Logo Przewdonik Katolicki

Mniej promocji, więcej świadectw

Michał Bondyra
Fot.

O tym, dlaczego warto zachować abstynencję, i o społecznych konsekwencjach nadużywania alkoholu z bp Tadeuszem Bronakowskim, przewodniczącym Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości rozmawia Michał Bondyra

W tegorocznym liście otwartym „Sierpniowa abstynencja – potrzebna, cenna i możliwa” zwraca Ksiądz Biskup uwagę na hipokryzję władz i mediów związaną z tematem alkoholu. W czym się ona przejawia?

 – W przypadku mediów sprawa jest jasna. Browary wydają co roku na reklamę i inne formy promocji ok. 400 mln zł. Media nie chcą wchodzić w konflikt z podmiotami, które co roku tak znacząco zasilają ich budżet, wykupując reklamy. Dlatego zachowują wobec tych problemów milczenie, oburzają się jedynie na pojedyncze tragiczne wydarzenia spowodowane przez alkohol. W przypadku polityków sprawa jest bardziej skomplikowana. Możemy tu mówić o dwóch możliwych scenariuszach: albo skrajnej niewiedzy i bezmyślności, albo zbrodniczym przyzwoleniu na niszczenie narodu. Albo politycy nie wiedzą, jakie są skutki nadmiernego spożycia, nie rozumieją rozmiaru strat, nie znają światowych standardów profilaktyki, albo wiedzą o tym wszystkim, lecz z premedytacją umożliwiają wielkim koncernom prowadzenie wyniszczających dla życia Polaków działań.

 

Wspominany dokument zawiera apel o zakaz emisji spotów reklamowych promujących alkohol. Czy taki apel może przebić się przez całą machinę i rzesze ludzi żyjących ze sprzedaży procentowych trunków?

– O tym, że zmiany są możliwe, przekonują nas doświadczenia innych państw. W Europie podejmuje się dzisiaj takie zdecydowane działania. Po prostu władze tych państw uświadomiły sobie, że straty zdrowotne, społeczne i ekonomiczne spowodowane nadmiernym spożyciem alkoholu są tak ogromne, że bezczynność jest niedopuszczalna. Dlatego coraz rzadziej ulega się szantażowi, że przyniesie to straty w branży alkoholowej. Straty państwa spowodowane skutkami nadmiernego picia alkoholu szacuje się na ok. 3 proc. PKB. Jeżeli nominalne PKB Polski to ok. półtora biliona zł, to straty spowodowane piciem sięgają 45 mld! Żadne wpływy z akcyzy i innych podatków nie są w stanie tego wyrównać. Powiedzmy szczerze: lepiej, żeby ileś osób straciło pracę przez mniejszą sprzedaż alkoholu, niż żeby co roku tysiące osób traciły zdrowie i życie. Rachunek zysków i strat jest więc jasny.

 Jeden z przytaczanych przez Księdza Biskupa argumentów za zachowaniem abstynencji w sierpniu wiąże się z przypomnieniem o sierpniowych świętach maryjnych i  historycznych rocznicach. Mówi Ksiądz Biskup, że abstynencja pokaże podniosłość tych dni. Czy taki argument ma szansę dotrzeć do nas, Polaków od lat przyzwyczajonych do tego, że im większa rocznica, tym więcej się pije?

– Zapewne do wielu osób nie dotrze. Inni wręcz wyśmieją taką logikę. Ale musimy stale powtarzać – możliwe i konieczne jest nauczenie się nowego sposobu przeżywania radości, potrzebujemy nowej kultury trzeźwego wypoczynku, trzeźwej zabawy, trzeźwych spotkań z bliskimi. Czy naprawdę jesteśmy tak prymitywnym społeczeństwem, że bez alkoholu nie umiemy być ze sobą, razem świętować, razem się cieszyć? Sierpień upamiętnił się w naszej historii wielkimi wydarzeniami – dążeniami, które wypełniały serca Polaków. Bez względu na to, czy były to zwycięstwa, czy klęski, zawsze ukazywały nieprzemijającą wartość wolności. Przecież od wielu stuleci przez cały nasz kraj płyną w sierpniu rzeki pielgrzymów dążących ku Jasnej Górze Zwycięstwa, tam, „gdzie zawsze byliśmy wolni!” (Jan Paweł II). Przecież to zwycięska sierpniowa bitwa w roku 1920 nazywana cudem nad Wisłą ocaliła naszą świeżo odzyskaną niepodległość. Również sierpniowe powstanie warszawskie było wielkim wołaniem o wolność, chociaż wtedy tragicznie niespełnionym. Ale już Sierpień 1980 niósł w sobie obietnicę zwycięstwa, w końcu osiągniętego po latach zmagań ciężko doświadczanego narodu. Zwycięstwa, które w sposób szczególny wpłynęło na całą historię kontynentu, burząc mury więzień i zrywając kajdany. Zawsze podczas tych wydarzeń głębokie i radosne doznania, związane z upominaniem się o wolność, pozwalały nam na nowo przeżywać ludzką godność. Tak się złożyło, że te wielkie chwile następowały właśnie w sierpniu. 

 „Abstynencja jest darem miłości, który wymaga odwagi pójścia pod prąd” – to kolejny cytat z listu. Słowa te brzmią chyba jeszcze bardziej niezwykle, gdy dotyczą sierpniowej abstynencji tych, którzy choć alkohol piją, to go nie nadużywają. W czym ta miłość wynikająca z abstynencji się przejawia?

– Najlepiej wyjaśnić to na przykładzie rodzica. Często małe dzieci patrzą na rodziców i chcą robić to samo co oni. Trudno jest na przykład trzylatkowi wytłumaczyć, że nie może robić czegoś, co robi jego mama czy tata. Argumenty racjonalne są za trudne, aby dziecko je przyjęło. Wtedy najsilniejszym argumentem jest świadectwo – rodzic rezygnuje z czegoś, do czego ma prawo, pokazuje swoim zachowaniem dziecku, jak ono powinno się zachować. Taka postawa wynika z miłości i odpowiedzialności, ale też z rozsądku. Podobnie jest z abstynencją. Podejmując to dobrowolne wyrzeczenie, pokazujemy innym, że życie bez alkoholu jest możliwe, że możemy bez alkoholu spędzić wakacje, że jesteśmy solidarni z tymi, którzy z różnych przyczyn nie piją. Abstynencja jest pięknym, wielowymiarowym darem dla Boga, bliźniego i ojczyzny.

 Wychowanie w trzeźwości należałby zatem zacząć od rodziny, czy tak?  

– Po pierwsze rodzina nie jest wyizolowaną wyspą. Rodzina to pewna ciągłość historyczna, ale też element większego systemu społecznego. Musimy mieć świadomość, jak wiele patologicznych obyczajów narosło w polskich rodzinach przez lata. Latami tolerowało się upijanie. Dziś zaś to wszystko wzmocnione jest powszechną promocją alkoholu i większą społeczną akceptacją dla zachowań ryzykowanych i szkodliwych. Praca z rodzinami musi uwzględniać wszystkie te elementy. Często w polskich realiach profilaktykę ukierunkowuje się na dzieci. To błąd. Amerykańskie badania pokazują, że profilaktyka jest skuteczna, gdy program dotyczy całej rodziny, gdy rodzice są jednakowo zaangażowani. Potrzeba nam dzisiaj takiej zintegrowanej, wielowymiarowej polityki w tej dziedzinie. Jednocześnie potrzeba wytrwałości w dążeniu do zmian. One nie nastąpią w rok, nie staną się natychmiast. Ale jeżeli nie zaczniemy teraz, to kiedyś może być za późno.

Tata abstynent? Albo nienormalny, albo alkoholik. Dawanie przez ojców przykładu niepicia na imprezach rodzinnych to chyba najbardziej ekstremalne pójście pod prąd.

– Gdy dziecko widzi na ulicy pijanego bezdomnego, to odczuwa niechęć, strach, jakiś rodzaj odrazy. Uważa, że nigdy nie stoczy się do takiego poziomu. Gdy dziecko patrzy na swojego ojca, który w towarzystwie pije, gdy widzi swoich najbliższych pijących, to myśli, że wszystko jest wspaniałe, takie powinno być. To dziecko nie uświadamia sobie, że od towarzyskiego upijania się do przegranego życia jest bardzo blisko. Wielu właśnie tak zaczęło drogę w przepaść – od picia na rodzinnych imprezach. Dlatego ojcowie muszą mieć świadomość, że swoim piciem otwierają drogę do picia swoim dzieciom. W przypadku uzależnionego rodzica prawdopodobieństwo uzależnienia dziecka jest czterokrotnie wyższe, niż dziecka wychowywanego w rodzinie bez problemu alkoholowego. Czy potrzeba większej motywacji niż troska o bezpieczną przyszłość tych, których się kocha, za których los jest się odpowiedzialnym?

 Alkohol to choroba ducha i ciała, niszcząca wiarę i więzi czysto ludzkie. To wiemy, co więc robić prócz apeli i jednomiesięcznej abstynencji, by nie dotykała ona aż miliona Polaków?

– Po pierwsze, trzeba nam osobistego świadectwa wielu osób, przede wszystkim świadectwa abstynencji. Po drugie, potrzeba radykalnych zmian w prawie. Tylko połączenie zaangażowania wielu osób z nowoczesnym systemem prawnym chroniącym trzeźwość może przynieść pożądane efekty. To wymaga cierpliwości, nieustępliwości, ale też odwagi i entuzjazmu. Ufam, że z Bożą pomocą jesteśmy w stanie te pozytywne zmiany przeprowadzić.

Komentarze

Zostaw wiadomość

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki