Przeglądam je i co rusz wpada mi w oko wiersz, który – jak się okazuje – wciąż znam na pamięć. Jak wszyscy wiemy, w liceum Bursy się nie przerabia, tak było też, gdy ja byłam licealistką. Więc skąd Bursę znałam, kto mi go podrzucił, jak weszłam w posiadanie zbioru jego poezji (Wydawnictwo Literackie 1969, na okładce jego zdjęcie, włosy potargane, ucho odstające)? Nie wiem, nic mi nie przychodzi do głowy. Wiersze były takie inne, zaczepne, a jednocześnie smutne i trochę romantyczne takim romantyzmem brudnawym, szorstkim. Zmarł młodo, legenda mówiła, że samobójczo (nieprawda, chorował na nieuleczalną wówczas chorobę serca), należał do tak zwanych „wyklętych”. Dla mnie, zmęczonej już aurą Stachury i Wojaczka, Bursa był idealnym bohaterem młodzieńczej niezgody na hipokryzję świata dorosłych. I wydawało mi się, że jestem wybrana, ponieważ go znam, a inni nie. Więc pewnego dnia, dość zaczepnie, z wyższością, zadałam podczas lekcji pytanie polonistce (a była to wspaniała nauczycielka, świetny pedagog, również pisarka, w Poznaniu później bardzo znana i szanowana, kochała młodzież i literaturę): a zna Pani Bursę? Na wspomnienie mojej siedemnastoletniej pychy mam ochotę zapaść się pod ziemię, choć coraz częściej po prostu uśmiechnąć się z politowaniem. Mojej polonistce na szczęście to politowanie udało się ukryć i okazała jedynie zrozumienie wobec mojej egzaltacji. Na odbywającej się miesiąc później studniówce towarzyszył mi kolega koleżanki, którego osobiście poznałam pół godziny przed imprezą. Miał na imię Zbyszko (nie Zbyszek!), był szarmancki, świetnie tańczył, dobrze nam się rozmawiało. Aż tu nagle, być może nawet w trakcie walca, a może przy Beatlesach, okazało się, że również zna Bursę! Czy można sobie wyobrazić większą egzaltację? Cytowaliśmy z pamięci wiersze między kolejnymi tańcami, czy to nie scena rodem z pierwszych książek Małgorzaty Musierowicz? Z kolegą Zbyszkiem zaprzyjaźniliśmy się na krótki czas, dopóki nie podzieliły nas środowiska studenckie i nowe przyjaźnie i zajęcia. Bursę dzisiaj czytam trochę inaczej. Miał 25 lat, kiedy umarł, parzył na świat cynicznie, ale mimo to z jakimś rodzajem smutnego uroku. Cynizmu nie znoszę w żadnej postaci, mimo że zdaję sobie sprawę, że to forma jakiejś ucieczki i niezgody, a nawet cierpienia. Ale znajduję też wiersze bardzo dojrzałe, refleksyjne i dojrzałe w formie. W każdym razie teraz, kiedy o Bursie już dawno zapomniałam, mogę go odkrywać na nowo. I to nie deszczową i listopadową jesienią, ale w dojrzałości późnoletnich, a wciąż słonecznych dni.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













