Logo Przewdonik Katolicki

W berecie do świętości

Monika Białkowska
Niemodni, jakby z innych czasów - harcerze / fot. Tomasz Wiszniewski

Niemodni, jakby z innych czasów. Dbają o honor, przyrzekają lojalność, chcą służyć, być rycerscy i uprzejmi, karni, sumienni, gospodarni i czyści w myśli, mowie i uczynkach. Wierzący.

Na dodatek, nieco na przekór polskiej mentalności, w kłopotach uśmiechają się i śpiewają. Skauci – przeżytek czy nadzieja? Młodsi i starsi, wszyscy w granatowych beretach. W koszulach z podwiniętymi rękawami, z rozpiętym pod szyją guzikiem, nie galowi, ale nieustannie gotowi do pracy. Kiedy się witają, podają sobie nie prawą, lecz lewą dłoń, bo jest bliższa sercu. Salutują prawą: trzy środkowe palce wyprostowane oznaczają szczerość, ofiarność i czystość. Kciuk, który przykrywa mały palec, przypomina im, że silniejszy zawsze ma bronić słabszego. Wszystko tu jest przemyślane, wszystko jest po coś, w końcu wychowanie jest zbyt poważną sprawą, by działo się samo. Tak żyje się wśród skautów.
 
Od początku
Wojna skończyła się całkiem niedawno, a oni znali smak porażki. W 1956 r. niemiecka młodzież skautowa w Kolonii uznała, że wojna nigdy nie może się powtórzyć. Że trzeba budować braterstwo między narodami. Że takie braterstwo oparte być musi na wartościach chrześcijańskich. Sięgnęli do idei Roberta Baden-Powella i do myśli o. Jakuba Sevina, który w latach 20. tworzył w Belgii  i Francji skauting katolicki. W ten sposób narodziła się Federacja Skautingu Europejskiego, ruch, nazywany czasem po prostu skautami Europy. W 1995 r. przystąpiło do niego Polskie Stowarzyszenie Harcerskie „Zawisza”. Do dziś Skauci Europy niezależnie od narodowości mają takie same oznaczenia i mundury, ale co ważniejsze – jednakowe prawo, podstawowe teksty, obowiązujące zasady. Ich drogą do pokoju jest praca nad sobą, zupełnie niepasująca do stereotypowych przekonań na temat współczesnej młodzieży. Skauci Europy nie unikają lekcji WF-u, dbają o swoje zdrowie i rozwój fizyczny. Nie są niezaradni życiowo, kształtują zmysł praktyczny. Świadomie pracują nad charakterem. Uczą się służyć, a nie tylko brać. Wreszcie – wierzą w Boga i się modlą.
Dziwna młodzież, jakby z innych czasów? Jeszcze dziwniejsza, bo obdarzona wielkim zaufaniem. W europejskim skautingu nie ma podziału na wychowawców i wychowanków. Tam młodzi wychowują młodych, starsi uczą młodszych, młodsi naśladują starszych i marzą, żeby kiedyś być jak oni.
– Zależy nam, żeby dzieci i młodzież wygrywali swoje życie, żeby rozwijali swoje pasje i kształtowali charakter, stając się dobrymi Polakami i katolikami – mówi Błażej Marzoch, pełnomocnik ds. Rozwoju Skautów Europy.
 
Wilczki, harcerze, wędrownicy
Wilczki to najmłodsi pośród Skautów Europy. Mają od ośmiu do dwunastu lat i praca z nimi oparta jest na Księdze Dżungli Rudyarda Kiplinga. Dzieci składają obietnicę bycia wiernymi Bogu, rodzicom, ojczyźnie i prawu gromady, obiecują również każdego dnia spełniać przynajmniej jeden dobry uczynek. Wcześniej proszą rodziców o pozwolenie i księdza o błogosławieństwo. Patronuje im św. Franciszek z Asyżu. Wyjeżdżają na obozy, uczą się śpiewu i rozpalania ogniska, zdobywają kolejne sprawności i gwiazdki. Słuchają opowieści Akeli – w Księdze Dżungli był to najsilniejszy, najmądrzejszy i najbardziej doświadczony spośród wilków, a u Wilczków to Szef Gromady – i uczą się od niego. Poznać mają Prawo Gromady: „Wilczek słucha Starego Wilka. Wilczek nie słucha samego siebie” i Prawo Wilczka, nakazujące myślenie o innych, zachowanie czystości, prawdomówność i radość.
Harcerzem można zostać, mając trzynaście lat. Każdy zastęp wybiera zwierzę, którego nazwę nosi i którego cechy chce naśladować, i świętego patrona. Zastępowi są niewiele starsi od pozostałych członków zastępu, zresztą ważne decyzje i tak podejmują wszyscy razem. Każdy ma swoje jasno określone obowiązki: są kucharze, technicy, wodzireje, mistrzowie orientacji, liturgiści. Zbiórki w ciągu roku przygotowują ich do obozu: uczą przetrwania bez zdobyczy cywilizacji. Same obozy są połączeniem tradycyjnego harcerstwa z grami terenowymi i rekolekcji, z adoracjami Najświętszego Sakramentu czy pieszymi pielgrzymkami do pobliskich sanktuariów.
Najstarsi wśród skautów to wędrownicy i przewodniczki. To starsi licealiści i studenci, którzy chcą sami się rozwijać, a jednocześnie służyć młodszym. W swoich grupach organizują wyprawy do różnych zakątków świata, pomagają powodzianom albo budują kościół na Kamczatce, wystawiają sztuki, organizują wieczory filmowe. Są dowodem na to, że rację miał twórca światowej idei skautingu – Baden-Powell, gdy przekonywał, że nastolatki potrafią dokonywać cudów, jeśli tylko obarczy się ich dużą dozą odpowiedzialności, obdarzając jednocześnie zaufaniem.
 
Dla Królestwa
Międzynarodowy Związek Przewodniczek i Skautów Europy – Federacja Skautingu Europejskiego zgodnie z prawem kanonicznym ma status prywatnego stowarzyszenia wiernych świeckich na prawie papieskim i „skupia stowarzyszenia skautowe wyznania rzymsko katolickiego”. Na ściśle określonych zasadach obejmuje także stowarzyszenia należące do innych wyznań chrześcijańskich, protestanckie i prawosławne. Celem Skautów Europy jest prowadzenie młodych do pełnego rozwoju religijnego tak, by dzięki nim Europa przeżyć mogła odnowę cywilizacji chrześcijańskiej. Nie może złożyć przyrzeczenia skautowego nikt, kto nie został ochrzczony, musi przynajmniej być w trakcie przygotowań do chrztu.
W całej organizacji obowiązują trzy podstawowe zasady. Pierwsza mówi o tym, że obowiązki harcerza rozpoczynają się w domu. Druga – że harcerz jest wierny swojej ojczyźnie i działa na rzecz jedności i braterstwa w Europie. Trzecia – że harcerz jako chrześcijanin jest dumny ze swojej wiary i sumiennie pracuje, by wprowadzać Królestwo Boże w otaczającym go świecie.
– W Polsce jesteśmy właśnie w trakcie liczenia – mówi Błażej Marzoch. – W ubiegłym roku było nas trzy i pół tysiąca, w tym mogą być nawet cztery tysiące. Pojawiło się niedawno kilka nowych środowisk, prężnie działamy w Warszawie, Lublinie czy Radomiu. Staramy się zakładać nowe grupy, m.in. w Szczecinie, Poznaniu czy Trójmieście.
 
Bezpieczni i święci
– Pracuję z chłopcami od dziesięciu lat – mówi Błażej Marzoch. – Oni widzą w skautingu ogromną przygodę. Robią rzeczy, jakich nigdy by nie zrobili. Budują miasteczko z drewna i żyją w nim przez trzy tygodnie. Odbywają samotne rajdy. Poznają świat. Kiedy idę na pierwszą zbiórkę i mówię, że za chwilę rozpalimy ogień i ugotujemy obiad, odpowiadają, że tego się nie da zrobić, bo przecież pada deszcz, a oni nie umieją. A za chwilę jednak gotują.
Rodzice popełniają czasem błąd, za wszelką cenę próbując zatrzymać przy sobie dorastające dzieci. Młodzi potrzebują kontaktu z rówieśnikami, kontaktu z przyrodą, odkrywania świata. Będą szukać autorytetów i odpowiedzi na najważniejsze pytania w grupach rówieśniczych, być może w takich, które wpłyną na nich negatywnie. Szczególnie w gimnazjalistach, o których mówi się w kontekście trudnego wieku i burzy hormonów, widzimy ogromny potencjał. Wiemy, że jeśli zainteresują się czymś wartościowym, są zdolni zdobywać szczyty  i być prawdziwymi bohaterami. Czekają tylko na wartościowe propozycje, na przygodę, na miejsce budowania prawdziwych, głębokich relacji. W skautingu budujemy bezpieczne środowisko, w którym przestrzegane są harcerskie zasady, gdzie młodzi pomagają sobie wzajemnie i wspólnie budują Królestwo Boże. Skuteczność potwierdzają sami rodzice, którzy mówią, że ich syn, który nie potrafił sobie ukroić kromki chleba, teraz gotuje obiad dla całej rodziny.



„Wierzę mocno, że państwo, którego wszyscy obywatele byliby harcerzami, byłoby najpotężniejsze ze wszystkich. Harcerstwo bowiem, a polskie szczególnie, ma takie środki, pomoce, że kto przejdzie przez jego szkołę, to jest typem człowieka, jakiego nam teraz potrzeba. A już najdziwniejszą, ale najlepszą jest idea harcerstwa. Wychowanie młodzieży przez młodzież. I ja sam, jak długo tylko będę mógł, co daj Boże, aby zawsze było, będę harcerzem i nigdy dla niego pracować i popierać go nie przestanę. Czuwaj!”.
 
                                                                  Bł. Wincenty Frelichowski, patron harcerzy polskich
 
 
 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki