Okazuje się, że sprawa okoliczności śmierci ks. Popiełuszki wciąż budzi ogromne emocje i spory. Także wśród tych, którzy czczą pamięć kapelana „Solidarności” i podziwiają jego heroiczne męczeństwo. Raz jeszcze okazało się, że emocje to nasza silna strona, zaś prowadzenie dyskusji opartej na rzeczowych argumentach – bynajmniej.
Podczas ubiegłotygodniowej konferencji w Warszawie dr Tomasz Konopka, dyrektor Zakładu Medycyny Sądowej w Krakowie, przedstawił sądowo-lekarską analizę przyczyn i okoliczności śmierci zamordowanego duchownego. Tekst jest już w internecie, przypomnę więc tylko, że według eksperta przyczyną śmierci księdza było uduszenie przez kneblowanie. Wykluczono natomiast utonięcie czy kilkudniowe przetrzymywanie księdza i jego torturowanie.
Analizę przygotowano na zlecenie Rady Naukowej Muzeum bł. ks. Popiełuszki, bo w ostatnim czasie mord na duchownym znów stał się mocno kontrowersyjny. Powróciły tezy, że ks. Jerzy nie zmarł 19 października, że był torturowany w bunkrze w Kazuniu, a po kilku dniach, i gdy jeszcze żył, został wrzucony do Wisły. Przedstawiona analiza sugestie te dość jednoznacznie obaliła, zaś podczas samej konferencji ekspert wykluczył kilka innych tez, które ostatnimi czasy budowały alternatywną wobec dotychczasowych ustaleń wersję śmierci ks. Popiełuszki.
Zastrzegam: nie wiem, jak było. Wiem, że ekspertyza wygląda bardzo wiarygodnie; wiem, że jej autor jest w swojej dziedzinie wybitnym fachowcem, czego dowiódł także wówczas, gdy odpowiadał na liczne, niełatwe pytania; wiem, że analizę sporządził ekspert na podstawie 11-godzinnego zapisu sekcji zwłok (na marginesie: zdumiewające, że przez blisko 42 lata nikt tego nie zrobił!). Wiem także, że dla przewodniczącego Rady Naukowej Muzeum bł. ks. Popiełuszki analiza stanowi materiał bardzo cenny i wręcz nie do pominięcia w przyszłych opracowaniach dotyczących śmierci duchownego zamordowanego przez SB.
Dlatego nie bardzo rozumiem wyraźnego rozczarowania, jakiemu niektórzy dawali wyraz podczas spotkania oraz po nim, już w kuluarach. Zamiast satysfakcji, że wszyscy jesteśmy jednak bliżej prawdy, widać było negatywne emocje spowodowane faktem, że analiza nie wsparła pielęgnowanych dotychczas przekonań. Nie chodzi mi o to, by w stu procentach każdy miał teraz przyjmować treść ustaleń dr. Konopki, ale nie mogę pozbyć się wrażenia, że po jednej stronie mamy do czynienia z racjonalnym myśleniem opartym na osiągnięciach nauki, z drugiej zaś głównie z emocjami. Nie usłyszałem bowiem, także w kuluarach, rozsądnych kontrargumentów, a więc takich, które jakościowo dorównywałyby tym przedstawionym przez eksperta z Krakowa.
Nie chciałbym urazić tych, którzy omawianej analizie nie ufają, ale mam wrażenie, że niektórym jakby nie „wystarczała” ogromna, męczeńska ofiara poniesiona przez ks. Jerzego, dlatego jego cierpienia chcieliby dodatkowo „domartyrologizować”. Ale po co? W imię czego? Postawa zamordowanego księdza pozostaje bezdyskusyjnie wielka, bezcenna, inspirującą, nie tylko dla Polaków zresztą. Wśród ponad miliona osób, które dotąd odwiedziło Muzeum ks. Popiełuszki, są przybysze z całego świata.
Nie chodzi mi o to, by nie dociekać prawdy, dlatego z nadzieją czekam na zakończenie śledztwa IPN i ostateczne wyjaśnienie całej sprawy. Chciałbym jedynie, by podziw dla ks. Jerzego nie skręcił w jakimś niebezpiecznym, pozbawionym respektu dla racjonalności, kierunku. I żeby każdy z nas, niezależnie od tego, ku jakiej teorii na temat śmierci ks. Popiełuszki obecnie się skłania, był po prostu otwarty na przyjęcie ostatecznego orzeczenia. Ale dziś, co stwierdzam ze smutkiem, na taką otwartość na pewno nie wszyscy są gotowi.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.














