Logo Przewdonik Katolicki

El Greco z Toledo

Małgorzata Szewczyk
Fot.

Czterysta lat temu w Toledo zmarł malarz, który na kolejne stulecia rozsławił to hiszpańskie miasto i stał się jednym z jego największych obywateli. Malarstwo El Greca do dziś zachwyca oryginalnością ujęcia tematu i wypracowanego stylu.

Nieco ponad 70 km od Madrytu położone jest historyczne i kulturalne serce krainy La Manchy i całej Hiszpanii – Toledo, dawna stolica kraju i ważny ośrodek religijnego i duchowego życia narodu. Katedra, klasztory, pałace, twierdza i domy, ciasno pobudowane, położone są na granitowej skale, otoczonej rzeką Tag. Wąskie uliczki przypominają do złudzenia labirynt. Ale miasto to już w II poł. XVI w. tętniło życiem, żarliwe dysputy teologiczne mieszały się z miejskim gwarem i ascetycznym uduchowieniem. Silną pozycję miała tu intelektualna elita mieszkańców. Tutaj łatwo można było znaleźć pracę, a co ważniejsze – mecenasa.

 

Przez Wenecję i Rzym do Toledo

Kiedy ok. 1576 r. do Toledo przybył nikomu nieznany Dominikos Theotokópoulos, nikt nie przypuszczał, że miasto to na zawsze i nierozerwalnie będzie się wiązać z jego osobą. Artysta z Krety nie tylko poświęcił mu 37 lat życia, ale i pozostawił mu bezcenną dziś spuściznę malarską, w tym jeden ze swych najbardziej znanych obrazów Widok Toledo. Niedawno Toledo przypomniało o swoim wybitnym mieszkańcu – obchody 400. rocznicy śmierci El Greca uczczono biciem dzwonów. I pomyśleć, że jego artystyczna droga rozpoczęła się wśród kreteńskich mnichów – pisarzy ikon. Technika i sakralny charakter ikony ukształtowały w dużej mierze jego późniejszą sztukę religijną i pomogły mu znaleźć uznanie wśród hiszpańskiego duchowieństwa. Zwany jest mistykiem, manierystą, prekursorem ekspresjonizmu i modernizmu. Urodził się w 1541 r. na Krecie, która była wówczas pod panowaniem weneckim. Pochodził z mieszczańskiej rodziny. Jego ojciec był kupcem i celnikiem, co pozwoliło Dominikosowi zdobyć dobre wykształcenie. Studiował łacinę, ikonografię i klasykę w starożytnej Grecji. Tradycja grecko-bizantyjska w dużej mierze ukształtowała jego początkową działalność artystyczną. Zanim El Greco (w ten sposób podpisywał swoje prace) przybył do Hiszpanii, udał się do Włoch. Miał wówczas 26 lat. W Wenecji poznał m.in. malarstwo Tycjana, w Rzymie studiował dzieła Michała Anioła, do których odnosił się z krytyczną rezerwą. Ostatecznie zdecydował się na przyjazd do Hiszpanii, licząc zapewne na przychylność potężnego wówczas władcy, mecenasa i miłośnika sztuki Filipa II. El Greco zamieszkał w Toledo w żydowskiej części miasta, szybko zyskując uznanie wśród jego elity. Interesował się literaturą, filozofią i teologią, pisał traktaty o malarstwie i architekturze. Mimo wysokich zarobków często popadał w długi, prowadząc wystawne życie. Tutaj powstały jego najwybitniejsze dzieła.  Z malarzem ściśle związana jest miejscowa katedra. We wspaniałej zakrystii, która została specjalnie odnowiona z okazji rocznicy śmierci El Greca, znajdują się jego charakterystyczne portrety dwunastu apostołów oraz słynne El expolio, czyli obnażenie Jezusa z szat. Zresztą trzeba podkreślić, że w twórczości El Greca dominowało  malarstwo religijne. Jednym z pierwszych jego hiszpańskich dzieł była Adoracja mienia Jezus, znana jako Sen Filipa II, namalowana z okazji zwycięstwa ligi antytureckiej pod Lepanto w 1571 r. Znane są też jego liczne obrazy świętych: Franciszka z Asyżu, Sebastiana, Marii Magdaleny, Marcina. Biedaczynie z Asyżu poświęcił kilkadziesiąt płócien, m.in.: Święty Franciszek otrzymujący stygmaty, Święty Franciszek medytujący, Święty Franciszek w modlitwie. Po raz pierwszy sięgnął po jego temat podczas swego pobytu w Rzymie. Przedstawiał go w różnych pozach, niemal zawsze z trupią czaszką lub krzyżem.

Symbol hiszpańskiej duszy

El Greco pozostawił po sobie ogromną liczbę płócien, rozproszonych po hiszpańskich kościołach i światowych muzeach. Jego obrazy cechują odcienie złota i popiołu, ekspresja form, a jednocześnie tajemnica i silna dramaturgia. Stworzył własny, oryginalny styl. Malował tak, jak nie malował nikt przed nim i jak nie potrafił malować nikt po nim. W charakterystyczny dla manieryzmu sposób wprowadzał płaszczyznowy porządek elementów. Uwolnił się od wpływu malarstwa włoskiego. Pokazywał postaci wydłużone, nienaturalne, otoczone blaskiem tajemniczego światła. W malarstwie El Greca można odnaleźć podobną żarliwość religijną co w dziełach wielkich mistyków jego czasów – św. Jana od Krzyża czy św. Teresy z Ávila. Wielu współczesnych mu uważało go również za mistyka ukazującego w swych dziełach sakralny sens przedstawianego wydarzenia. W późnym okresie twórczości El Greco pogłębił ekspresję, malował ze swobodą, świadomie deformując i odrealniając przestrzeń, barwy napełniał światłem, uzyskując wewnętrzną świetlistość, niematerialność i mistycyzm przedstawianych postaci. Malował sceny biblijne – Wniebowzięcie Marii, Pokłon pasterzy, Chrystus w Ogrójcu, Zmartwychwstanie Chrystusa czy Otwarcie piątej pieczęci, ukazujący wizję z Apokalipsy św. Jana. Chętnie malował też portrety na zamówienie zamożnych protektorów i osób ze swojego środowiska. Potrafił uchwycić zarówno podobieństwo zewnętrzne, jak i psychologię portretowanej postaci. Umiał wydobyć powagę, skupienie lub nieujawniane emocje portretowanych osób, np. Portret inkwizytora Nino de Guevara.  Zmarł w Toledo 7 kwietnia 1614 r.

Jak niemal każdy z wielkich malarzy, został odkryty kilka stuleci po swojej śmierci. Uroki sztuki El Greca odkrył dopiero wiek XX. Okrzyknięto go, obok Picasso i Velasqeza, symbolem hiszpańskiej duszy i hiszpańskiego malarstwa.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki