Logo Przewdonik Katolicki

Długa praca nie popłaca

Piotr Wójcik
Według analizy Polskiego Instytutu Ekonomicznego realny tygodniowy czas pracy najdłuższy jest w budownictwie fot. Marek Lasyk/REPORTER

Trudno zarzucać Polakom brak pracowitości. Pod względem liczby godzin pracy jesteśmy w europejskiej czołówce, a tysiące zatrudnionych spędza w pracy ponad 50 godzin tygodniowo. Długa praca w Polsce to jednak problem, a nie powód do dumy.

Mamy w Polsce problem z etosem pracy. Ludzie, którzy chcą zmieniać świat przez wysiłek, stają się dinozaurami – napisał prof. Marcin Matczak w głośnym tekście w „Gazecie Wyborczej”, w którym przekonywał czytelników, że ciężka praca odeszła w Polsce do lamusa. Na kanwie wypowiedzi Matczaka przewinęła się przez Polskę burzliwa debata na temat pracowitości oraz sensowności długiej pracy, znacznie przekraczającej standardowy wymiar. Zwolennicy długiej harówki przekonywali, że sukces zawodowy wymaga pełnego poświęcenia, które oznaczać ma pracę nawet 16 godzin na dobę. „Innej drogi dla normalnych ludzi nie ma” – potwierdził Tomasz Lis, redaktor naczelny „Newsweeka”. Pełne podporządkowanie życia pracy ma być, według nich, jedynym gwarantem sukcesu i wysokich zarobków. Niestety, obecnie w Polsce kult ciężkiej pracy został rzekomo wymieniony na kulturę roszczeń i lenistwa, w której wyspecjalizowali się wciąż niezadowoleni milenialsi.
Trudno powiedzieć, skąd można wyciągnąć wniosek o problemach z polskim etosem pracy. Współczesna Polska ma wiele bolączek, jednak wśród nich bez wątpienia nie znajdziemy braku pracowitości. Wręcz przeciwnie, pod tym względem właściwie moglibyśmy nieco już przyhamować. Ponieważ długa, ponadnormatywna praca jest gwarantem głównie chorób i stresu, a nie sukcesu.

PK-48.jpg

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 48/2021, na stronie dostępna od 05.01.2022

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki