O efektywności w kontekście pracy mówimy na milion sposobów. Nie tylko my powinniśmy być efektywni, ale również procesy, w których bierzemy udział, produkty i działania. Zarządzamy czasem i zadaniami po to, aby być bardziej wydajni. Świat technologiczny ściga się w tworzeniu coraz to nowych i bardziej zmyślnych aplikacji, które sprawią, że zrobimy więcej i lepiej. Dziś planery składające się z kartki i długopisu odeszły do lamusa. Większość z nas używa jednej, a nawet kilku aplikacji, w których wpisujemy zadania do zrealizowania, spotkania do odbycia, plany na przyszłość. O ile efektywność w swojej istocie nie jest wartością negatywną, o tyle jako cel sama w sobie może generować wiele szkodliwych skutków, jak chociażby nieustanną presję nastawienia na wyniki, stres związany z oczekiwaniami czy utratę satysfakcji z samego procesu, który prowadzi do celu. Tymczasem, pytając o efektywność naszej pracy, warto szukać odpowiedzi nie tylko w przestrzeni poczucia sukcesu z tego, czym zajmujemy się zawodowo, ale również w naszym życiu osobistym, ilości odpoczynku i poziomie wypalenia zawodowego. Efektywność pracy jest ściśle powiązana z naszym dobrostanem psychofizycznym – a przynajmniej powinna się z nim łączyć.
Choroba czy nie
Osoby, które przejawiają wobec swojej pracy tylko pozytywne emocje i zawsze są na tym samym, wysokim poziomie zmotywowane, są jak jednorożce – nie istnieją. Każdy, niezależnie od sektora, w którym pracuje, poziomu zarobków, warunków pracy czy relacji z współpracownikami, co jakiś czas doświadcza spadku zainteresowania obowiązkami, które w ramach pracy przychodzi mu podejmować. Czasem jednak zniechęcenie powinno nas zaniepokoić, zwłaszcza jeśli utrzymuje się dłuższy czas. Z raportu UCE RESEARCH oraz platformy ePsycholodzy.pl ,,Polacy na granicy wypalenia zawodowego”, przeprowadzonego w 2024 roku, wynika, że aż 78,3 proc. pracujących dostrzega u siebie co najmniej jeden z czternastu symptomów wypalenia zawodowego. Brak takich oznak deklaruje 15,6 proc. badanych, a 6,1 proc. nie potrafi jednoznacznie się określić. Spośród 14 wymienionych w ankiecie symptomów najwięcej osób wskazało długotrwałe i silne poczucie zmęczenia lub wyczerpania i braku energii, które trwa mimo odpoczynku i nie jest związane z żadną chorobą. Na takie objawy wskazało 43,4 proc. ankietowanych. W 2021 roku przeprowadzono podobne badanie, wyniki były lepsze: o symptomach wypalenia zawodowego mówiło 65,3 proc. respondentów. 27 proc. nie czuło żadnego z objawów, a 7,7 proc. nie potrafiło tego określić. Z raportu ADP, firmy specjalizującej się w świadczeniu usług kadrowo-płacowych, wynika, że pandemia doprowadziła do wypalenia zawodowego 14 proc. polskich pracowników. Najczęściej dotyczyło to osób między 45. a 55. rokiem życia. Według raportu to osoby starsze są najbardziej narażone na wypalenie, gdyż najczęściej długotrwale pozostają w jednym miejscu pracy i nie czują satysfakcji z wykonywanych obowiązków. Przewlekłe zmęczenie i brak energii, spadek motywacji do pracy, podrażnienie, frustracja, wahania nastroju, trudności z koncentracją i podejmowaniem decyzji, problemy ze snem, fizyczne dolegliwości, wycofanie społeczne – to tylko niektóre z objawów, które specjaliści identyfikują jako symptomy wypalenia zawodowego. Choć ICD-11 (międzynarodowa klasyfikacja chorób) uznaje wypalenie zawodowe za chorobę, w Polsce nie dostaniemy L4 z tego powodu, ponieważ według polskiego sytemu jest ono uznawane za syndrom. Jeśli jednak w wyniku wypalenia zawodowego pracownik będzie odczuwał symptomy depresji czy zaburzeń lękowych, lekarz psychiatra może wypisać zwolnienie na te schorzenia.
Czas wpisany w DNA
Historycznie czas pracy był znacznie dłuższy niż obecnie. W połowie XIX wieku w USA powszechnie pracowano ponad 70 godzin tygodniowo. Ponieważ tydzień pracy obejmował zwykle sześć dni, oznaczało to około 12 godzin pracy dziennie. Pod koniec I wojny światowej warunki były jeszcze bardziej wymagające – pracownicy wielkich pieców w przemyśle stalowym spędzali w pracy średnio 84 godziny tygodniowo. Od połowy XIX wieku do połowy XX wieku czas pracy skrócono z około 80–90 godzin do 40–48 godzin tygodniowo. Pierwszym, który oficjalnie zaapelował o ośmiogodzinny dzień pracy, był walijski reformator i zwolennik utopijnego socjalizmu Robert Owen. W 1817 roku sformułował i ogłosił zasadę: ,,Osiem godzin pracy, osiem godzin wypoczynku i osiem godzin snu”. Na ówczesne realia było to jednak zbyt liberalne podejście do systemu pracy. Dopiero w 1847 roku angielskie kobiety i dzieci otrzymały zapewnienie dziesięciogodzinnego dnia pracy. Dodatkowo dzieci w wieku 9–13 lat pracujące w fabrykach od 1833 roku mogły pracować tylko osiem godzin dziennie. Dzieci powyżej 14. roku życia mogły pracować 12 godzin. Jako pierwsi, bo w latach 1840–1850, ośmiogodzinny dzień pracy otrzymali pracownicy w Nowej Zelandii i Australii.
Postulat wprowadzenia ośmiogodzinnego dnia pracy został wysunięty w 1866 roku przez Kongres Robotników w Baltimore oraz Kongres I Międzynarodówki w Genewie. W 1899 roku Kongres II Międzynarodówki, obradujący w Paryżu, uznał go za główne hasło manifestacji pierwszomajowych. W Polsce wprowadzono go 23 listopada 1918 roku dekretem podpisanym przez Józefa Piłsudskiego. 7-godzinny dzień pracy mają osoby z orzeczeniem o niepełnosprawności w stopniu umiarkowanym lub znacznym.
Inni już mają
Przez ponad sto lat w Polsce niewiele się zmieniło w zakresie czasu pracy. Paradoksalnie to niełatwy czas pandemii pokazał nam, że poruszamy się w ramach pracy w utartych formach. Większość warunków pracy, jak chociażby wymiar czasowy, osadzający się w ośmiu godzinach pięciodniowego tygodnia, bierzemy dziś za pewnik. Tymczasem wiele czynników, którymi są choćby nowe technologie, znacząco zmieniło nasze warunki pracy. Wiele krajów wśród modeli zatrudniania już dawno oferuje skrócony tydzień pracy. W Holandii popularny jest czterodniowy tydzień pracy, wiele osób pracuje w niepełnym wymiarze godzin, w Danii, Norwegii i Szwecji standardem jest pracowanie 37 godzin tygodniowo, w niektórych firmach wdrażany jest skrócony dzień pracy i czterodniowy tydzień, a we Francji ustawowo w 2000 roku wprowadzono 35-godzinny tydzień pracy. Mimo braku regulacji pojedynczy pracodawcy – zarówno w sektorach prywatnych, jak i publicznych – także w Polsce, zdecydowali się na czterodniowy tydzień. Skrócony tydzień pracy obowiązuje chociażby w poznańskim Herbapolu czy Urzędzie Miasta we Włocławku, Ostrzeszowie, Świebodzicach, Szczecinku czy Lesznie.
