Najnowszy sondaż dla niemieckiego „Bilda” pokazuje, że prawicowa Alternatywa dla Niemiec cieszy się w tej chwili rekordowym poparciem. Chce na nią głosować 28 proc. ankietowanych, rządząca CDU otrzymuje 24 proc., a koalicyjna SPD 14 proc. To oznacza, że partie, które dotychczas tworzyły centrum niemieckiej polityki – coraz bardziej podobne do siebie socjaldemokracja i chadecja – stają się coraz mniej ważne. A coraz więcej Niemców chce w swoim kraju głębokiej zmiany.
I chociaż obóz niechętny radykalizującej się prawicy świętował ostatnio przegraną węgierskiego premiera Viktora Orbána, możemy mieć wkrótce do czynienia z sytuacją, w której AfD wygra wybory w Niemczech, wywracając tamtejszy porządek polityczny. Pozostałe partie stosują zasadę kordonu sanitarnego, nie wchodząc z AfD w koalicję, więc być może jeszcze po kolejnych wyborach Alice Weidel nie zostanie kanclerzem Niemiec, ale złość wyborców tej antysystemowej partii jeszcze wzrośnie w sytuacji, gdy mimo wygranej będzie ona odsunięta od rządzenia.
AfD ma bardzo wysokie poparcie we wschodnich landach Niemiec, pokazując, jak wciąż żywe są historyczne podziały. Wszak Niemcy były podzielone przez czterdzieści kilka lat, a od zjednoczenia minęło 35. Ludzie ze wschodniej części czują się jednak traktowani gorzej, a Zachód traktuje ich jako nielubiących demokracji i imigrantów faszystów. Faktem jednak jest, że z polskiego punktu widzenia rewizjonizm historyczny AfD jest wysoce problematyczny. Niektórzy politycy tej partii mają neonazistowskie sympatie i przekonują, że Niemcy powinny przestać się wstydzić swojej przeszłości, że mają prawo do narodowej dumy, że mają prawo do tego, by obnosić się ze swoim patriotyzmem czy wręcz nacjonalizmem. Trudno więc przewidzieć, jak Alternatywa odnosiłaby się do Polski, gdyby przejęła władzę. Tym bardziej, że sporo w niej jest polityków prorosyjskich i prochińskich, opowiadających się za powrotem do starego modelu gospodarczego, gdy motorem wzrostu była tania energia z Rosji, a Chiny były wielkim rynkiem zbytu.
Ale faktem jest też, że poparcie dla AfD ma swoje przyczyny w głębokich, strukturalnych problemach niemieckiego państwa i gospodarki. Alternatywa umiejętnie rozgrywa niechęć do imigrantów, którzy w ciągu ostatniej dekady dosłownie zalali Niemcy. Buduje się na nastrojach paniki po niestety częstych przypadkach zamachów terrorystycznych, dokonywanych przez osoby, które powinny być wydalone z Niemiec. Bo państwo nie radzi sobie ani z absorpcją setek tysięcy nowych przybyszów, ale też z wyrzucaniem tych, których nie chce. Całe dzielnice czy miasta padają ofiarą mafii ściągających migrantów, którzy całymi rodzinami przyjeżdżają do Niemiec, zbierając haracz w postaci sowitych zapomóg socjalnych, na jakie mogą liczyć przybysze i ich dzieci. Równocześnie Niemcy borykają się z coraz większymi problemami gospodarczymi. Sprzedaż samochodów – najważniejszego produktu eksportowego – co roku spada, zaś samochody elektryczne mają znacznie krótszy łańcuch dostaw – są prostsze w konstrukcji, nie wymagają więc wielkich sieci poddostawców i kontrahentów, budujących potęgę niemieckiej gospodarki. Maleje też wiara społeczeństwa w to, że dotychczasowe partie, które do obecnego kryzysu doprowadziły, będą go w stanie rozwiązać. Stąd coraz więcej Niemców zerka w stronę radykałów z Alternatywy, którzy obiecują, że wywrócą cały system.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!








