Logo Przewdonik Katolicki

Zerwane więzi

Bogna Białecka
Fot. Tomasz Majewski

Zerwane więzi rodzinne, ciągnące się całymi latami pretensje czy zupełny brak kontaktu. Co się dzieje, gdy emocje związane z konfliktem opadły, czas zaleczył rany i przynajmniej jedna ze stron zaczyna tęsknić za utraconą relacją?

Tego typu problemy nie są rzadkością. Badania prowadzone na uniwersytecie Cambridge pokazują, że najczęściej zerwana, wskutek rozwodu, bywa więź z ojcem. Średnio brak kontaktu w tej sytuacji trwa osiem lat. Jednak drugie co do kolejności są konflikty z rodzeństwem (siedem i pół roku braku kontaktu). Konflikty dotyczą spadku, nieakceptowanego przez rodzinę związku, nałogów, przewlekłych chorób i rozwodów.
Choć próba naprawienia utraconych relacji jest dobrym odruchem, zawsze warto zadać sobie pytanie: czy otwieranie starych ran niesie ze sobą więcej korzyści czy zagrożeń? Niektóre rodziny nigdy nie schodzą się na nowo i trzeba się z tym pogodzić. Ważne jest, by zastanowić się nad swoją motywacją. Czy szukasz pojednania, by usłyszeć, że w sporze sprzed lat to ty miałeś rację, by usłyszeć przeprosiny? A może chcesz poprawić swoją samoocenę („oto wyciągam dłoń i wybaczam urazy”), lecz tak naprawdę nie zależy ci na naprawieniu relacji? A może to tęsknota za „i żyli potem długo i szczęśliwie”?
Badania z Cambridge pokazują, że pojednanie jest bardzo wymagającym zadaniem i aż 80 proc. ludzi uważa, że próba ponownego nawiązania kontaktu zakończy się porażką i boi się jej. Ulga, którą odczuli zerwawszy kontakty z rodziną jest bardziej pociągająca niż wizja naprawy relacji.
 
Typowe problemy
Tomasz ma 30 lat i właśnie się żeni. Gdy miał 16 lat, rodzice przeszli burzliwy rozwód i od tej pory prawie nie widywał ojca. Dziś przypomina sobie różne dobre chwile z tatą i choć nadal ma do niego żal za porzucenie, to chciałby, żeby ojciec był obecny na jego ślubie. Niestety, mama stawia ultimatum: albo ona, albo „ten pan”.
Teresa i Elżbieta to siostry. Mieszkają w domach tuż obok siebie i od 15 lat nie zamieniły ze sobą słowa. Gdy doszło do podziału działki budowlanej w spadku po rodzicach, wszystko wydawało się załatwione sprawiedliwie. Wkrótce okazało się jednak, że wzdłuż działki ma przebiegać droga i jednej z sióstr został zabrany półmetrowy pas działki. Kobieta poczuła się oszukana, podejrzewając, że jej siostra dobrze wiedziała, co się szykuje, i dlatego wybrała drugą część. Choć od dawna wiadomo, że podziału dokonano uczciwie, siostry nie potrafią przełamać urazy.
Alkoholizm Romana i wynikająca z niego przemoc doprowadziły najpierw do separacji, a potem do rozwodu. Była żona Agata po latach nadal korzysta z pomocy psychiatry, a dorosłe już dzieci zerwały kontakty z obojgiem. Jednak po latach mężczyźnie udało się opanować nałóg. Dziś jest anonimowym alkoholikiem i chciałby nawiązać relacje z rodziną. Agata nie chce o tym słyszeć. Chciałaby za to odnowienia relacji z dziećmi, które wyprowadziły się z Polski.
 
