Marzenia, tajemnice i reguły

W chwili gdy czytają Państwo ten tekst, w księgarniach jest już hucznie zapowiadana książka Agaty Steczkowskiej i Beaty Nowickiej Steczkowscy. Miłość wbrew regule. Osobista biografia rodziny.
Czyta się kilka minut
FOT. ZUZANNA SZCZERBIŃSKA/PK. Agnieszka Pioch-Sławomirska redaktor prowadząca.
FOT. ZUZANNA SZCZERBIŃSKA/PK. Agnieszka Pioch-Sławomirska redaktor prowadząca.

Nie wiem, co kierowało panią Agatą. Zwykle w takich sytuacjach posądza się autora o chęć wypromowania się albo zarobku. Może motywacją jest rzeczywiście pragnienie opowiedzenia o fenomenie muzycznego „klanu” i sile miłości rodziców? Danuta i Stanisław stworzyli niezwykłą wieź między sobą i dziewięciorgiem dzieci, choć postawili wszystko na jedną kartę. Może to też chęć uleczenia ran? Najstarsza córka państwa Steczkowskich jako kilkunastoletnia dziewczyna usłyszała od obcej kobiety na ulicy: „Jesteś wstrętna, bo jesteś dzieckiem księdza”. Po latach w jednym z wywiadów mówi: „Wszystko, co napisałam, to prawda. Nasi rodzice tak nas wychowali, że kłamstwo było niedopuszczalne. Nie można było patrzeć matce czy ojcu w oczy i kłamać”. Jak twierdzi, wbrew temu, co obwieszczają plotkarskie media, wcale nie chce ujawniać światu rodzinnych tajemnic, a jedynie uwolnić prawdę od kłamstw i plotek. Taka intencja mnie przekonuje, choć zastanawiam się, czy warto robić to w taki sposób.
Kiedy parę lat temu czytałam Marzenia i tajemnice Danuty Wałęsy, z kart książki wyłonił się obraz kobiety szczerej, prostolinijnej, bardzo silnej i zranionej zarazem; chwilami drażniąca, chwilami fascynująca lektura, w ogólnym rozrachunku zostawiła wrażenie na plus. I refleksję o tym, jakim policzkiem dla Lecha Wałęsy musiały być nie tylko niektóre fragmenty, ale i sam fakt, że jego żona zdecydowała się na taki krok. Ale może ona też w jakiś sposób leczyła swoje rany? Z jednej strony bardzo jej kibicowałam, z drugiej myślałam: przecież jednak ten mąż teraz cierpi.
 A gdy swego czasu Natalia Przybysz wyznała prawdę o dokonanej aborcji, pierwsze o czym pomyślałam, to: kobieto, co na to Twoje dzieci? Są jeszcze małe, ale gdy podrosną, może zapytają: dlaczego zabiłaś moją siostrę/brata – i czemu opowiedziałaś o tym światu w taki sposób? Czasem ciężar niesionych doświadczeń jest tak wielki, że dochodzi się do ściany i jedyne, czego się pragnie, to z ulgą go zrzucić. Ale wyznając publicznie tajemnicę, trzeba liczyć się z echem, jakie wywoła.
Na koniec – całkiem inne wyznanie. Andrzej Sowa, Ocalony. Ćpunk w Kościele. Książki nie czytałam, ale pamiętam spotkanie z Andrzejem podczas jednego z poznańskich Forów Duszpasterskich. Niezwykłe świadectwo: balangi, narkotyki, kradzieże, napaści i... szczury zjadające jego ciało; potem nawrócenie i pomaganie uzależnionym młodym. To była publiczna spowiedź – choć zupełnie nie w rodzaju niezdrowego ekshibicjonizmu – wyjawienie grzechów, sekretów. Ale własnych, nie cudzych. Po to, by powiedzieć o tym, jak dobry jest Bóg. Po to, by może komuś pomóc, kogoś ochronić.
Chyba najlepiej właśnie tak wyznawać marzenia i tajemnice. Obowiązuje prosta reguła: miłości, nieranienia, szukania dobra drugiego człowieka.
 


Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 14/2017