Grzeszna ucieczka przed ekologią

Nasz opór przed ekologią jest wciąż żywy. Wolimy myśleć o niej jako o projekcie politycznym niż religijnym; kojarzy nam się bardziej z lewicą niż Biblią
Czyta się kilka minut
Fot. Magdalena Bartkiewicz
Fot. Magdalena Bartkiewicz

Czas powiedzieć otwarcie, że my, katolicy, mamy kłopot z ekologią. I czas też, by z okazji wspomnienia św. Franciszka zweryfikować błędne mniemania i uprzedzenia, jakie wobec ekologii pojawiają się w Kościele. Zacznijmy od pytania, skąd wzięła się ta nieufność. Myślę, że z faktu jednostronnego, politycznego odczytywania tego terminu. Stanowi on bowiem, to fakt, jeden z kluczowych elementów agendy współczesnej lewicy i, oczywiście, istotę działania różnego rodzaju ruchów ekologicznych. Chodzi przy tym i o to, że zarówno owe partie, jak i środowiska występując przeciwko dewastacji ziemi, powietrza i wody, nie są już tak wrażliwe na ochronę życia ludzkiego, zwłaszcza w fazie prenatalnej. Ci politycy i aktywiści potrafią uczenie rozprawiać o życiu wewnętrznym mchu i pochylać się z troską nad duchowością paproci, ale poczęte ludzkie życie jest dla nich niczym więcej niż zlepkiem komórek. Owszem, taka perspektywa jest niespójna, bezsensowna i zasługuje na odrzucenie. Niemniej, dla katolika fakt ten nie powinien stanowić powodu do odrzucania ekologii jako takiej, Kościół bowiem jednoznacznie ukazuje integralność ekologii i za taką integralną ekologią się opowiada. To znaczy taką, która traktuje świat jako dzieło Stwórcy, z człowiekiem jako koroną stworzenia.
Musimy więc przełamywać pokutujące wciąż uprzedzenia i uświadomić sobie, że jako chrześcijanie jesteśmy odpowiedzialni za to, co wokół nas. Może temu służyć lektura encykliki Franciszka Laudato si’ – wspaniały i zarazem bardzo praktyczny wykład chrześcijańskiej ekologii, zakorzeniony w obecnej sytuacji świata i pokazujący, co tak naprawdę oznacza skierowane do nas przez Boga zaproszenie: „czyńcie sobie ziemię poddaną”. Warto dodać, że encyklika ta spotkała się z krytyką części publicystów, dowodzących gorliwie, iż dokument czerpie z zatrutych źródeł lewicowych ideologii…
Tak, nasz opór przed ekologią jest wciąż żywy. Wolimy myśleć o niej jako o projekcie politycznym niż religijnym; kojarzy nam się bardziej z lewicą niż Biblią. Gubimy religijny wymiar ekologii i jej Boży rodowód. A przecież, jak pisał Jan Paweł II, wspominając św. Franciszka z Asyżu, przyroda to cudowny dar udzielony przez Boga rodzajowi ludzkiemu. Nie mamy więc alibi i czas, byśmy przestali go szukać. Nadszedł czas na refleksję, ale i praktyczną realizację zasad chrześcijańskiej ekologii. Od czego zacząć? Nadchodzi listopad, nasze myśli biegną w kierunku cmentarzy. Więc może zacznijmy od ograniczania liczby plastikowych lampionów i wieńców zdobiących (?) groby naszych bliskich? Przecież co roku z cmentarzy wywozi się tysiące ton plastiku! Zamiast tysięcy kolorowych lampionów naszym zmarłym potrzebna jest przede wszystkim modlitwa.
Ufam też, że temat ochrony stworzenia zdecydowanie częściej będzie się pojawiać na kazaniach w polskich kościołach i że coraz częściej będziemy wzajemnie zachęcać się do troski o przyrodę oraz ekologiczny styl życia. Niech ekologia nie kojarzy nam się z polityką, lecz przede wszystkim z troską o „cudowny dar” Boga.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 41/2022