Do marynowania nie nadaje się mięso, które wcześniej było zamrożone, bo straci swoją soczystość. Natomiast z powodzeniem możemy zamrażać mięso wcześniej zamarynowane.
Marynata do mięsa
· szklanka białego wytrawnego wina
· kilka łyżek oliwy z oliwek
· 3 ząbki czosnku
· po kilka ziaren pieprzu i jałowca
· po 1/2 łyżeczki tymianku i rozmarynu
· łyżeczka majeranku, 2 listki laurowe
· po kawałku selera i pietruszki
· marchewka, kawałek białej części pora
· 2 łyżeczki musztardy francuskiej
Seler, pietruszkę, por i marchewkę obieramy i myjemy, a potem kroimy w krążki albo ucieramy na dużych oczkach tarki. Ząbki czosnku rozgniatamy i tniemy we wiórki, a pieprz i jałowiec rozcieramy w moździerzu. Wszystkie składniki przekładamy do miski. Wlewamy kilka łyżek oliwy oraz szklankę wina, dodajemy 2 łyżeczki musztardy francuskiej, a także pokruszone listki laurowe i mieszamy. Mięso wkładamy do miski z marynatą, obtaczamy je ze wszystkich stron, a potem przykrywamy albo zawijamy folią i wstawiamy na dwa dni do lodówki. Co kilka godzin mięso odwracamy, aby równomiernie nasiąkło marynatą.
Dzień Babci – Dzień Dziadka
Mam nadzieję, że taka pieczeń będzie smakowała babciom i dziadkom, których warto zaprosić na obiad z okazji ich święta. A na podwieczorek można przygotować torcik albo jakieś smaczne ciasto. Od kilkudziesięciu lat obchodzimy w Polsce te święta dzień po dniu, 21 i 22 stycznia. Dlaczego właśnie wtedy? Ponieważ 21 stycznia 1965 r. w teatrze poznańskim występowała Mieczysława Ćwiklińska, nestorka polskich aktorek, grająca w sztuce Drzewa umierają, stojąc rolę babci. Kiedy po spektaklu wręczano jej tort i kwiaty oznajmiono, że to z okazji Dnia Babci. Pomysł został podchwycony i rozpowszechnił go warszawski „Express Wieczorny”. Natomiast Dzień Dziadka obchodzimy od lat 80.
Babcie i dziadkowie zajmują w hierarchii rodzinnej miejsce szczególne. Darzymy ich miłością i wyjątkowym szacunkiem, nie tylko z powodu przeżytych lat – bo zdarzają się także babcie i dziadkowie w sile wieku – ale i ze względu na doświadczenie życiowe i stałą gotowość wspierania bliskich, nie tylko dobrą radą, na ile tylko pozwalają im siły oraz zdrowie. Trzeba o tym głośno mówić, zwłaszcza teraz, w czasach zapaści demograficznej, gdy coraz bardziej realne staje się widmo epoki babć i dziadków bez wnucząt.
Od wielu lat upominam się o to, aby owe styczniowe święta przenieść na dzień 26 lipca, kiedy wspominamy świętych Joachima i Annę, rodziców Maryi i dziadków Pana Jezusa. Wydaje się, że to byłaby bardziej stosowna i uzasadniona data. W takim właśnie terminie obchodzą Dzień Dziadków Hiszpanie, a także Brazylijczycy. We Francji jest to święto ruchome – co roku przypada w pierwszą niedzielę marca – a w Wielkiej Brytanii w pierwszą niedzielę października. Z kolei w Italii skojarzono ich święto z kościelnym wspomnieniem aniołów stróżów, więc obchody mają miejsce 2 października. Natomiast bułgarski Babinden przypada według kalendarza juliańskiego 8 stycznia, w dniu św. Georgi Hozewit – patronki akuszerów i ginekologów, bo początki Dnia Babci biorą się z szacunku dla babek akuszerek, które odbierały w domach porody. Tego dnia życzenia przyjmują również matki oraz ich dzieci, a zwłaszcza „babince”, dziecko urodzone w ciągu ostatniego roku. Amerykański Narodowy Dzień Dziadków obchodzony jest we wrześniu, a towarzyszy mu jako symbol niezapominajka oraz oficjalny hymn A Song For Grandma And Grandpa (Piosenka dla Babci i Dziadka). A w holenderskim Odoorn wzniesiono pomnik babci i wnuczki.