Logo Przewdonik Katolicki

Rozmowa w ciemno

Piotr Wójcik
fot. kritchanut/Adobe Stock

Polscy pracodawcy nagminnie nie umieszczają informacji o oferowanych zarobkach w ogłoszeniach o pracę i rezygnują z uzasadniania odmowy zatrudnienia. Czas więc, żeby nałożyć na nich taki obowiązek.

Stres towarzyszący rozmowie kwalifikacyjnej zna każdy, kto choć raz na niej był. To właśnie pierwszej takiej rozmowie towarzyszy największa niepewność – co do zachowania potencjalnego pracodawcy, zadanych pytań czy wreszcie siebie samego. Idąc na rozmowę kwalifikacyjną, większość zastanawia się przede wszystkim nad tym, jak się zaprezentować, co powiedzieć, żeby dobrze wypaść, a o czym lepiej nie wspominać. Jeśli coś pójdzie źle, pretensje mamy najczęściej do siebie. Wymagania, które powinien w takiej sytuacji spełnić rekrutujący, zwykle są spychane na dalszy plan, dopiero po jakimś czasie nieśmiało dochodzą do głosu ewentualne zastrzeżenia dotyczące zachowań ze strony niedoszłego pracodawcy. Ta strategia jest równie głęboko zakorzeniona w każdym z nas, co zwyczajnie zła. Sprawia, że pracodawcy w Polsce podczas rekrutacji robią, co chcą, nie trzymając się nawet podstawowych standardów. Proces rekrutacji w Polsce w ostatnim czasie przeszedł wielkie zmiany technologiczne, działy HR używają na potęgę portali społecznościowych oraz aplikacji mobilnych. Mimo to mentalnie wciąż tkwią w latach 90., w których z pracownikiem można było zrobić prawie wszystko, bo i tak nie bardzo mógł iść gdzie indziej.
 
Tajemnice rekruterów
To poddańcze podejście do potencjalnych pracodawców widać w opublikowanym właśnie badaniu „Candidate Experience w Polsce 2019”, przeprowadzonym przez portal Pracuj.pl. Co drugi kandydat do pracy jest szczerze przekonany, że pracodawcy dbają o dobre relacje z potencjalnymi pracownikami. To wzrost aż o 21 pkt. proc. w stosunku do badania z 2017 r. Odmiennego zdania było 42 proc. ankietowanych. 7 proc. nie miało wyrobionej opinii, co w sumie też potwierdza fakt, że niespecjalnie się zastanawiamy nad standardami, według których polskie firmy znajdują pracowników. Jednak gdy przyjrzymy się bliżej poszczególnym aspektom samej rekrutacji, okazuje się, że jest dużo gorzej. I w sumie trudno stwierdzić, dlaczego aż połowa kandydatów ma tak dobre zdanie o polskich firmach szukających pracowników.

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 45/2019, na stronie dostępna od 26.11.2019

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki