Jezus mówi o ubogiej wdowie, bohaterce przypomnianej tym razem sceny, że wrzuciła do skarbony „wszystko, co miała na swe utrzymanie”, dosłownie „całe swe życie” (gr. holon ton bion). O nikim nigdzie więcej w Ewangelii nie powie czegoś podobnego – czegoś, co przecież opisuje Jego własne życie i misję. Warto przy tym zauważyć, że chodzi o szczególny moment historii Jezusa. Scena jest ostatnim aktem Jego publicznej działalności w świątyni, poprzedza mowę eschatologiczną, po której nastąpi opowieść o Passze.
Co intrygujące, suma, którą daje kobieta, jest mizerna, stanowi równowartość dniówki robotnika w tym czasie (czy nie mogła przynajmniej jednego pieniążka zachować dla siebie?), celem zaś donacji jest reparacja murów świątyni (por. 2 Krl 12, 5–9), o której za chwilę Jezus powie, że zostanie zburzona. Czy taki datek nie jest po ludzku szaleństwem?
Z pewnością jest szaleństwem. Ale zapewne chodzi o to, byśmy dostrzegli, że w przypadku darów dla Boga ludzka miara zawodzi. Pochwała hojności zawarta w tej historii każe nam zrozumieć, że hojność jest możliwa dla każdego – jeśli uboga wdowa, której raczej należałoby pomóc, może być przykładem hojności i jeśli może to osiągnąć, dając pieniądze niezbędne do codziennego utrzymania, to znaczy, że hojność jest naprawdę w zasięgu każdego. Z drugiej strony, wyjątkowość jej daru – dała „wszystko” (czego nie potrafił uczynić bogaty młodzieniec) – każe nam pamiętać, że ofiar tego typu nie wolno mierzyć w wartościach bezwzględnych, że mają być raczej oceniane w zestawieniu z możliwościami. Refleksja na temat hojności zostaje tym sposobem zradykalizowana i zrelatywizowana, co paradoksalnie jest możliwe za sprawą materialnej znikomości daru. Uczniowie Jezusa – i wszelkiej maści darczyńcy – na zawsze pozostaną zawstydzeni dwoma pieniążkami ubogiej wdowy.
Z pewnością nie jest też przypadkiem, że opowieść ta relacjonuje ostatni akt Jezusa w świątyni przed jej zburzeniem. Uczniowie Chrystusa mają odkryć, że świątynia jest czymś więcej niż tylko murami, które dziś istnieją, a jutro rozsypią się w proch; jest miejscem, w którym wszystko, co posiadamy, całe nasze życie, może i ma przemieniać się w doskonały dar dla Boga i bliźnich.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!















