Logo Przewdonik Katolicki

Krytyka – jak to robić dobrze?

Katarzyna Frużyńska, psycholog
fot. Antonio Rodriguez/Adobe Stock

Dlaczego potrzebujemy dwóch stóp i… czworga uszu do przyjęcia krytyki? I jak ją wyrażać, by budowała porozumienie, zamiast prowadzić do konfliktów?

Psycholog Friedemann Schulz von Thun stworzył ciekawą koncepcję, wedle której słuchamy czworgiem uszu, czyli na cztery różne sposoby. Załóżmy, że ktoś wraca do domu zmęczony i głodny i słyszy od domowników: „Nie ma nic na obiad?”. Jak może odebrać ten komunikat? Po pierwsze, uchem faktu: jaką informację chce przekazać ta osoba? Stwierdza, że nie ma gotowego obiadu. Po drugie, może użyć ucha apelu i usłyszeć, że ta osoba prosi lub oczekuje, że to on powinien się tym obiadem zająć lub w jakiś sposób go zorganizować. Po trzecie, może słuchać tzw. uchem ujawniania siebie, czyli przyjrzeć się temu, co druga osoba mówi na swój temat, np. „Jestem głodny, zmęczony”. Po czwarte, może uaktywnić swoje ucho relacyjne, czyli usłyszeć, co ta osoba mówi o ich relacji, być może odnajdzie w tym stwierdzeniu ukrytą prośbę, np. „Chciałabym, abyś się mną zaopiekował”, lub skargę: „Umawialiśmy się, że dziś ty gotujesz i nie dotrzymałeś słowa, zawiodłam się”. Zatem w jednym zdaniu, zależnie od tego, jak słuchamy, może być ukryte stwierdzenie, prośba albo chęć ponarzekania, dlatego warto na spokojnie upewniać się, co druga osoba miała na myśli: „Chciałaś, żebym coś przygotował?” albo: „Wiem, ja też jestem zmęczony, może coś zamówimy?”. Jeśli ktoś jest wrażliwy na krytykę, będzie miał bardziej aktywne ucho relacyjne i może odczytywać nawet neutralne uwagi jako krytykę, np. „Nie można na ciebie liczyć, bo obiecałaś, że ugotujesz, zrobisz zakupy” itd. Warto obserwować siebie, jakim uchem najczęściej słuchamy. Bywa, że w relacji z konkretną osobą mamy szczególnie wyczulone jedno  ucho, bo czujemy się nieakceptowani i krytykowani, dlatego nawet neutralną wagę odbieramy jako atak.
Takie obserwacje bardzo pomagają doprecyzować, o co chodzi w rozmowie, i potwierdzać w danym momencie, czy to, co słyszymy, na pewno jest krytyką. Można to też konfrontować z drugą osobą („Czy ty też to tak odebrałeś, czy może mi się wydaje?”), aby nasze słuchanie wspierało porozumienie, zamiast prowadzić do konfliktów.

PK-20.jpg

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 20/2022, na stronie dostępna od 24.06.2022

Komentarze

Zostaw wiadomość

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki