Życie nie jest najważniejsze

Myślę, że gdyby zrobić uważne badania statystyczne, odpowiednio zadając pytania, mogłoby się okazać, że wielu z przyznających się do chrześcijaństwa nad Wisłą w dużej mierze praktycznie nie stawia swego życia w perspektywie wieczności, raczej podziela poglądy saduceuszów dotyczące zmartwychwstania ciał.
Czyta się kilka minut

Oni w odróżnieniu, od często nielubianych przez nas faryzeuszów, nie wierzyli w zmartwychwstanie. W swych zarzutach odnośnie do zmartwychwstania ciał uciekali się często do wyśmiewania takiej perspektywy. Chrystus w swych uzasadnieniach pokazuje, że wiara w zmartwychwstanie wcale nie jest absurdem, a co więcej, pośrednio była o nim mowa już w Torze.
Perspektywa zmartwychwstania daje ogromną siłę życiową, co widać w opowiadaniu o siedmiu braciach z Drugiej Księgi Machabejskiej. Jest to siła, która nie zapewnia przeżycia, ale umożliwia zachowanie godności i wierności po śmierć, a w zasadzie poza śmierć. Wiara ta stawia wszystko w zupełnie innej perspektywie i przerzuca kładkę przez moment śmierci, kładkę prowadzącą do prawdziwego spełnienia. Zakotwicza sens życia po drugiej stronie jego trwania, poza czasem doczesnym wyrywając swych wiernych z objęć doczesności. Otwarte bramy niekończącej się komunii z Bogiem umożliwiają młodym ludziom dokonywanie wyborów prawdziwie bohaterskich. Dla nich jest coś ważniejszego od życia, jest inna dalece bardziej atrakcyjna perspektywa.
Gdy wybuchła wojna na Ukrainie, podejrzewałem, że sytuacja może stać się bardzo niebezpieczna i grozi poważnym konfliktem zbrojnym także dla Polski. Zastanawiałem się wówczas, co mówić studentom, młodym ludziom, których życie może być bardzo narażone. Zadzwoniłem wtedy do ojca Karola Meissnera, benedyktyna, który znaczną część swojej rodziny stracił w pierwszych dniach II wojny światowej. „Karolu – spytałem – co mam powiedzieć studentom wobec możliwości wybuchu wojny?”. On zastanowił się przez chwilę i odparł; „Powiedz im, że życie nie jest najważniejsze”. Zapewne to właśnie mówiła matka swym siedmiu synom Machabeuszom. I być może taka katecheza jest nam bardzo potrzebna niezależnie od zagrożenia wojennego.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 45/2019