Głos pasterza

Tradycyjnie owczarnię (zagrodę owiec) kojarzymy z bezpieczeństwem. Jednak tekst zdaje się sugerować także inną możliwość interpretacji: poza czasem wypasu owczarnia staje się przecież miejscem, gdzie owce są jedynie strzyżone, dojone lub prowadzone na rzeź.
Czyta się kilka minut
Redyk w Ludźmierzu w kwietniu 2024 r. Redyk to uroczyste wyjście pasterzy ze stadami owiec na wypas na górskich halach (redyk wiosenny), a także ich powrót z wypasu (redyk jesienny) fot. Paweł Murzyn/East News
Redyk w Ludźmierzu w kwietniu 2024 r. Redyk to uroczyste wyjście pasterzy ze stadami owiec na wypas na górskich halach (redyk wiosenny), a także ich powrót z wypasu (redyk jesienny) fot. Paweł Murzyn/East News

Przywołany fragment Ewangelii św. Jana wprowadza ostry kontrast między „dobrym pasterzem” a „rozbójnikami”, którzy wchodzą do owczarni „inną drogą”. Tradycyjnie owczarnię (zagrodę owiec) kojarzymy z bezpieczeństwem. Jednak tekst zdaje się sugerować także inną możliwość interpretacji: poza czasem wypasu owczarnia staje się przecież miejscem, gdzie owce są jedynie strzyżone, dojone lub prowadzone na rzeź. Odgrodzona od okolicy przestrzeń może więc oznaczać pole umożliwiające rozmaite nadużycia „rozbójników”, którzy zamiast dawać życie, eksploatują swych podwładnych. „Rozbójnicy” posługują się manipulacją, propagandą i przemocą, by narzucić swój model relacji i sukcesu oparty na dominacji. Na szczęście w takim świecie, w świecie, w którym „człowiek człowiekowi wilkiem”, Jezus okazuje się Tym, który nie chce wyznawców zdobytych podstępem lub nieczystymi chwytami. Przychodzi po to, by ci, którzy za Nim pójdą, mogli w wolności odnaleźć prawdę o sobie.

Jezus mówi: „Ja jestem bramą”. Brama zaś to wyrwa w murze, miejsce, gdzie kończy się przymus. Prawdziwy Pasterz wchodzi przez bramę, czyli szanuje ludzką inteligencję i wolność. Nie włamuje się podstępem do ludzkiego wnętrza, puka i woła „po imieniu” – apeluje do najgłębszych pokładów naszej tożsamości. Wypływa to z niezwykle osobistej relacji z Nim – dla Niego nie jesteśmy bezimienną masą, „numerem statystycznym”, głosem wyborczym. Spotkanie z dobrym pasterzem wyprowadza nas z lęków i śmiercionośnych schematów. Prowadzi na pastwiska życia.

Wspólnota Jezusa przestaje być już zatem oparta na odgrodzonej przestrzeni i przymusie, a zostaje ustanowiona w jedną całość głosem – słowem – pasterza. Odtąd zatem poszukiwanie takiego tonu, głosu, słowa, które okażą się znajome – dotrą do najgłębszych warstw ducha i zarazem wyrażą je adekwatnie – staje się istotą pasterskiego zadania.

Czy jednak – choć o tym przytoczony fragment nie mówi – wiele nie zależy także od owiec? Według przedstawionego obrazu jesteśmy niejako predysponowani przez naszą naturę, by rozpoznać głos dobrego pasterza. Tylko Jego głos może okazać się naprawdę i do końca „znany”. Musimy jednak w ogóle chcieć weń się wsłuchać…


Słowa Ewangelii według św. Jana

Jezus powiedział: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem. Kto jednak wchodzi przez bramę, jest pasterzem owiec. Temu otwiera odźwierny, a owce słuchają jego głosu; woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je. A kiedy wszystkie wyprowadzi, staje na ich czele, owce zaś postępują za nim, ponieważ głos jego znają. Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych».

Tę przypowieść opowiedział im Jezus, lecz oni nie pojęli znaczenia tego, co im mówił.

Powtórnie więc powiedział do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ja jestem bramą owiec. Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, są złodziejami i rozbójnikami, a nie posłuchały ich owce. Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony – wejdzie i wyjdzie, i znajdzie pastwisko. Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie, i miały je w obfitości».

J 10, 1–10

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 17/2026