młodzieży YOUCAT. Książka ta ma pomóc w dotarciu Bożego słowa do umysłów i serc ludzi młodych. Ma się stać narzędziem do poznawania wiary i interpretowania rzeczywistości na sposób dzieci Bożych. Ma pomóc młodym w odpowiedzi życiem na słowo Boże.

Czytamy w niej, że „odpowiedzieć Bogu, to Mu uwierzyć. Kto chce wierzyć, potrzebuje «serca pełnego rozsądku». Bóg na różne sposoby próbuje się z nami skontaktować. W każdym spotkaniu z człowiekiem, w każdym kontakcie z przyrodą, w każdym pozornym przypadku, w każdym wyzwaniu, każdym cierpieniu tkwi ukryte Boże przesłanie, skierowane do nas. Jeszcze wyraźniej zwraca się do nas w swoim słowie albo głosie sumienia. Mówi do nas jak do przyjaciół. Dlatego jak przyjaciele powinniśmy odpowiedzieć i uwierzyć Mu, całkowicie Mu się powierzyć, uczyć się Go coraz lepiej rozumieć i przyjmować Jego wolę bez zastrzeżeń” (YOUCAT, 20).

 


Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki