Logo Przewdonik Katolicki

Fonoholik w sieci

Hubert Ossowski
fot. Agnieszka Sozańska

Nie wyobrażamy sobie dnia bez telefonu. To może być prosta droga do uzależnienia. Fonoholizm to podstępne zjawisko, które trudno zauważyć, a jeszcze trudniej się do niego przyznać.

Łukasz jest zmęczony technologią. Mimo że ma jej dość, nie umie się od niej odciąć. Nie wychodzi z domu bez telefonu – wraca, gdy tylko stwierdzi, że brakuje mu prostokątnego kształtu w kieszeni. – Telefon zostawiłem w aucie, bo miałem wyjść tylko na chwilę – opowiada. – W połowie drogi pojawiły się myśli, żebym po niego wrócił. W każdej chwili mógł przecież się przydać. Nie mogłem iść dalej, wróciłem. Bałem się, że coś mnie minie, że ktoś do mnie napisze lub będzie próbował się ze mną skontaktować.
Codzienne korzystanie z dostępnej technologii cyfrowej, a zwłaszcza urządzeń mobilnych, znacząco zmienia nasze życie. Już teraz szacuje się, że ponad połowa z nas nie rozstaje się z telefonem komórkowym przez co najmniej 13 godzin w ciągu doby. Niezależnie od tego, czy go używa, czy nie.
 
Zaburzenie w korzystaniu
Każdy dzień wygląda tak samo. Telefon komórkowy jest włączony przez 24 godziny, a gdy śpimy, znajduje się w zasięgu ręki. Nie chcemy choć na chwilę stracić go z oczu. Nieustannie oczekujemy nowych powiadomień. Wydaje się, że czujemy wibracje w kieszeni, więc natychmiast sprawdzamy, czy dostaliśmy nową wiadomość. Czujemy niepokój lub rozdrażnienie, gdy nie możemy odebrać telefonu. Przestalibyśmy z niego korzystać dopiero wtedy, gdyby się rozładował – ale do takiej sytuacji nie dopuszczamy.

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 45/2019, na stronie dostępna od 26.11.2019

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki