Krzyże św. Kamila Lellis

Krzyż towarzyszył mu niemal od urodzenia, a więc od 25 maja 1550 r. Pewnego dnia matka przeżyła wizję, w której ujrzała go z krzyżem na piersiach pośród dzieci i przeraziła się, że syn skończy na... szubienicy.

Po śmierci rodziców wiódł żywot zawadiaki, został najemnikiem, ale żołd roztrwonił grając w karty oraz kości i wkrótce stracił oszczędności, miecz i płaszcz....
Czyta się kilka minut

Krzyż towarzyszył mu niemal od urodzenia, a więc od 25 maja 1550 r. Pewnego dnia matka przeżyła wizję, w której ujrzała go z krzyżem na piersiach pośród dzieci i przeraziła się, że syn skończy na... szubienicy.

Po śmierci rodziców wiódł żywot zawadiaki, został najemnikiem, ale żołd roztrwonił grając w karty oraz kości i wkrótce stracił oszczędności, miecz i płaszcz. Zraniony w nogę znalazł się w rzymskim szpitalu św. Jakuba, gdzie później został pielęgniarzem. Zaniedbywał jednak obowiązki, bo wymykał się do przewoźników nad Tybr, z którymi łączyła go namiętność do gier hazardowych. Ze szpitala został zwolniony, gdy pod jego poduszką znaleziono karty. Tułał się więc po Italii, żyjąc z żebraniny, dopóki ktoś nie wyjednał mu pracy robotnika w klasztorze Kapucynów.

Po przełomie duchowym 2 lutego 1576  r. odmienił swe życie, a jego spowiednikiem został sam św. Filip Neri. Kiedy powierzono mu administrację szpitala, zaczął go reformować, pozyskując grono współpracowników, którzy utworzyli wspólnotę Kanoników Regularnych Posługujących Chorym. Przyjął święcenia kapłańskie i stanął na czele kamilianów – jak ich nazwano – którzy nosili na habitach oraz płaszczach czerwone krzyże i składali czwarty ślub: służby chorym nawet z narażeniem życia.

Pewnego razu, gdy znalazł się – za sprawą potrzeb podopiecznych i personelu – w tarapatach finansowych, ukląkł przed krucyfiksem i zaczął użalać się Ukrzyżowanemu nad swą niedolą. Nagle usłyszał dzwonek u drzwi: ujrzał nieznajomego, który zapytał, czy jest mu potrzebna gotówka. Zdumiony odrzekł, że tak i po chwili ów tajemniczy nieznajomy przyniósł mu trzysta talarów! A stało się to po modlitwie pod tym samym krucyfiksem, na którym ujrzał wcześniej Zbawiciela zdejmującego ręce z krzyża i pocieszającego go, że dzieło, którego się podjął jest, tak naprawdę, Jego dziełem. Od tej pory wszędzie zabierał ów krzyż ze sobą; obecnie można go zobaczyć w kaplicy rzymskiego kościoła św. Magdaleny. Św. Kamil zmarł w 1614 r., kanonizowano go w 1746  r., a odbiera cześć jako patron pielęgniarzy, chorych, szpitali i całego Zatybrza.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 4/2007