Oliwa i wino

Pewien zaś Samarytanin wzruszył się głęboko: podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem.

Przypowieść o miłosiernym Samarytaninie jest bardzo plastyczna i mocno zakorzeniona w rzeczywistości. Jezus mówi o drodze z Jerozolimy do Jerycha, drodze wiodącej w dół, słynącej z napadów, która zyskała sobie miano doliny krwi ...
Czyta się kilka minut

„Pewien zaś Samarytanin… wzruszył się głęboko: podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem”.

Przypowieść o miłosiernym Samarytaninie jest bardzo plastyczna i mocno zakorzeniona w rzeczywistości. Jezus mówi o drodze z Jerozolimy do Jerycha, drodze wiodącej w dół, słynącej z napadów, która zyskała sobie miano „doliny krwi” – jeszcze św. Hieronim w IV wieku wspomina tę nazwę. Z Jerozolimy do Jerycha trzeba było pokonać 550 metrów wysokości (jak z Murowańca do Kuźnic), rozłożonych jednak na długości ok. 27 km. Był to dziki, skalisty, niezamieszkały teren. Józef Flawiusz, żydowski historyk zmarły w 97 roku po Chr., wspomina, że mało kto przechodził tamtędy bez broni.

Głównym bohaterem przypowieści jest Samarytanin, który zachowuje się bardzo przytomnie: opatruje napadniętemu rany oliwą i winem.

Wino – gr. oinos, łac. vinum – było na Wschodzie tradycyjnym składnikiem codziennej diety. Spożywano je do posiłków, zazwyczaj mieszając z wodą w specjalnych mieszalnikach z gliny. Ze względu na zawartość alkoholu, można je było wykorzystać do dezynfekcji ran. Tak właśnie uczynił Samarytanin.

Oliwa – gr. elaion, łac. olivum – to olej roślinny o zielonym zabarwieniu i mocnym zapachu, otrzymywany przez ubijanie lub wytłaczanie w prasie owoców oliwki. Używano jej do celów spożywczych, do smażenia, jako dodatek do potraw. Oliwa była powszechnie stosowana do oświetlania domów. Olej ten miał również zastosowanie lecznicze i kosmetyczne: namaszczano nim twarz, zmieszany z wonnościami podawano gościom na znak szacunku, skrapiano nim włosy i brodę. Oliwa wygładzała skórę, stąd stosowano ją często po kąpieli. Dzięki swoim właściwościom łagodziła skutki podwyższonej temperatury i ból – temu celowi służyła kuracja zastosowana przez Samarytanina.

Jego zachowanie uświadamia nam, że miłość umie zadbać o to, czego w danej chwili drugi człowiek najbardziej potrzebuje.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 28/2007