Propozycja
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej 14 sierpnia rozpoczęło przyjmowanie wniosków do pilotażowego programu skrócenia czasu pracy. Rozstrzygnięcie naboru i publikacja listy pracodawców zakwalifikowanych do pilotażu nastąpią do 15 października. – To będzie pierwszy pilotaż skróconego czasu pracy w tej części Europy, pierwszy w naszym regionie, pierwszy na tak szeroką skalę pilotaż w Polsce. Chcemy zachęcać do skróconego czasu pracy, zachęcać do testowania rozwiązań w różnego typu organizacjach. W pilotażu będą mogli wziąć udział przedsiębiorcy, jednostki samorządowe, fundacje, stowarzyszenia, związki zawodowe – by każdy pracodawca mógł sprawdzić, co u niego działa – mówiła w kwietniu minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Do programu mogą przystąpić zarówno prywatne przedsiębiorstwa, jak i publiczne instytucje. Kluczowym warunkiem wprowadzenia programu jest ten, że w okresie trwania programu zarobki pracowników nie mogą spaść poniżej tego, co zarabiali w momencie rozpoczęcia pilotażu. Pogorszeniu nie mogą ulec także warunki pracy. Wolne poniedziałki i piątki mogą następować po sobie rotacyjnie. Łączny budżet na realizację projektu wynosi 10 mln zł z Funduszu Pracy, a koszt projektu w przeliczeniu na jednego pracownika objętego pilotażem nie może przekroczyć 20 tys. zł. Ministerstwo zapowiedziało również, że potencjalnie jest skłonne zwiększyć finansowanie w 2026 roku, o ile program będzie się cieszyć zainteresowaniem. Po zakończonym programie grono ekspertów ma wydać wnioski na temat możliwego wprowadzenia czterodniowego tygodnia pracy na szerszą skalę.
Niejednoznacznie
Plusów czterodniowego tygodnia pracy, jak pokazują liczne badania, jest sporo. Pracownicy mogą cieszyć się większą równowagą między życiem zawodowym i prywatnym, większymi możliwościami samorozwoju, dłuższą aktywnością zawodową, za to mniejszym ryzykiem wypalenia zawodowego. Pracodawcy mogą z kolei obserwować wzrost efektywności i kreatywności pracowników, spadek liczby błędów i wypadków, a także większą konkurencyjność na rynku pracy. Głosy sceptyczne wobec takiego rozwiązania również nie milkną. Głównym argumentem przeciw zdaje się być ten, że nie we wszystkich branżach możliwe jest wprowadzenie takiego rozwiązania. Istnieją również obawy o podwyższenie poziomu stresu wobec większej liczby obowiązków do zrealizowania w krótszym czasie, a także o to, czy uda się utrzymać na stałym poziomie wynagrodzenie za świadczoną pracę.
Równoważąc
Nie trzeba analizować pogłębionych badań czy komentarzy specjalistów, aby intuicyjnie dostrzegać potrzebę równowagi między życiem prywatnym a pracą. Według badania Randstad Workmonitor 2024 pracownicy w Polsce i na świecie coraz częściej na nią stawiają. Dla blisko dwóch trzecich ankietowanych (60 proc.) życie osobiste jest ważniejsze niż kariera. Balans między tymi sferami znalazł się na liście priorytetów na równi z wynagrodzeniem (93 proc.), wyprzedzając inne czynniki związane z pracą. Przy wyborze kolejnego kroku w karierze aż 57 proc. badanych wskazuje życiową równowagę jako ważniejszy niż wyższe zarobki (55 proc.). Z kolei według badania LiveCareer 71 proc. Polaków wyznacza wyraźne granice między pracą a życiem prywatnym, rodziną i znajomymi. Przyspieszenie tempa życia, inflacja, która nie poszła w parze ze wzrostem zarobków, pracoholizm i zataczające coraz szersze kręgi wypalenie zawodowe sprawiły, że pracownicy, przynajmniej w jakimś stopniu, intuicyjnie zaczęli podążać za ideą work-life balance, lub przynajmniej zaczęli jej oczekiwać w swoim życiu. Koncepcja ta powstała na przełomie lat 70. i 80. XX wieku w Wielkiej Brytanii i zakłada harmonijne połączenie sfery pracy z życiem osobistym. Kluczem do dobrostanu psychofizycznego jest brak dominacji jednej nad drugą i wzajemnie uzupełnianie się, a nie podważanie. Wśród złotych zasad koncepcji work-life balance są: planowanie i organizacja, znalezienie hobby, korzystanie z urlopów, wyłączenie telefonu i niekorzystanie z komputera po pracy, budowanie relacji ze współpracownikami.
Ostatni czas przyniósł nowy trend, który już zyskuje zwolenników w pewnych kręgach zawodowych: work-life integration. Nie polega on na łapaniu balansu, ale płynnym przechodzeniu między życiem zawodowym a prywatnym. Zyskał na popularności w czasie pandemii COVID-19 – wówczas nastąpiła popularyzacja pracy zdalnej i hybrydowej, co przyczyniło się do bardziej elastycznego podejścia do czasu pracy. Dziś na podążanie za nim mogą pozwolić sobie ci, którzy po pandemii nie wrócili do biur lub osoby prowadzące własną działalność. Zwolennicy wdrażania idei work-life integration przekonują, że ma ona dla pracowników wiele zalet i umożliwia im np. wyjście w trakcie pracy do lekarza, urzędu czy odebranie dziecka ze szkoły, w zamian jednak pracodawca może oczekiwać, że pracownik odbierze telefon czy odpisze na maila poza godzinami pracy. Według raportu Gumtree.pl ośmiu na dziesięciu pracujących Polaków zauważa, że granice pomiędzy życiem prywatnym i zawodowym się zacierają. W podejściu do pracy, jak wskazuje raport, zdecydowanie znaczenie mają różnice pokoleniowe. Pokolenie Z, czyli najmłodsza grupa na rynku pracy, rzadziej niż starsze generacje przywiązuje wagę do sztywnego podziału życia zawodowego i prywatnego, szczególnie ceni też możliwość pracy zdalnej. Z kolei milenialsi częściej marzą o karierze freelancera, taką możliwość wskazuje 49 proc. badanych. Co trzeci pracodawca zauważa, że pokolenie Y wysoko ceni integrację czasu pracy i życia prywatnego. Najstarsi pracownicy, reprezentujący pokolenie X, rzadziej postrzegają work-life integration jako pozytywne zjawisko.
---
Mimo że mamy świadomość potrzeby zachowania równowagi między życiem prywatnym a zawodowym, według danych OECD Polacy wciąż należą do jednych z najbardziej zapracowanych narodów wśród 35 państw tej organizacji – zajmują siódme miejsce w rankingu. Przeciętny Polak spędza w pracy średnio 1928 godzin rocznie. Więcej czasu na obowiązki zawodowe poświęcają jedynie mieszkańcy Chile, Rosji, Grecji, Korei Południowej, Kostaryki oraz Meksyku. Na drugim biegunie znajdują się Niemcy, którzy przepracowują średnio zaledwie 1363 godziny rocznie. Wraz z początkiem września dla większości z nas urlop odszedł do przestrzeni wspomnień, a w głowie pojawia się prosta zależność: koniec urlopu równa się brak odpoczynku. Wielu z nas odpoczynek ciągle jeszcze jawi się jako synonim lenistwa, nicnierobienia, marnowania czasu i prokrastynacji. Nic bardziej mylnego: jak wykazują liczne badania, odpoczynek jest integralną częścią naszego dobrostanu psychofizycznego. Być może warto w tym nowym roku obowiązków wyjść poza schemat i uczynić priorytetem… efektywne odpoczywanie.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!















