Tu Europa zobaczy samą siebie

Leon XIV chce w Hiszpanii pokazać, że umie mówić do Europejczyków bez tonu wojny kulturowej, jednocześnie nie kapitulując przed językiem nowoczesności, który redukuje religię do prywatnego przeżycia.
Czyta się kilka minut
Sagrada Família górująca nad Barceloną. Po zamontowaniu krzyża na Wieży Jezusa świątynia ma 172,5 m wysokości i jest najwyższym kościołem na świecie | fot. Joan Valls/Getty Images
Sagrada Família górująca nad Barceloną. Po zamontowaniu krzyża na Wieży Jezusa świątynia ma 172,5 m wysokości i jest najwyższym kościołem na świecie | fot. Joan Valls/Getty Images

Hiszpania długo czekała na papieża. Ostatnim następcą św. Piotra, który odwiedził ten kraj, był Benedykt XVI podczas Światowych Dni Młodzieży w Madrycie w 2011 roku. Leon XIV będzie tam w dniach 6–12 czerwca, odwiedzając Madryt, Barcelonę i Wyspy Kanaryjskie. Program obejmuje dwanaście przemówień, cztery msze święte oraz około dziesięciu spotkań z liderami politycznymi, kościelnymi i społecznymi. Nie będzie to więc pielgrzymka jednego tematu.

Dawna stolica świata

Nieprzypadkowo hasło pielgrzymki brzmi: „Podnieście oczy”. Motto inspirowane Ewangelią ma wezwać hiszpańskie społeczeństwo do wyjścia poza codzienne troski i otwarcia się na kontemplację, jedność, piękno oraz miłość bliźniego. Także logo, z Maryją w centrum i postaciami skierowanymi ku górze, pokazuje, że wizyta nie jest przygotowywana wyłącznie jako seria ceremonii, lecz jako próba nadania całemu wydarzeniu języka duchowego i społecznego zarazem. Ma być to niezbędne w kraju podzielonym jak nigdy.

Papież przybędzie do stolicy 6 czerwca, spotka się z królem Filipem VI, władzami państwa, społeczeństwem obywatelskim, korpusem dyplomatycznym i młodymi. Następnego dnia odprawi mszę na Plaza de Cibeles, a 8 czerwca spotka się z premierem Pedro Sánchezem, przemówi w parlamencie, spotka się z biskupami i wspólnotą diecezjalną. Właśnie ten madrycki etap może okazać się najważniejszy politycznie, ponieważ Leon XIV będzie pierwszym papieżem w historii, który przemówi do hiszpańskiego parlamentu. Abp Luis Argüello, przewodniczący hiszpańskiego episkopatu, zwraca uwagę, że zaproszenie ma znaczenie nie tylko ze względu na to, kim papież jest dla Kościoła, lecz także dlatego, że jest rozpoznawany globalnie jako autorytet moralny i duchowy. Zaproszenie ze strony kierownictwa Senatu i Kongresu Deputowanych przyjęto jednomyślnie, mimo napiętej sytuacji politycznej w kraju, w którym za rok odbędą się wybory.

Hiszpania należy do społeczeństw silnie spolaryzowanych, a napięcia dotyczą migracji, aborcji, eutanazji, rodziny, edukacji, laickości państwa i miejsca religii w przestrzeni publicznej. Dlatego przemówienie Leona XIV w Kongresie Deputowanych będzie jednym z najtrudniejszych wystąpień jego pontyfikatu: papież będzie musiał mówić tak, aby nie dać się wpisać ani w retorykę prawicy, która chciałaby uczynić z katolicyzmu znak obrony tożsamościowej, ani w oczekiwania lewicy, która najchętniej widziałaby Kościół jako instytucję społeczną pozbawioną roszczenia do prawdy o człowieku.

Święty architekt i jego miasto

Jeżeli Madryt będzie miejscem spotkania papieża z państwem i polityką, to Barcelona stanie się miejscem spotkania z kulturą. 9 czerwca Leon XIV uda się do stolicy Katalonii, a jednym z centralnych momentów podróży będzie inauguracja i błogosławieństwo wieży Jezusa Chrystusa w Bazylice Sagrada Família, często opisywanej jako „Biblia w kamieniu”. Wydarzenie wpisuje się w setną rocznicę śmierci Antoniego Gaudíego, którego proces beatyfikacyjny już trwa i przypomina, że Europa często chce zachwycać się chrześcijańskim dziedzictwem, niekoniecznie przyjmując jego żywą treść. Sagrada Família, której budowa rozpoczęła się w 1882 roku, przypomina, że Kościół myśli w czasie dłuższym niż kadencja parlamentu. Po zamontowaniu górnego ramienia krzyża wieża Jezusa Chrystusa osiągnęła ponad 172,5 metra wysokości, czyniąc bazylikę najwyższym kościołem świata. W Barcelonie papież odwiedzi także więzienie Brians 1 oraz opactwo Montserrat, ważne dla katalońskiej pamięci religijnej i narodowej.

Najmocniejszym społecznie etapem pielgrzymki pozostaną jednak Wyspy Kanaryjskie. 11 czerwca papież poleci na archipelag leżący u północno-zachodnich wybrzeży Afryki, który stał się jedną z głównych bram dla migrantów próbujących dotrzeć do Europy. W Las Palmas i Santa Cruz de Tenerife ma odprawić msze święte oraz spotkać się z osobami pracującymi na pierwszej linii wspierania migrantów. Według Reutersa w 2025 roku ponad 3 tys. osób zginęło, próbując dotrzeć na Wyspy Kanaryjskie, często w prowizorycznych łodziach. Równocześnie rząd Pedra Sáncheza uruchomił roczny program pozwalający około 500 tys. migrantów ubiegać się o legalizację statusu. Popularne Kanary będą jednym z najbardziej czytelnych znaków całej pielgrzymki. Po Franciszku, który uczynił z Lampedusy miejsce europejskiego rachunku sumienia, Leon XIV jedzie na zachodnią flankę migracyjną kontynentu, aby pokazać, że dramat migracji nie jest pojedynczym kryzysem śródziemnomorskim, lecz trwałą próbą moralną dla Europy, która z jednej strony chce chronić granice, a z drugiej nie może zapomnieć, że człowiek uciekający przed biedą nie jest problemem statystycznym, ale osobą.

Pielgrzymka budowania mostów

Prof. Yago de la Cierva, powołany przez konferencję episkopatu generalny koordynator papieskiej wizyty, mówi, że wielu Hiszpanów ma nadzieję, iż papież pomoże uleczyć podziały i zachęci do jedności, streszczając to oczekiwanie wobec Leona XIV słowami: „You can work together even if you don’t think alike” (Możecie pracować razem, nawet jeśli nie myślicie tak samo). To zdanie mogłoby być nieformalnym mottem madryckiej części podróży: w kraju, w którym polityka coraz częściej działa jak mechanizm wzajemnego unieważniania przeciwników, papież może przypomnieć, że społeczeństwo nie istnieje dzięki jednomyślności, ale jak sam często powtarza, dzięki zdolności prowadzenia sporu w ramach wspólnej troski o dobro większe niż interes własnego obozu. Usłyszeliśmy to wyraźnie w Afryce, gdzie Leon wielokrotnie wracał do tego motywu.

Historia papieskich wizyt w Hiszpanii ustawia jednak Leonowi XIV wysoko poprzeczkę. Jan Paweł II był tam pięć razy, Benedykt XVI trzy razy; pierwsza wielka pielgrzymka Jana Pawła II w 1982 roku, pod hasłem „Świadek nadziei”, objęła 11 wspólnot autonomicznych i 57 przemówień. Benedykt XVI pielgrzymował m.in. do Walencji, Santiago de Compostela i Barcelony, gdzie konsekrował Sagrada Família, oraz do Madrytu na ŚDM. Leon nie leci do Hiszpanii po to, by tę pamięć wyłącznie odtwarzać. Jan Paweł II mówił do Hiszpanii wychodzącej z XX wieku, Benedykt XVI mówił przez liturgię, rodzinę, młodzież, piękno i rozum, Franciszek, choć nie dotarł do tego kraju, był papieżem hiszpańskojęzycznym i pozostawił temat peryferii, migracji oraz Kościoła wychodzącego. Leon XIV przybywa na Półwysep Iberyjski z własnym zadaniem: ma połączyć instytucjonalny spokój, społeczną wrażliwość, jasność antropologiczną i zdolność mówienia do Europy bez tonu wojny kulturowej, ale także bez kapitulacji przed językiem nowoczesności, redukującym religię do prywatnego przeżycia.

Pielgrzymka podwyższonej temperatury

Dlatego ta podróż ma czytelną strukturę. W Madrycie papież stanie wobec polityków, młodych, biskupów, bezdomnych i świata kultury; w Barcelonie wobec piękna, więzienia, Montserrat i Sagrada Família; na Wyspach Kanaryjskich wobec migrantów, wolontariuszy, pracowników ośrodków recepcyjnych i granicy Europy. To nie przypadkowy ciąg wydarzeń, ale mapa pytań. Jak mówić o Bogu społeczeństwu, które żyje tak, jakby Go nie potrzebowało? Jak mówić o człowieku politykom widzącym przede wszystkim wyborcę albo członka plemienia? Jak mówić o miłosierdziu Europie bojącej się utraty kontroli?

Jeśli więc hiszpańska pielgrzymka Leona XIV zostanie dobrze odczytana, może stać się próbą nazwania miejsca, w którym znalazł się cały europejski katolicyzm. Choć niewątpliwie wobec lokalnego temperamentu nie będzie to łatwe.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł
Michał Kłosowski

Artykuł pochodzi z numeru 21/2026