Logo Przewdonik Katolicki

Hyćka, czyli czarny bez

Maciej Gładysz
fot. Rostislav Sedlacek/ Fotolia

Rośnie prawie w całej Polsce. Pięknie kwitnie i wydaje bardzo zdrowe owoce, a po odpowiedniej obróbce wykorzystać można także jego kwiaty. Mowa o czarnym bzie zwanym w różnych regionach także bzowiną, demoniskiem czy hyćką. To jedna z najstarszych roślin leczniczych wykorzystywana przede wszystkim przy przeziębieniach, gorączce, zapaleniu krtani i gardła.

Chociaż nie zawsze tak było. Przed wiekami wierzono, że jest ona siedliskiem złych mocy. Dlatego rośliny pod żadnym pozorem nie można było ścinać, a każdego, kto się tego dopuścił, „łamało” i „wykręcało” za karę w kościach.

Dziś wiadomo, że czarny bez jest nie tylko zdrowy, ale i smaczny. Warto jednak pamiętać o kilku podstawowych zasadach. Hyćka kwitnie w maju i czerwcu i wówczas jest najlepszy czas na zbiory. Kwiatów i niedojrzałych owoców nie można spożywać na surowo. W tej postaci są one niejadalne, bowiem zawierają trującą substancję o nazwie sambunigryna. Toksyna ta ulega jednak rozkładowi podczas jakiejkolwiek obróbki termicznej lub suszenia. Kwiaty należy zbierać w suche dni, z daleka od dróg i wybierać te, na których część kwiatostanów nie jest jeszcze rozwinięta. Kwiatostany ścinamy, a nie zrywamy. Można je później usmażyć w cieście naleśnikowym, przygotować z nich sok czy nalewkę albo zasuszyć, a następnie zaparzyć z nich zdrową herbatę. Wówczas kwiaty suszymy w zacienionym, przewiewnym miejscu. Po ususzeniu powinny mieć one  kremowożółty kolor i niezmieniony zapach. Taki susz można przechowywać przez dwa lata. Na przetwory idealnie nadają się także owoce czarnego bzu. Dojrzewają one w sierpniu i wrześniu. Podobnie jak w przypadku kwiatów ścinamy całe baldachy i wybieramy tylko te, na których wszystkie owoce są dojrzałe, czarne i lśniące, a łodyżki czerwone. Z owoców możemy przygotować przepyszne konfitury, aromatyczne nalewki albo zdrowe soki

SOK Z HYĆKI

  • 60–70 kwiatów czarnego bzu
  • 2 l wody
  • 1,5 kg cukru
  • 3 cytryny
  • 3 limonki
  • 4 dag kwasku cytrynowego


Kwiaty dokładnie przeglądamy, sprawdzając, czy nie ma owadów. Nie myjemy. Cytryny i limonki kroimy w ćwiartki. Podgrzewamy wodę z cukrem w dużym garnku. Kiedy cukier się rozpuści, dodajemy kwiaty bzu, cytryny i limonki. Odstawiamy do schłodzenia. Gdy garnek się schłodzi, przykrywamy pokrywką i owijamy szczelnie folią spożywczą lub wkładamy w foliową siatkę i umieszczamy w lodówce na co najmniej 24 godziny. Po tym czasie przecedzamy przez gęste sito, wlewamy do wyparzonych butelek i zakręcamy. Słoiki pasteryzujemy przez 15–20 minut.

KWIATY CZARNEGO BZU W CIEŚCIE PIWNYM

  • 5 kwiatów czarnego bzu
  • 1 jajko
  • ok. 12 dag mąki
  • 150 ml piwa jasnego
  • 1 łyżeczka oleju
  • szczypta soli
  • olej do smażenia


Kwiaty bzu myjemy i otrząsamy z wody. Jajko, piwo, mąkę, łyżeczkę oleju i szczyptę soli dokładnie mieszamy na gładką masę. Olej do smażenia rozgrzewamy w garnku. Kwiaty bzu zanurzamy w cieście, wkładamy do rozgrzanego oleju i smażymy około minuty. Usmażone kwiaty odsączamy na papierowym ręczniku z nadmiaru tłuszczu. Przed podaniem możemy posypać cukrem pudem.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki