Opowieść o wschodniej granicy całego Zachodu

Materiał dziennikarzy FOX News był narracyjnym majstersztykiem polskiej strony. Udało się pokazać, że obrona wschodniej granicy Polski leży również w interesie Stanów Zjednoczonych.
Czyta się kilka minut
Michał Szułdrzyński, redaktor naczelny „Rzeczpospolitej” | fot. Magdalena Bartkiewicz
Michał Szułdrzyński, redaktor naczelny „Rzeczpospolitej” | fot. Magdalena Bartkiewicz

Kilka dni temu amerykańska prawicowa stacja Fox News wysłała na polsko-białoruską granicę swoich dziennikarzy, którzy przygotowali materiał na temat tego, jak Polska broni nie tylko swojego terytorium, ale strzeże także Unii Europejskiej i NATO, którego jest wschodnią flanką. Materiał w samych superlatywach opowiadał o polskim wysiłku na rzecz zbiorowej obrony, tłumaczył mechanizmy wojny hybrydowej, by pokazać amerykańskiemu odbiorcy specyfikę tego, co się dzieje w tym miejscu, które Fox nazwał najbardziej wrażliwym punktem NATO. Otóż wykorzystanie nielegalnej migracji jako broni, którą atakuje się państwa Zachodu, próbując doprowadzić do społecznej destabilizacji, to tylko element większej układanki orkiestrowanej przez Białoruś i Federację Rosyjską. Z jednej więc strony jest organizowana przez państwo i służby specjalne presja migracyjna na granicę, prócz tego wlatujące drony, balony, naruszenia przestrzeni powietrznej, ale też akty sabotażu (wysadzenie linii kolejowej koło Garwolina, podpalenia centrów handlowych), działania dezinformacyjne w sieci, a także ataki hakerskie, których liczba nieustannie wzrasta.

Wygląda na to, że przynajmniej sytuacja na granicy zaczyna być powoli opanowana. Zarówno premier Donald Tusk, jak i prezydent Karol Nawrocki w ostatnich dniach wizytowali Straż Graniczną, dziękując za to, że w ostatnich miesiącach liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy spadła do zera. To efekt stworzenia wielowarstwowej zapory, począwszy do fizycznego płotu, zbudowanego przez PiS a rozbudowanego przez obecny rząd, systemu elektronicznego, systemu dojazdowego, umożliwiającego natychmiastową reakcję służb w sytuacji, gdy ktoś usiłuje nielegalnie sforsować granicę, aż po nowe metody dowodzenia, udział wojska, policji i pograniczników. Wielki wysiłek organizacyjny i finansowy przyniósł oczekiwany efekt i dziś nasza granica jest szczelna, zaś strumień nielegalnej migracji został skierowany do państw bałtyckich, które takich zapór jeszcze nie zbudowały.

Ale najciekawszym punktem materiału w Fox News była próba pokazania, że sytuacja nad Bugiem czy w okolicach Białowieży, ma wpływ nie tylko na Polskę, ale również na poziom nielegalnej migracji do… Stanów Zjednoczonych. To był narracyjny majstersztyk ze strony polskiej, by pokazać, że tu nie idzie wyłącznie o nasze bezpieczeństwo, ale też o to, że jeśli nielegalnie przekraczający granicę migranci z Afganistanu, Iraku czy Syrii znajdą się w Europie, mają znacznie ułatwioną drogę do Stanów Zjednoczonych. Tak, by widz siedzący w Teksasie czy Arizonie zrozumiał, że Polska broni nie tylko bezpieczeństwa swojego czy swoich sąsiadów, ale też swojego najważniejszego sojusznika, Stanów Zjednoczonych. I że NATO działa, a Polska, wydając 5 proc. PKB na zbrojenia, jest lojalnym sojusznikiem. Z punktu widzenia polskich interesów, nie dało się tego rozegrać lepiej.

A na koniec warto powiedzieć o innym wniosku, który płynął z materiału z wizyty dziennikarzy Fox News w Polsce. Otóż, choć na co dzień w polityce mamy wielką wojnę, nasza wschodnia granica jest bezpieczna, bo mimo zmiany władzy, myślenie w kategoriach państwowych jest kontynuowane. Wysiłek rządów Donalda Tuska wraz z wysiłkiem gabinetu Mateusza Morawieckiego sprawia, że możemy się czuć bezpieczni. Choć oni sami by pewnie nigdy nie chcieli się do tego przyznać. 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 21/2026