W samym sercu Potulic mieści się kościół Zwiastowania Najświętszej Maryi Pannie – przez znawców sztuki nazywany często „skarbem” diecezji bydgoskiej. Neoklasycystyczna świątynia to dar właścicieli miejscowych dóbr – rodziny Potulickich. Potulice od 1726 r. związane są z tym właśnie rodem. Jan Jakub Potulicki kupił wówczas wielki kompleks dóbr ślesińskich od Anny z Lubomirskich księżnej Radziwiłłowej. Ich częścią były Nowe Potulice, które wcześniej zwano Kantowem. W połowie XIX w. Potuliccy zdecydowali się osiąść na stałe w Potulicach.
Ofiarność Anieli Potulickiej
W 1870 r. powstał okazały pałac w stylu angielskiego neogotyku z licznymi elementami renesansu według projektu Leandra i Henryka Marconich oraz Stanisława Hebanowskiego, wkomponowany w otaczający go ogromny park. Jego właściciel, hrabia Kazimierz Potulicki, uznawany był za jednego z najbogatszych ludzi w zaborze pruskim. Potulice, wraz z dobrami ślesińskimi, odziedziczyła jego trzecia córka, Aniela. – Szczególnie hrabina Potulicka była osobą bardzo religijną, uformowaną w duchu patriotycznym przez rodziców. Finansowała działalność filantropijną i charytatywną. Wspierała m.in. budowę i remont kościołów w Samsiecznie i Ślesinie – podkreślił proboszcz miejscowej wspólnoty ks. Ryszard Czajka TChr.
Ostatnia dziedziczka rodu oddała pałac wraz z parkiem w Potulicach do dyspozycji prymasa kard. Augusta Hlonda, z przeznaczeniem na siedzibę Towarzystwa Chrystusowego dla Wychodźców, które w latach 1932–1939 miało w tym miejscu swoją siedzibę. W ten sposób Potulice stały się centrum przygotowującym duszpasterzy polonijnych.
Potulickie martyrologium
Niestety, tragiczny wybuch II wojny światowej spowodował, że chrystusowcy utracili swój majątek. W 1941 r. w Potulicach utworzono obóz, początkowo przesiedleńczy, dla wysiedlonej ludności i osób wywożonych na roboty przymusowe. Początkowo była to filia obozu Stutthof, a od 1942 r. obóz pracy. Straciło w nim życie tysiące osób. – Były to przede wszystkim dzieci, które wyniszczył głód, choroby, zimno – powiedział ks. Ryszard Czajka TChr.
Po wojnie do roku 1950 w Potulicach istniał Centralny Obóz Pracy dla ludności niemieckiej oraz polskich więźniów politycznych, który wpisuje się w historię „polskiego Gułagu”. Liczba więźniów w tym czasie przekraczała nawet 16 tys., z czego blisko 14 tys. zmarło. Każdego roku na wiosnę przybywają do Potulic ci, którzy doczekali wyzwolenia z piekła hitlerowskiego obozu.
Droga duszpasterska
Kościół w Potulicach to dawna kaplica dworska wybudowana w 1862 r. w stylu neoklasycystycznym przez rodzinę Potulickich. W latach 1932–1939 posługę duszpasterska świadczyli tu chrystusowcy, zaś kaplica zakonna mieściła się we wnętrzu pałacu Potulickich, który był domem macierzystym zgromadzenia. Zarówno kościół, jak i obecna plebania stanowiły własność Fundacji Potulickich. W latach II wojny światowej kaplicę zamieniono na magazyn. Niestety po jej zakończeniu władze komunistyczne uniemożliwiły dostęp do świątyni i do sprawowania posługi duszpasterskiej. Prymas Polski kard. Stefan Wyszyński 13 sierpnia 1971 r. erygował parafię w Potulicach. Nie została ona jednak zatwierdzona przez władze państwowe i funkcjonowała jako samodzielny ośrodek duszpasterski. Duszpasterzem był wówczas ks. Bogdan Krysiński. 12 stycznia 1980 r. dotychczasowy ośrodek formalnie erygowano jako parafię, a ks. Krysiński został pierwszym proboszczem. Od 1993 r. duszpasterstwo w parafii prowadzą chrystusowcy.
We wspólnocie funkcjonują liturgiczna służba ołtarza, Matki Różańcowe oraz schola. Z inicjatywy młodzieży w parafii są organizowane liczne przedsięwzięcia, chociażby wieczornice modlitewne czy patriotyczne.