Pogrom w Kielcach, którego 80. rocznicę niedawno obchodziliśmy, związany był z wielką manipulacją – ogłosiła w magazynie „Plus Minus” prof. Bożena Szaynok. Komuniści zrzucili całą winę na polską „reakcję”, starannie przemilczając, kto w istocie odpowiadał za wzniecenie tej zbrodni. Pani profesor, która w szerokim gronie wypowiadających się o tamtym zdarzeniu jest niewątpliwie osobą najbardziej kompetentną, wypowiada się powściągliwie i nie wskazuje nikogo palcem. Ale gdyby napisała coś podobnego dziesięć lat temu, prawdopodobnie zostałaby oskarżona o antysemityzm.
W 2016 roku sugerowanie, a nawet zwykłe, pozbawione zacietrzewienia pytanie o możliwość komunistycznej prowokacji w Kielcach, budziło histeryczny odzew wśród wiodących przedstawicieli lewicowego nurtu naszej najnowszej historiografii. Dr Alina Cała z Żydowskiego Instytutu Historycznego pytana o taką możliwość przez przeprowadzającego z nią wywiad dziennikarza, odpowiedziała: „Nie, na pewno nie!”. W podobnie emocjonalnym tonie, mało licującym z powagą historyka, wypowiadali się inni. Miałem wtedy wrażenie, że dla ludzi z tego środowiska jest to jakiś rodzaj wyznania wiary.
Ja też wtedy publicznie zadawałem to pytanie, bo jestem przekonany, że inicjatorem zbrodni w Kielcach byli Sowieci. Nie ma miejsca w felietonie na uzasadnianie tej hipotezy, która moim zdaniem ma mocne podstawy. Oberwało mi się za to mocno, i to od osób z mojego własnego środowiska. „Płyniesz z prądem” – zarzucił mi kolega, umieszczając mnie w ten sposób w jednym szeregu z rosnącymi w siłę polskimi ksenofobami, którzy chcą zdjąć z Polaków winę za wymordowanie Żydów.
Chyba nie muszę tłumaczyć, że nie chcę umniejszać polskiej winy. Do każdej prowokacji potrzebni są prowokowani. Ale też niezbędni prowokatorzy. Ci pierwsi nurzają ręce po łokcie w bratniej krwi. Drudzy często pozostają w cieniu, ale to ich wina jest większa. Przynajmniej tak twierdził nasz poeta Kornel Ujejski, niekwestionowany, jak dotąd, autorytet moralny, który w swym Chorale wołał do Boga: „O, rękę karaj – nie ślepy miecz!”.
Ale dziesięć lat temu o Ujejskim nikt nie pamiętał. Nie liczyło się wyważanie historycznych i moralnych racji, lecz to, kto komu bardziej dołoży. Dla prawicy bezkompromisowe słowa potępienia sprawców pogromu były apologią żydokomuny, z kolei lewica każdą próbę zniuansowania tematu określała jako haniebne wybielanie polskiego nacjonalizmu. Wspomniałeś tylko o enkawudystach Michaile Diominie czy Aronie Pałkinie – znaczy żeś szowinista i antysemita. Szufladkowanie ważniejsze było od myślenia.
Czy to znaczy, że coś się od tego czasu zmieniło? Chciałbym w to wierzyć. Być może swoje zrobił rosyjski najazd na Ukrainę. Ale przecież nie o obronę Rosji szło w naszym sporze, lecz o to, kto po której stronie stoi w biegunowo rozdartej Polsce. Tutaj, niestety, jeśli jakaś zmiana zaszła, to tylko na gorsze. Dużo jeszcze pracy przed nami, zanim nauczymy się przekonywać argumentami.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.