Od czego zacząć?
Doskonałym punktem wyjścia jest zauważenie, że w konflikcie brały udział dwie strony (a może nawet więcej) i każda jakoś się do niego przyczyniła – czasem aktywnie, czasem brakiem reakcji czy bierną agresją. To najtrudniejsza część, bo wszyscy mamy tendencję do tego, by wybielać siebie i widzieć się wyłącznie jako ofiarę. To problem matki Tomasza. Mimo że dla wszystkich, łącznie z synem, oczywisty był jej udział w problemie (awantury o byle co, bezpodstawne oskarżenia o zdradę itp.), to do dziś uważa się za niewinną ofiarę swojego męża. Ona nie zrezygnuje z ultimatum. Dlatego dla Tomasza lepszym rozwiązaniem będzie na razie umówienie się z ojcem osobno, wyjaśnienie problemu i naradzenie się z nim, co mogą zrobić.
Następnie warto zadać sobie pytanie, czy nastąpiły jakieś zmiany, które dają podstawę, by uznać, że w przyszłości relacja może być lepsza niż dotąd. W przypadku Teresy i Elżbiety jest to dość obiecująca perspektywa. Do momentu podziału spadku żyły ze sobą w bardzo dobrych stosunkach, a dziś z całą pewnością wiadomo, że sprawa zabrania pasa ziemi to efekt niefortunnego zbiegu okoliczności, a nie ukartowanego oszustwa. Tak samo lepszej relacji z trzeźwym i z powodzeniem walczącym z alkoholizmem Romanem mogą spodziewać się zarówno jego była żona Agata, jak i ich dzieci.
Warto obejrzeć serial dokumentalny Look me in the eye, który pokazuje prawdziwe historie ludzi, którzy po latach zdecydowali się spróbować naprawić zepsute relacje. Twórcy serialu oparli się na badaniach neuropsychologicznych, pokazujących wagę nawiązania kontaktu wzrokowego z drugą osobą w trudnej sytuacji. Kontakt wzrokowy pozwala lepiej ocenić szczerość intencji i zmiany, która dokonała się w drugiej osobie. Pomaga też dostrzec w niej żywego człowieka, a nie potwora, którego obraz pielęgnowany był w wyobraźni przez lata. Serial Look me in the eye pomaga zrozumieć, jak ważne będzie pierwsze spotkanie twarzą w twarz po latach i dlaczego warto się do niego przygotować.
 
Przygotowanie do rozmowy
Jak to zrobić? Zadbaj o siebie. Być może potrzebna jest terapia, coś, co pomoże w zdrowym funkcjonowaniu. Bez tego spotkanie może doprowadzić do uruchomienia starych schematów reakcji i wyjdziecie z niego jeszcze bardziej poranieni. Druga strona musi widzieć, że się zmieniłaś/-eś albo że przynajmniej nad sobą pracujesz.
Przygotuj się do rozmowy. Bardzo przydatną lekturą może być książka Kluczowe rozmowy, doradzająca, jak przeprowadzić naprawdę trudną rozmowę. Warto spisać sobie wszystko to, co chciałoby się powiedzieć, uporządkować to, pomyśleć czy mamy szansę, by druga strona wysłuchała tak wyrażonej opowieści. Może trzeba nad tym popracować: odrzucić pretensje i oskarżenia, dodać wybaczenie i prośbę o wybaczenie. Można nawet przećwiczyć tę rozmowę z kimś godnym zaufania, kto zwróci uwagę, jeśli powiemy coś nie tak, jak trzeba.
Zadzwoń lub napisz do człowieka, z którym chcesz odbudować relację. Bądź przygotowany na to, że możesz być zmuszony do co najmniej kilku prób. Czasem wielu, jak opisuje Roman: „Dzieci zerwały ze mną kontakt, jak tylko skończyły 18 lat. Jednak przez znajomych dowiedziałem się, że syn mieszka w Irlandii. Zdobyłem jego adres. Zacząłem wysyłać kartki na Boże Narodzenie. Wysyłałem je przez pięć lat. Nigdy nie odpowiedział. Znajomi powiedzieli, że syn się ożenił i urodziły mu się bliźniaki, więc wysłałem mu paczkę z prezentami dla maluchów. Tym razem wysłał kartkę z podziękowaniem. Bardzo miłą, ręcznie pisaną. I przesłał zdjęcie wnuków. Popłakałem się. To duży krok do przodu”.
 
Kontakt
Zadbaj o jasną komunikację. Powiedz, czy napisz, że zdajesz sobie sprawę, że jest problem, który jest nierozwiązany, i zależy ci na tym, by się spotkać i na nowo o nim porozmawiać. Jasno wyraź, że zdajesz sobie sprawę ze swojego udziału w problemie i szczerze przeproś. Nie spodziewaj się jednak entuzjastycznej reakcji i błyskawicznego pojednania. Pamiętaj, że dla czterech na pięć osób podjęcie rozmowy w takiej sytuacji wydaje się trudne czy wręcz beznadziejne. Odczuwają lęk, poczucie zniewolenia, braku kontroli, paraliżującego strachu, że znów będzie jak dawniej. Co więcej, rozmówca może odrzucić nawet najbardziej szczerą próbę pojednania. Szczególnie jeśli w przeszłości podejmowałeś takie próby i kończyły się one powrotem w stare, toksyczne relacje. Druga strona musi wiedzieć, że się zmieniłeś.
Wróćmy do przykładów. Roman jest w dobrej sytuacji. Jest trzeźwym alkoholikiem. Ma pracę, poukładane, odpowiedzialne życie. Próbując nawiązać kontakt z rodziną, może zademonstrować namacalną, pozytywną zmianę. W gorszej sytuacji jest Agata. Lata chodzenia do psychiatry nic nie zmieniły. Potrzebuje leków, by normalnie funkcjonować, podejmowała wiele prób psychoterapii, ale z każdej zrezygnowała.
Jeżeli próbujesz nawiązać powtórną relację z dorosłymi dziećmi, pamiętaj, że prawdopodobnie czuły się obwiniane za problemy rodziców. Dotyczy to na przykład sytuacji rozwodu. Nawet gdy rodzice zapewniają, że problem dotyczy ich samych, a oboje bardzo kochają swoje dzieci, to te i tak uważają, że gdyby były lepsze, do rozwodu by pewnie nie doszło. Wrażenie to pogłębia się, gdy rodzice w powtórnych związkach okazują się zdolni do odpowiedzialnego i pełnego miłości zajęcia się nowym potomstwem. Dlatego tak ważne jest ponowne przeproszenie za zdane rany i zapewnienie o czystych intencjach oraz pokazanie gotowości do wysłuchania drugiej strony.
Gdy już rozmawiacie, pamiętaj o tym, jak ważne jest patrzenie z odpowiednim nastawieniem w oczy drugiej osobie. Oczy są zwierciadłem duszy, a jak pokazuje dokument Look me in the eye – samo szczere i troskliwe spojrzenie może znacząco pomóc w naprawie relacji. I oczywiście najtrudniejsza część – prawdziwie przebacz i proś o przebaczenie.
 
Efekt
Jak zakończyły się sytuacje z omawianych przykładów? W przypadku Elżbiety i Teresy poszło łatwiej, niż myślały. Wystarczyło, że jedna zaprosiła drugą na rozmowę i szczerze przeprosiła, by po latach mijania się w obojętności rzuciły się sobie w ramiona. Tomasz porozmawiał z mamą i tatą (z każdym z osobna). Stanęło na tym, że tata będzie obecny na ślubie, ale już nie na weselu, za to Tomasz zaprosi go na uroczystą kolację wkrótce po ślubie, by poważnie porozmawiać. Romanowi udało się nawiązać kontakt z synem. Trafił na dobry moment, gdy urodziły się wnuki. Żona syna odegrała w tym dużą rolę. Niestety, gdy syn próbował namówić swoją siostrę na kontakt z ojcem, zerwała kontakty i z nim, a potem wyprowadziła się, zacierając za sobą ślady. Dla niej było to zbyt bolesne rozdrapywanie ran. Agata odrzuciła propozycję spotkania z Romanem, jednak podjęła po raz kolejny terapię, tym razem z silną motywacją doprowadzenia jej do końca. Co do syna, na razie poprzestaje na wysyłaniu kartek świątecznych, wiedząc, że jeszcze nie jest gotowa na spotkanie.
Jak widać, nie zawsze jest happy end. Jednak jeśli kiedyś były między ludźmi więzi miłości, szansa na uzdrowienie jest większa.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki