Osuszy łzy

Raz na zawsze zniszczy śmierć. (…) Pan Bóg otrze łzy z każdego oblicza, zdejmie hańbę ze swego ludu na całej ziemi (Iz 25, 8).
Czyta się kilka minut

 

Wiadomo, że „zwój” Izajasza zawiera wiele dodanych później fragmentów i napisany jest wieloma rękami: rzeczywiście, liczni są autorzy prorocy, którzy mają w nim swój udział, i różne są poruszane tematy, ton i tło historyczne. Dzisiejszy cytat pochodzi ze swego rodzaju zbioru przepowiedni, wplecionych w supliki i hymny, który zajmuje rozdziały 24–27 księgi wielkiego Izajasza, nazwanej przez uczonych „apokalipsą Izajasza”. Obrazy, styl, tematy noszą bowiem cechy tego szczególnego gatunku literackiego określanego mianem „apokaliptyki” (od greckiego apokalypsis, „objawienie”), który pojawia się u proroka Ezechiela, osiąga triumf u Daniela i Zachariasza, a w Nowym Testamencie odnajduje się w Apokalipsie św. Jana.

Bardzo wymowny jest fakt, że właśnie ta ostatnia księga cytuje dosłownie urywek z Izajasza w chwalebnym opisie nowego i doskonałego Jeruzalem, i to dwukrotnie: „pasał ich będzie Baranek (…) i poprowadzi ich do źródeł wód życia: i każdą łzę otrze Bóg z ich oczu […] I otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu” (Ap 7, 17; 21, 4). Powróćmy zatem do oryginalnego tekstu zaprezentowanego w Księdze Izajasza. Należy on do obszerniejszej pieśni (26, 6–10a), zawierającej symbol, który stał się słynny w tradycji judeochrześcijańskiej.

Oddajmy głos samemu prorokowi: „Pan Zastępów przygotuje dla wszystkich ludów na tej górze ucztę z tłustego mięsa, ucztę z wybornych win, z najpożywniejszego mięsa, z najwyborniejszych win” (25, 6). Bóg jawi się tu jako król wydający oficjalne przyjęcie z najprzedniejszym jedzeniem. Wiemy, że wspólny posiłek jest znakiem przyjaźni i bliskości w każdej kulturze. Bóg zatem chce złączyć się z całą ludzkością, ale robi to w swojej siedzibie, którą jest góra Syjon w Jerozolimie.

Chcąc ułatwić ten powszechny napływ ludzi, musi zedrzeć zasłonę z obłoków, która oddziela szczyt, musi usunąć ciemności, które spowijają ziemię jak śmiertelny całun, by mogło rozbłysnąć światło i wszyscy mogli podążać w jasności. Kiedy każdy zajmie swoje miejsce przy stole, Pan przejdzie pośrodku, by zetrzeć ślady cierpienia i zmęczenia, które szpecą twarze. Jest to akt wielkiej gościnności, którego apogeum jest absolutnie jedyna obietnica, jaką może złożyć tylko Bóg: „Raz na zawsze zniszczy śmierć”.

Wtedy z wszystkich ust wyrwie się radosny śpiew: „Oto nasz Bóg, Ten, któremu zaufaliśmy, że nas wybawi; oto Pan, w którym złożyliśmy naszą ufność; cieszmy się i radujmy z Jego zbawienia!” (25, 9). Bardzo łatwo zrozumieć, jak ta przesycona światłem i pełna wesela scena stała się idealnym kadrem dla ukazania chwalebnego wkroczenia Mesjasza w historię, a także dla przedstawienia ostatecznego celu życia ludzkiego, jakiego oczekuje biblijna wiara, jako przystani w pełnym i doskonałym życiu. Głosił to już inny prorok, Ozeasz, a jego słowa powtórzył św. Paweł: „Czy mam ich wyrwać z Szeolu albo od śmierci wybawić? Gdzie twa zaraza, o Śmierci?” (Oz 13, 14). O ile jednak prorok był jeszcze sceptyczny, o tyle apostoł nie będzie miał żadnych wątpliwości i skomentuje te słowa następująco: „To, co zniszczalne, przyodzieje się w niezniszczalność, a to, co śmiertelne, przyodzieje się w nieśmiertelność” (1 Kor 15, 54).

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 19/2013