Lubimy słowo „kryzys”. Nie tylko stanowi ono wykładnię wielu współczesnych problemów ale objaśnia nam świat, wyjaśnia zjawiska, a także stanowi usprawiedliwienie bierności w szukaniu rozwiązań. Odmieniliśmy współcześnie przez przypadki kryzys gospodarczy, kryzys ekonomiczny, kryzys klimatyczny, kryzys młodego pokolenia, kryzys wieku średniego, kryzys rodziny i tysiące innych, które codziennie, w tych czy innych mediach, ogłaszane są z pełnym przekonaniem. Również ojcostwo bywa wpisywane w kategorię „bycia w kryzysie”. Tu i ówdzie pojawiają się diagnozy, które kategoryzują współczesnych ojców jako tych, którzy – ze względu m.in. na swoje wewnętrzne problemy – mniej niż poprzednie pokolenia radzą sobie z rolą, którą pełnią. Zapewne lekkomyślnym i nieuczciwym intelektualnie byłoby stwierdzenie, że współcześni ojcowie idealnie spełniają swoją rolę i mają doskonałe warunki, aby być najlepszym wsparciem dla swoich dzieci. Może jednak warto zmienić optykę i zamiast o kryzysie podjąć debatę o wyzwaniach, które stoją przed ojcami lat 20. XXI wieku.
Coś trwałego
Think tank Tato.Net, działający w ramach Fundacji Cyryla i Metodego od 2020 r., przeprowadza badania i na ich podstawie publikuje raporty o nazwie STATO (akronim słów: statystyki i studia o ojcostwie). Coroczny cykl analiz ma na celu pogłębienie studiów nad problematyką współczesnego ojcostwa i rodziny. Tegoroczne badania (raport można pobrać bezpłatnie na stronie tato.net/o-tato-net/badania-stato) zostały przeprowadzone na przełomie grudnia 2024 i stycznia 2025 r. w oparciu o standaryzowany kwestionariusz obejmujący wybrane aspekty problematyki ojcostwa, a przeprowadziła je IMAS International (imas.pl) metodą ankiety internetowej. Ogólnopolska próba badawcza, obejmująca 1008 osób w wieku co najmniej 18 lat, była reprezentatywna w zakresie wieku, wykształcenia, wielkości miejscowości i regionu. Z próby tej wyłoniono grupę docelową 158 mężczyzn mających przynajmniej jedno dziecko w wieku do 18 lat. – Możemy mierzyć różne zachowania ojców – nie tylko na podstawie subiektywnych odczuć, ale również dzięki rzetelnym badaniom. Gdy analizujemy ogólnopolską grupę ojców mających dzieci do 18. roku życia, jesteśmy w stanie dostrzec pewne wspólne cechy i tendencje. Właśnie temu służy cykliczne prowadzenie badań, pozwala ono uchwycić zmiany i powtarzające się wzorce w zachowaniach ojców na przestrzeni czasu – opowiada dr Dariusz Cupiał, założyciel Tato.Net, redaktor raportu STATO’24. – Jeszcze niedawno nikt nie czuł potrzeby wyraźnego rozgraniczania: coś dla mamy, coś dla taty. Dziś, ponieważ zmienia się rola ojca, taka potrzeba staje się coraz bardziej widoczna. Współczesny ojciec to uczestnik przemian, które przechodzą zarówno życie rodzinne, jak i cała nasza kultura. Świat zmienia się gwałtownie i nieodwracalnie, a my musimy się w tym świecie odnaleźć. Potrzebujemy wiedzy, by zrozumieć, co w tym chaosie pozostaje trwałe. Ojcowie dawniej nie musieli się nad tym zastanawiać. Dziś tata nie może już sobie pozwolić na obojętność. Świadome ojcostwo to wyzwanie naszych czasów.
82%
badanych ojców ma jasno określony wzorzec dobrego ojca lub innego mężczyzny, na którym chcieliby się wzorować
Porozumieć się
Raport STATO’24 wskazuje, że jednym z kluczowych problemów w relacji ojciec – dziecko są zaburzenia w komunikacji. – Kiedyś nie było smartfonów. Nie było internetu. Dzieci bawiły się na podwórku, na ulicy, gdzieś w okolicy domu, a codzienność opierała się na bezpośrednim kontakcie z rówieśnikami. Rodzina pełniła wówczas rolę strażnika wartości. Gdy dziecko przynosiło do domu słowa, których się w rodzinie nie używało, wystarczała krótka reakcja: „U nas tak się nie mówi”. Prosty komunikat od ojca lub od matki był wystarczający, aby skorygować niepożądane zachowania. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej – przyznaje Dariusz Cupiał. – Komunikacja przeniosła się do świata cyfrowego. Dzieci rozmawiają ze sobą przez komunikatory, media społecznościowe, gry online. Młode pokolenie posługuje się zupełnie innym językiem, takim, który dla wielu dorosłych, w tym ojców, bywa niezrozumiały. Jednym z kluczowych problemów, który ujawniliśmy w naszym raporcie, jest głęboka luka komunikacyjna między pokoleniem ojców a pokoleniem dzieci. Ma ona wiele wymiarów: od językowego przez technologiczny aż do kulturowego. Nawet jeśli ojcowie również korzystają z internetu, to często funkcjonują w zupełnie innej przestrzeni: używają innych komunikatorów, poruszają się po innych kanałach, rozmawiają w zupełnie innym kodzie. To nie tylko kwestia technologii. To wyzwanie dla relacji. Dla więzi. Rodzicielstwo to przede wszystkim więź, troska i wychowanie – dodaje.
Wizja
Zdecydowana większość badanych ojców, bo aż 82 proc., ma jasno określony wzorzec dobrego ojca, najczęściej własnego lub na bazie korekty jego błędów, lub innego mężczyzny, na którym chcieliby się wzorować. – To pokazuje, że wyobrażenie o dobrym ojcu kształtuje się głównie przez przekaz międzypokoleniowy, czyli to, co przechodzi z pokolenia na pokolenie. Pracuję, zarówno prowadząc szkolenia i warsztaty dla ojców – pracowników firm, często bardzo kompetentnych, będących menedżerami na najwyższych szczeblach, jak i z ojcami o dużym deficycie umiejętności wychowawczych, np. osadzonymi w zakładach karnych. W więzieniach realizuję program zatytułowany „Ojciec nieZŁOMny”, którego celem jest wzbudzenie w uczestnikach tęsknoty za spełnieniem się w roli ojca – opowiada Dariusz Cupiał. – W trakcie zajęć często się bawimy, ponieważ wielu z tych mężczyzn nie jest w stanie długo skupić się na nauce w tradycyjnym sensie. Jedna z takich zabaw polega na układaniu klocków LEGO. Każdy uczestnik dostaje ten sam zestaw i prostą instrukcję: „Zrób coś”. Powstają różne budowle, które następnie ich autorzy prezentują. Dopiero po tym pokazujemy im przygotowany wcześniej wzorzec. W reakcji na to bardzo często zgłaszają zażalenia, że wcześniej nie zobaczyli wzorca tego, co ma powstać z klocków. A właśnie o to chodzi, ponieważ sytuacja ta staje się punktem wyjścia do rozmowy o ojcostwie. Jeden nie znał swojego ojca, drugi widział go raz w życiu i nie wie, kim był, a jeszcze ktoś inny pamięta tylko tyle, że ojciec źle traktował jego mamę. To prowadzi wszystkich ojców, nie tylko tych osadzonych, do ważnego pytania: czy jako chłopcy mieliśmy szansę obserwować dorosłego mężczyznę w roli ojca? To obserwacja ojca w dzieciństwie może być kluczowym budulcem do późniejszego zrozumienia ojcostwa, nawet jeśli dorastaliśmy w trudnych warunkach – przyznaje Dariusz Cupiał.
Wsparcie
Raport przygotowany przez Tato.Net wskazuje, że jeszcze niedawno ojcowie byli niemal niewidoczni w badaniach, programach i politykach publicznych. – Jestem członkiem Narodowej Rady Rozwoju, w grupie zajmującej się strategiami dotyczącymi wychowania i rodziny. Bardzo często wskazuję podczas różnego rodzaju konsultacji, że ojcostwo to ważna wartość dla naszego kraju, którą trzeba na nowo docenić i przemyśleć. Różne instytucje państwowe powinny zwrócić na to uwagę. Musimy przypomnieć sobie, jak ważna jest rola ojca w życiu dziecka, rodziny i całego społeczeństwa. Rola państwa nie może ograniczać się wyłącznie do wsparcia materialnego, musi obejmować także tworzenie kulturowych oraz organizacyjnych ram dla ojcostwa: edukację ojców, sieci wsparcia, rozwój lokalnych inicjatyw (np. Ojcowskich Klubów), a także przeciwdziałanie alienacji rodzicielskiej, która dramatycznie ogranicza prawa i odpowiedzialność ojców po rozpadzie relacji rodzinnych – uważa Dariusz Cupiał.
Do 2015 r. sądy z reguły powierzały opiekę nad dzieckiem jednemu z rodziców, na co wskazują statystyki, ze szczególną przewagą matek, jednocześnie automatycznie ograniczając prawa rodzicielskie drugiego rodzica. W 2015 r. przepisy prawa się zmieniły, dlatego przyjmuje się domyślnie, że władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom, a jej ograniczenie następuje jedynie w sytuacjach, gdy wymaga tego dobro dziecka, na przykład w przypadku zaniedbania, przemocy lub braku zainteresowania ze strony jednego z rodziców. Rosnąca liczba ojców stara się nie tylko o zwiększenie częstotliwości kontaktów z dzieckiem, lecz także o ustanowienie opieki naprzemiennej, modelu, w którym dziecko przebywa w porównywalnym wymiarze czasu u obojga rodziców, na przykład na przemian tydzień u ojca i tydzień u matki.
Koszty
Choć przepisy prawa dopuszczają możliwość opieki naprzemiennej, mimo że nie jest ona dokładnie zdefiniowana przez prawo, jej zastosowanie wymaga zgodnej współpracy rodziców oraz względnej bliskości ich miejsc zamieszkania. W sytuacji konfliktu między rodzicami lub znacznej odległości między ich domami sąd najczęściej rezygnuje z takiego rozwiązania, kierując się dobrem dziecka i obawą o jego poczucie stabilizacji. Obecnie brakuje dokładnych danych na temat tego, ilu rodziców po rozwodach opiekuje się swoim dzieckiem naprzemiennie. Można jednak szacować, że około 3–4 proc. rozwiedzionych małżeństw korzysta z tej formy opieki nad dzieckiem. Problem rozwodów i emocji wszystkich stron zaangażowanych na pewno jest zjawiskiem złożonym. Przerzucanie się odpowiedzialnością za rozpad rodziny i obarczanie winą jednej ze stron to rzeczywistość większości rozpadających się dziś małżeństw. Banalnym, ale wciąż prawdziwym stwierdzeniem jest, że to dzieci najbardziej cierpią w trakcie rozwodu. Koszt, który ponoszą, bywa niejednokrotnie multiplikowany za sprawą jednego z rodziców, który stosuje tzw. alienację rodzicielską, czyli uniemożliwianie na różne sposoby relacji dziecka z drugim rodzicem, a także manipulację psychologiczną, aby dziecko zniechęcić do kontaktów. Wartym odnotowania jest fakt, że wiele środowisk, zwłaszcza ojców walczących o prawo do opieki nad dziećmi, podważa bezstronność sądów rodzinnych w kwestii decydowania o tym, który z rodziców ma być głównym opiekunem dziecka. Szacuje się, że w około 90 proc. przypadków miejsce zamieszkania dziecka ustalane jest przy matce.
Sygnały
Choć długo leżał odłogiem, dziś temat ojcostwa coraz częściej trafia do debaty publicznej. Świadomy i zaangażowany ojciec niewątpliwie znajdzie wsparcie w postaci literatury, podkastów tematycznych czy grup, w których może uzyskać wsparcie na różnych poziomach bycia ojcem. Program „Ojcostwo – Przygoda Życia” realizowany przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, kampania „Facet na 100 Pro – Prawdzie historie” realizowana przez Fundację Share the Care wspólnie z marką Gillette, a wspierana przez miasto Łódź jako partnera społecznego, czy kampania think tanku Tato. Net „Jak to jest zostać tatą” to tylko niektóre z dużych inicjatyw ogólnopolskich organizowanych na rzecz ojcostwa. Wiele kampanii ma na celu zwrócenie uwagi na zaangażowane ojcostwo, jak choćby akcja TataTeżCzyta2025 zorganizowana przez Fundację Powszechnego Czytania i Wydawnictwo Tatarak. Głównym jej celem jest podniesienie wartości wspólnego czytania jako narzędzia budowania silnych relacji, kształtowania postaw oraz wspierania emocjonalnego rozwoju dziecka. Cała inicjatywa ma charakter inspiracyjny, organizatorzy chcą nie tylko szeroko zapraszać mężczyzn do czytania dzieciom, ale także wyposażyć ich w odpowiednie narzędzia. Dlatego kampanii towarzyszy publikacja poradnika dla rodziców i opiekunów Supermoc książek, wydanego nakładem 75 tys. egzemplarzy; bezpłatnie dystrybuowanego w wybranych księgarniach, bibliotekach, szkołach, przedszkolach i instytucjach kultury w miastach partnerskich kampanii w całej Polsce. Poradnik dostępny jest również za darmo w wersji online na www.TataTeżCzyta.pl.
---
W świecie social mediów, presji, hejtu i krytyki łatwo dać się ponieść fali poczucia bycia niewystarczającym. Współcześni ojcowie, aby spotkać siebie, muszą przedrzeć się przez niejeden stereotyp i idealistyczne wyobrażenie o ojcostwie, które funkcjonuje w ramach zbiorowej świadomości na temat bycia ojcem. Być może jednym z głównych wyzwań, które stoją przed ojcami chcącymi zaangażować się w relację ze swoim dzieckiem, jest odkrycie w procesie codzienności, co dla nich oznacza być ojcem tu i teraz.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!















