Logo Przewdonik Katolicki

Na kłopoty Michał Archanioł

Monika Białkowska
Fot.

Obecnie toczy się dyskusja na temat obecności człowieka promującego satanizm w mediach publicznych. Biskupi protestują, wierni podpisują listy. Jeden z dzienników alarmuje, że w Polsce gwałtownie rośnie liczba opętań: przeczytać możemy, Wielkopolska jest na trzecim, a województwo kujawsko-pomorskie na czwartym miejscu, jeśli chodzi o ich liczbę.

 

Felietoniści świeckich tygodników kpią z tych wydarzeń i alarmów, jakby szatan nie istniał, a Kościół straszył ludzi bajką sprzed stuleci. Nie wiedzą – albo tylko udają niewiedzę – o tym, że lekarze psychiatrzy sami wzywają egzorcystów, nie mając wątpliwości, że kiedy pacjent zaczyna się unosić kilkanaście centymetrów nad łóżkiem, medycyna jest bezradna. A tymczasem liturgia Kościoła, spokojnie i dokładnie, tak samo jak co roku, przynosi nam pocieszenie i pomocnika – św. Michała Archanioła. Nieco zapomnianego po soborze, a teraz powoli wracającego do łask. On wie, że Bóg jest zwycięzcą.

 

Drugi po Bogu

Teologia uczy, że Archanioł Michał ma do spełnienia cztery funkcje: walkę ze złem, ratowanie dusz ludzi wierzących, obronę Ludu Bożego oraz odprowadzanie dusz na sąd. Wprawdzie do początków jego historii sięgnąć nie możemy, ale według tradycji zaczęła się, kiedy Lucyfer zbuntował się przeciw Bogu, a część aniołów poszła za nim. Michał Archanioł wystąpił wówczas przeciwko nim z okrzykiem: „Któż jak Bóg”. To zawołanie jest zresztą imieniem Archanioła – Mika’el.

O Michale Archaniele przeczytać możemy w Księdze Daniela, gdzie przychodzi on walczyć w obronie prześladowanego proroka i gdzie ukazany jest jako ten, który przeciwstawia się potędze zła i który jest opiekunem sprawiedliwych. W Księdze Jozuego znajdujemy go z mieczem jako wodza wojsk Pana. Apokalipsa ukazuje Archanioła Michała jako tego, który stoi na czele duchów niebieskich, toczących walkę z szatanem. O Michale wspominają również apostołowie w swoich listach, ukazując go jako anioła sprawiedliwości i sądu, opiekuna i obrońcę Kościoła. Jeszcze więcej informacji o Michale Archaniele znajdziemy w apokryfach, gdzie pojawia się jako książę aniołów, mający klucze do nieba, wstawiający się za Izraelitami – najważniejsza osoba po Bogu i wykonawca Jego planów odnoszących się do  ludzkości.

 

Pierwsze sanktuaria

Kult Michała Archanioła sięga w chrześcijaństwie II w. po Chrystusie. Żyjący w X w. Symeon Metafrast pisał, że już w II w. miał on swoje sanktuarium w Cheretopa, w Azji Mniejszej. Sanktuarium powstało na miejscu objawienia się Michała Archanioła, a pamiątką po owym objawieniu było bijące tam cudowne źródło, do którego pielgrzymowano z najdalszych stron. Sanktuarium Michała Archanioła, nazywane Michelion, znajdowało się również w Chone niedaleko Kolosów oraz nad Bosforem – to drugie założone zostało w IV w. przez cesarza Konstantyna. W XVI w. w Konstantynopolu było aż 10 kościołów poświęconych Archaniołowi Michałowi, czczony był również jego obraz, znajdujący się w klasztorze pod jego imieniem. Pod obrazem paliła się lampa, a pielgrzymi zabierali z niej cząstkę oliwy, która miała mieć właściwości lecznicze.

 

Poświęcona przez anioła

Jedno z najważniejszych sanktuariów św. Michała Archanioła istnieje do dziś we Włoszech, w Apulii, na górze Gargano. Tu w roku 490 pasła się trzoda bogacza z Siponto. Kiedy zginął jeden z wołów, ich właściciel udał się na poszukiwanie i odnalazł go na wierzchołu góry, przy wejściu do groty. Napiął łuk i wystrzelił w kierunku wołu, ale strzała odwróciła się i trafiła strzelającego. Wieść o tym szybko rozeszła się po okolicy, a wtedy miejscowemu biskupowi ukazał się anioł mówiący, że jest Michałem Archaniołem i że wybrał to miejsce, by być jego obrońcą i opiekunem. Kiedy wkrótce miejscowości zagroziły obce wojska, zaczęto modlić się do Michała Archanioła, a gdy przyszedł czas walki, rozległ się huk pioruna, ziemia się zatrzęsła, a płomienie pozabijały wrogów. Po tym zwycięstwie zdecydowano się uroczyście poświęcić grotę św. Michałowi – ale on sam objawił się biskupowi i oświadczył, że grota została już poświęcona. Kiedy biskup z duchowieństwem i wiernymi udał się do groty, nad ich głowami krążyły orły, osłaniające ich przed słońcem. W samej grocie ze zdumieniem odkryli kamienny ołtarz przykryty suknem, a nad nim – krzyż. Na skale, w miejscu gdzie stał Michał Archanioł, pozostał odcisk stopy dziecka. Grota ta cieszy się do dziś tytułem Niebiańskiej Bazyliki – jest jedyną świątynią niepoświęconą ludzką ręką.

 

Michał i dżuma

Jeszcze jeden niezwykły znak wiąże się z Gargano. W 1656 r. na tamtych terenach szalała epidemia dżumy. Miejscowy biskup prosił więc o pomoc św. Michała, a żeby wymóc na opiekunie szczególne wstawiennictwo, włożył w dłoń figury Archanioła kartkę z modlitwą sformułowaną w imieniu wszystkich mieszkańców miasta. Krótko potem, podczas modlitwy w swoim pałacu, biskup usłyszał odgłosy trzęsienia ziemi i zobaczył Michała Archanioła. Ten polecił mu zabrać z groty kamyki, wyżłobić na nich znak krzyża oraz litery M i A, poświęcić je i rozdać ludziom. Ci, którzy będą je ze czcią przechowywać, uchronieni zostaną od choroby. Biskup posłuchał poleceń Archanioła, a ludzie zostali ocaleni od zarazy. Na pamiątkę tego wydarzenia biskup kazał wznieść pomnik Michała Archanioła. Z czasem wokół miejsca objawień powstawały kolejne zabudowania, dając początek miastu, które nosi dziś nazwę Monte Sant’Angelo: Góra Świętego Anioła.

Przeciw dżumie wystąpił też Michał Archanioł w Rzymie. Za czasów papieża Grzegorza Wielkiego, w trakcie procesji przebłagalnej odprawianej na zamku podczas epidemii, ukazał się wiernym i włożył miecz do pochwy na znak, że Bóg odwróci swój gniew od ludu rzymskiego. Dżuma ustała, a zamek nosi dziś nazwę Zamku Anioła.

 

Przy łożu śmierci i w herbie

Chrześcijanie wierzyli, że Michał Archanioł stoi u wezgłowia umierających, kiedy toczy się ostatni bój o ich zbawienie. On towarzyszy duszom zmarłym na sąd Boży. Ze szczególną mocą walczy o duszę w chwili śmierci człowieka. Potem przyprowadza ją do nieba i jako godną wiekuistej światłości przedstawia Najwyższemu. Czuwa nawet nad grobami ciał ludzkich na ziemi, polecając aniołom strzeżenie ich. Jest szczególnym patronem Niemiec, Austrii i Francji, a Kościół wschodni czci go jako patrona ludzi chorych.

W Polsce również żywy był kult św. Michała Archanioła. Szczególnie upodobali go sobie rycerze walczący z niewiernymi, ale za patrona obierali go często również członkowie bractw i cechów rzemieślniczych. Nierzadko wznoszono kościoły pod jego wezwaniem (dziś jest ich blisko 350), w języku polskim można się doliczyć podobno aż czterdziestu siedmiu przysłów związanych z jego imieniem, a postać Michała Archanioła znajduje się w herbach jedenastu polskich miast – w tym również znajdującego się w naszej archidiecezji Mieściska.

 

Modlitwa obrony

13 października 1884 roku papież Leon XIII po Mszy św. wpatrywał się w coś niewidocznego dla innych zebranych. Na twarzy wymalowane miał przerażenie. Kiedy doszedł do siebie, wstał z kolan i poszedł do swojego gabinetu. Po krótkim czasie przywołał do siebie sekretarza i podał mu zapisaną modlitwę, którą kazał rozesłać do wszystkich biskupów świata. To była modlitwa do św. Michała Archanioła, której obowiązek odmawiania po Mszy św. zniósł Sobór Watykański II. Kiedy pytano papieża o to, co widział podczas swojej modlitwy, ten odpowiedział, iż szatana mówiącego do Boga, że może zniszczyć Kościół i że potrzebuje do tego tylko więcej czasu i więcej władzy, a to zrobi. Właśnie dlatego potrzebna jest ludzka modlitwa i pomoc największego pogromcy zła. Coraz częściej pojawiają się też głosy o potrzebie przywrócenia obowiązku modlitwy do św. Michała Archanioła. W 2009 r. zrobił to już w diecezji włocławskiej bp Wiesław Mering.

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki