Alkoholizm da się leczyć!

Rozmowa z ks. Krzysztofem Rajem
Czyta się kilka minut
Ks. Krzysztof Raj | rys. Zosia Komorowska/PK
Ks. Krzysztof Raj | rys. Zosia Komorowska/PK

Co jest największym problemem alkoholika, który w systemie iluzji i zaprzeczeń musi jakoś wpisać tożsamość księdza?
– Podobno żyjemy w erze autentyczności, ale ja widzę raczej napięcie między pragnieniem autentyczności i lękiem przed nią. Ludzie chcą być sobą, mówić o słabościach, a zarazem czują presję, żeby dobrze wyglądać, „dawać radę”, nie zawieść. To dotyczy też księży. Wobec nich są wielkie oczekiwania.
Dla kapłana z problemem alkoholowym największym wyzwaniem jest nie tyle alkohol, ile życie w rozdwojeniu. Z jednej strony głosi Ewangelię, sprawuje sakramenty. Z drugiej – pije, ukrywa to. Czuje wstyd. To też rodzi napięcie. Ksiądz nie dopuszcza prawdy o sobie: „Przecież się modlę, odprawiam, pracuję. Wszystko gra!”. Jednak nie gra! System iluzji i zaprzeczeń ma się świetnie tam, gdzie nie ma z kim szczerze porozmawiać. Proces wyjścia z uzależnienia zaczyna się tam, gdzie kończy się udawanie.

Jakie są sygnały ostrzegawcze choroby, które może widzieć ktoś obok, żeby interweniować?
– Uzależnieni długo potrafią się maskować, szczególnie jeśli są inteligentni, odpowiedzialni. I są księżmi! Ale też sygnały są. To na przykład zmiana zachowania: ktoś był serdeczny, a stał się drażliwy, wycofany. Pojawia się nierówna forma, spadek jakości posługi. Częste zaniedbania i wymówki. Alkoholizm to nie tylko kwestia, „ile” ktoś pije, ale „dlaczego”. Gdy alkohol staje się sposobem na ulgę, sen, jedyny sposób rozrywki (jest formą ucieczki) to sygnał alarmowy. Warto ufać intuicji. Jeśli ktoś myśli „coś tu nie gra”, to zazwyczaj ma rację. Nawet jeśli chory go przekonuje, że tylko mu się wydaje.
Objawy uzależnienia to między innymi utrata kontroli nad piciem, coraz częstsze sięganie po alkohol mimo konsekwencji, poczucie wstydu, izolowanie się, zaprzeczanie i ukrywanie. Osoba duchowna może przez długi czas funkcjonować poprawnie, ale wewnątrz jest coraz bardziej rozdarta. Prędzej czy później to się odbija na wspólnocie, relacjach z innymi. No i oczywiście na zdrowiu. I na duchowości.

Alkoholizmu nie da się wyleczyć, można go jednak skutecznie zaleczyć tak, aby prowadzić spełnione życie bez alkoholu. Co to znaczy?
– Zaleczenie alkoholizmu to nie wyleczenie w klasycznym sensie. Utrata kontroli nad piciem jest tu trwała. Zaleczenie to życie w trzeźwości, przy stałej świadomości, że alkohol zawsze będzie zagrożeniem. Po terapii jest się trzeźwiejącym alkoholikiem, ale nie – byłym. To ciągły proces. Wejście na tę drogę może jednak doprowadzić do pełnego, dojrzałego życia.

W jaki sposób prowadzicie terapię?
– W Kowalewie pomagamy księżom w sposób głęboki i całościowy. Nie prowadzimy tylko terapii uzależnień w znaczeniu psychologicznym, ale też terapię duchową, religijną. Jest ona oparta na doświadczeniu Wspólnoty Anonimowych Alkoholików oraz na metodach psychoterapii. Księża mają indywidualne rozmowy – z terapeutami, z psychologiem i z duchownymi – trzeźwiejącymi alkoholikami. Z kierownikiem duchowym. Uczestniczą też w mityngach AA. Mają zajęcia w grupie terapeutycznej. 
To jest czas, by się zatrzymać, usłyszeć siebie, zapłakać. Powiedzieć: „Panie, zgrzeszyłem. Pomóż mi”. Zaleczenie księdza to nie tylko abstynencja. To jest odbudowanie więzi z Bogiem, z innymi, z samym sobą – w prawdzie. Wielu księży po raz pierwszy od wielu lat doświadcza, że nie są sami. Mierzą się z prawdą, ale wśród akceptujących ją ludzi.

Jak – szacunkowo – wygląda skala problemu uzależnień w populacji polskich księży? 
– Szacuje się, że 3–5 proc. każdej populacji to osoby uzależnione od alkoholu, a kolejne kilka procent – osoby pijące szkodliwie. Wśród około 25 tysięcy księży w Polsce można mówić o co najmniej kilkuset księżach zmagających się z uzależnieniem od alkoholu. Są też u nas księża uzależnieni od leków, pornografii i hazardu. 
Księża potrzebują nie tylko pomocy, ale i zrozumienia. Nasz ośrodek jest przestrzenią, gdzie mogą zacząć od nowa.
 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 32/2025