Logo Przewdonik Katolicki

Tajemnica ciała

Monika Białkowska
fot. Lidia Sieradzka

Przywykliśmy do uroczystości Bożego Ciała. Wciąż zadziwia jednak wiara, że Bóg rzeczywiście ma ciało. Że nie tylko kiedyś je miał, ale wciąż ma. Co nie pozostaje bez znaczenia także dla rozumienia ludzkiego ciała. I ludzkiej płciowości.

Jan Paweł II był pierwszym teologiem w historii Kościoła, który tak obszernie spróbował odpowiedzieć na pytanie: dlaczego Bóg dał człowiekowi ciało i jakie są tego konsekwencje w relacjach międzyludzkich, szczególnie w małżeństwie. Swój pontyfikat rozpoczął od wygłoszenia cyklu katechez na ten temat. Dzięki niemu w chrześcijaństwie na nowo dowartościowana została godność ludzkiej cielesności – przestała dominować tendencja do postrzegania go jako nieczystego tabu i siedliska grzesznych pokus, a górę wzięło widzenie ciała wprost jako obrazu Boga.
Ciało określa naszą płeć. Poprzez ciało jesteśmy kobietą lub mężczyzną, a nie tylko po prostu cielesnym człowiekiem. I tylko poprzez ciało możemy komunikować się z innymi i żyć dla innych. Skąd taka architektura ludzkiego ciała? Dlaczego nawet na poziomie fizycznym odzywają się w nas impulsy dające radość z życia dla innych? Dlaczego dusza i ciało mogą mówić jednym językiem? Dlaczego przyjemność seksualna może być jednocześnie i w pełni również miłością? Według Jana Pawła II odpowiedź znajdujemy w analizie tekstów biblijnych mówiących o Bogu, który stwarza człowieka na swój obraz i podobieństwo. O Bogu, który jest Wspólnotą Osób, a więc którego pragnieniem jest, aby owo podobieństwo było rzeczywiście tej Wspólnoty odzwierciedleniem. Nie tylko na poziomie duchowym, ale fizycznym właśnie. Bo wszystkie dostępne nam źródła – które pod natchnieniem Ducha Świętego starały się uchwycić jakoś zamysły Boga wobec człowieka – potwierdzają prawdę, że stwarzając, Bóg szukał wzoru i natchnienia w swoim własnym Boskim „My”.
 
Inne, nie lepsze
Bóg jest Wspólnotą Osób, dlatego pragnie, aby także człowiek nie był po prostu pojedynczy i samowystarczalny. Za pomocą męskiej i kobiecej płciowości ciała ludzkiego Bóg niejako projektuje człowieka do relacji wyzwalającej go z tej jego pojedynczości. Kongregacja Nauki Wiary, która w 2004 r. wydała list O współdziałaniu mężczyzny i kobiety w Kościele i świecie, stwierdza wprost, że samotność jest szkodliwa. „Celem [stworzenia człowieka jako mężczyzny i kobiety] jest w rzeczywistości pozwolić, by życie Adama nie zapadło się w konfrontacji sterylnej i, tym samym, śmiertelnej z samym sobą – czytamy w dokumencie. – Koniecznym jest wejście w relację z innym bytem, który byłby na jego poziomie. Tylko kobieta, stworzona z tego samego «ciała» i przepełniona tym samym misterium, daje życiu ludzkiemu przyszłość. (…) stworzenie kobiety przez Boga charakteryzuje ludzkość jako rzeczywistość relacjonalną”.

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 24/2019, na stronie dostępna od 03.07.2019

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki