Logo Przewdonik Katolicki

Boża obietnica

Kamila Tobolska
Mnich proponuje Mieszkowi, aby poszukał pomocy u Boga. Otwiera Pismo Święte i w usłyszanych fragmentach odczytuje Bożą odpowiedź na swoje obawy. Fot. R.Woźniak/PK

Usłyszeć na własne uszy rozmowę księcia Mieszka z mnichem benedyktyńskim i odkryć, jak Bóg przemawiał do naszych pradziadów,w doprowadzając do chrztu Polski. Niemożliwe?

Tak by się mogło wydawać, jednak radio może wiele. Właśnie rozstrzygnięto konkurs na scenariusz słuchowiska radiowego „Chrzest 966−2016”. Zwycięskie słuchowisko przenosi nas w koniec X w., do klasztoru Benedyktynów pod Rzymem, palatium książęcego na Hradczanach, do Gniezna i na Ostrów Lednicki.
 
Nawet gdy zgaśnie ród
W pierwszej scenie, w czasie kończącego się właśnie śpiewu nieszporów i przy biciu dzwonów, do włoskich benedyktynów przybywa Brunon z Kwerfurtu, przyjaciel cesarza Ottona III, późniejszy męczennik. Prosi o rozmowę z mieszkającym tam wiekowym już zakonnikiem, ojcem Bonifacym, wcześniej misjonarzem w kraju Polan. Benedyktyn podarowuje Brunonowi drewniany krzyż, który otrzymał od Mieszka, ale wcześniej snuje opowieść rozpoczynającą się w 963 r., od narady odbywającej się w Pradze. Biorą w niej udział książę Bolesław Srogi, ojciec Dobrawy, benedyktyn ojciec Jordan, późniejszy biskup Polski, czescy wielmoże, w tym Sławnik, zwolennik Mieszka. − Z chrztu Mieszka wyniknie dobro i dla Kościoła, i dla ciebie. Trzeba jednak wysłać do Gniezna misjonarzy, aby nie zląkł się pogan i wytrwał w chęci nawrócenia. Pobożność Dobrawy wesprze tę misję, umocni jego wiarę i sojusz z Czechami – słyszymy skierowane do Bolesława Srogiego słowa Jordana, który zostaje wysłany z księżniczką do Gniezna.
W kolejnej scenie przysłuchujemy się toczonej na dworze książęcym w Gnieźnie, w czasie uczty, dyskusji między Mieszkiem, jego bratem Czciborem, opowiadającym się za dawnymi bogami, Jordanem i młodym Bonifacym. Następna scena rozgrywa się w skryptorium gnieźnieńskiego klasztoru, gdzie Bonifacy, przy odgłosach palącego się w kominku ognia, przepisuje księgę Psalterium, czyli pieśni, które król Dawid śpiewał Bogu. Odwiedza go tam Mieszko i dzieli się z nim swoimi obawami związanymi z chrztem. – Już teraz wiele rodów okazuje mi wrogość [...]. Boję się, że przez mój chrzest rozpadnie się kraj Polan – mówi. Mnich proponuje mu, aby poszukał pomocy u Boga. Otwiera Pismo Święte, a Mieszko w usłyszanych fragmentach odczytuje Bożą odpowiedź na swoje obawy. Chwilę potem słyszymy słowa, które padają podczas chrztu władcy udzielanego mu przez biskupa Jordana. W ostatniej, siódmej scenie Brunon z Kwerfurtu udający się na misję do plemienia Redarów, odwiedza Bolesława Chrobrego. − Jemu Bóg obiecał, że zawsze będzie chronił państwo Polan – wspomina ojca książę. − Mieszko wierzył, że nasz kraj napadany i niszczony, a nigdy od wroga nieujarzmiony, przetrwa wiele pokoleń. I będzie istniał nawet wtedy, gdy zgaśnie ród Piasta i rody następnych władców.
 
Któż to wie?
Autorem zwycięskiego scenariusza zatytułowanego Obietnica jest Marcin Samsonowicz-Górski z Warszawy, pracownik administracji państwowej. Informację o konkursie znalazł w dominikańskim miesięczniku „W drodze”. Pisanie słuchowiska było dla niego nowym doświadczeniem, stąd postanowił sięgnąć po fachową literaturę. Niełatwo było mu ją znaleźć, ale wówczas jedna z jego znajomych z pracy zaproponowała pożyczenie podręcznika. Okazało się bowiem, że studiowała w Łodzi reżyserię. − Początki państwa polskiego to według mnie jeden z najciekawszych i najbardziej tajemniczych okresów historii naszego kraju. Tworząc scenariusz, opierałem się na Kronice polskiej Galla Anonima, pierwszego polskiego kronikarza. Występuje w niej wiele ciekawych postaci, o których mało się dzisiaj pamięta − opowiada Samsonowicz-Górski, historyk nie tylko z wykształcenia, ale również z zamiłowania. W swojej pracy chciał pokazać, że w wydarzeniach sprzed 1050 lat brali udział konkretni ludzie, nie tylko tak rozpoznawalni jak Mieszko czy biskup Jordan. Szczególnie zależało mu na ukazaniu postaci św. Brunona z Kwerfurtu, autora żywotów św. Wojciecha i Pięciu Braci Męczenników, osoby niezwykle zasłużonej dla Polski, a słabo znanej. – Wprawdzie postać mnicha Bonifacego wymyśliłem, ale może taki istniał. Któż to wie? – zauważa z uśmiechem autor, dodając, że chciał, aby słuchacze dostrzegli w jego postaciach coś więcej, czyli Boży plan związany z tytułową obietnicą daną Mieszkowi przez Boga.
 
Słuchowisko kontra obraz
W konkursie „Chrzest 966−2016”, zorganizowanym przez katolickie Radio Emaus z Poznania, któremu patronował poznański biskup pomocniczy Damian Bryl, przyznano też dwa wyróżnienia. Jedno otrzymała Aleksandra Wawrzyniak, uczennica klasy maturalnej w liceum prowadzonym w Poznaniu przez siostry zmartwychwstanki. Motywem przewodnim jej scenariusza jest moneta, której przekazanie Mieszkowi Czesi zlecili pewnemu chłopcu. Z kolei Sławomir Stawny z podpoznańskich Złotnik, z wykształcenia politolog, prowadzący drukarnię na Uniwersytecie Ekonomicznym, stworzył słuchowisko dla całej rodziny, zrozumiałe także dla dzieci. Jego mały bohater trafia między postaci z obrazu Matejki ukazującego chrzest Polski. − Pisanie scenariusza to była dla mnie niezwykła przygoda – podkreśla Stawny.
Jak wyjaśnia ks. Maciej Karol Kubiak, dyrektor i redaktor naczelny Radia Emaus, ogłaszając konkurs, rozgłośnia chciała zachęcić jego uczestników nie tylko do przypomnienia sobie historycznych faktów, ale przede wszystkim pobudzić ich do refleksji nad znaczeniem chrztu dla naszego narodu i każdego Polaka. Co więcej, redaktor naczelny postanowił przyznać również nagrodę specjalną, która trafiła do Michała Serdyńskiego, pracownika Archiwum Państwowego w Poznaniu. – Do napisania scenariusza zachęciła mnie żona, absolwentka teatrologii – przyznaje, dodając, że odtwarzając czasy Mieszka sięgał do takich źródeł jak Kronika polska Galla Anonima czy kroniki Widukinda z Korbei.
− Cieszymy się, że nie ginie szlachetna sztuka pisania. Piękne jest to, że są osoby, które sięgają po tak trudną formę dramatyczną, jaką jest słuchowisko radiowe, w czasach kiedy jesteśmy zniszczeni nadmiarem obrazów – podkreśliła podczas wręczenia nagród przewodnicząca jury prof. Marta Karasińska, teoretyk literatury i teatru. Uroczystość, która odbyła się w studiu radiowym, połączono z próbą czytaną fragmentów zwycięskiego słuchowiska z udziałem aktorów Teatru Nowego w Poznaniu i Teatru im. Aleksandra Fredry w Gnieźnie. Całość, jak zapowiada reżyserka Małgorzata Jańczak, zostanie zrealizowana jesienią.
 
 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki