Właśnie te słowa proroka Izajasza to jeden z tekstów mojego nawrócenia. Dobrze to pamiętam, gdy z wypiekami na twarzy, z latarką pod kołdrą prawie każdej nocy czytałem go przez dwa lata. Studiowałem geodezję i mieszkałem w zgrzebnym akademiku, w trzyosobowym pokoju z czterema waletami. Spaliśmy gdzie popadło: na podłodze, pod stołem, po kilku na zsuniętych łóżkach. Dookoła szalała komuna i wygasał stan wojenny. Czasami na nocleg zjawiał się „Major” ze swoją „Pomarańczową Alternatywą”, albo elegancki, z muchą w grochy Korwin-Mikke – człowiek jakby z innego świata, a wraz z nimi długie, nocne rozmowy. A prorok co noc powtarzał swe obietnice: „Zedrze On na tej górze zasłonę, zapuszczoną na twarz wszystkich ludów, i całun, który okrywał wszystkie narody; raz na zawsze zniszczy śmierć. Wtedy Pan Bóg otrze łzy z każdego oblicza...” O, tak bardzo chcieliśmy, by to się stało i jak bardzo wydawało się to niemożliwe. Dla nas młodych, wiecznie niedojedzonych chłopaków, niebagatelne znaczenie miał też obraz uczty z tłustego mięsa i wybornych win. Nie miałem najmniejszych wątpliwości, że te słowa pochodzą od samego Boga, który może sprawić to, o czym prorok mówi.
I faktycznie, proroctwo się spełniło i to w zakresie naszego wtedy rozumienia. Wzrusza mnie to i dziś, kiedy zdaję sobie sprawę, że pocieszenie trafiło do młodych chłopaków, wplątanych w historię Europy Wschodniej, i zadziałało w obu wymiarach: historycznym i osobistym.
Z perspektywy lat, patrząc na tę galopadę od nędzy do obfitości – bo przecież dziś żyjemy w jednym z najbogatszych zakątków świata – bardziej zastanawiają mnie słowa św. Pawła: „Umiem cierpieć biedę, umiem też korzystać z obfitości”. Uważam, że biedę znosiliśmy dzielnie, a czy radzę sobie z obfitością – to trudne pytanie. Myślę, że wtedy było mi łatwiej w trzyosobowym pokoju przenocować kolejnych czterech studenciaków, niż teraz wyjść na spotkanie dużo mniej inwazyjnym wezwaniom. Czy to tylko sprawa młodości, czy dynamizm neofity odegrał swoją rolę? Sam nie wiem. A może jednak nie mogę powiedzieć za Pawłem, że „do wszelkich (...) warunków jestem zaprawiony”.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













