i artystą fotografikiem, rozmawia Katarzyna Jarzembowska
Skąd zamiłowanie do fotografowania?
Od zawsze. W podstawówce była harcerska drużyna fotograficzna, później liceum plastyczne, uniwersytet w Toruniu. Na tych wszystkich etapach towarzyszyła mi fotografia. W czasie studiów, w 1981 roku, byłem fotoreporterem...
Z Grzegorzem Chojnackim, diecezjalnym konserwatorem zabytków
i artystą fotografikiem, rozmawia Katarzyna Jarzembowska
Skąd zamiłowanie do fotografowania?
– Od zawsze. W podstawówce była harcerska drużyna fotograficzna, później – liceum plastyczne, uniwersytet w Toruniu. Na tych wszystkich etapach towarzyszyła mi fotografia. W czasie studiów, w 1981 roku, byłem fotoreporterem Niezależnego Zrzeszenia Studentów. Pracowałem razem z Josephem Czarneckim z „Time Magazine”. Mogłem popatrzeć na fotoreportera „stamtąd” – ze Stanów Zjednoczonych, a układ polegał na tym, że ja miałem przepustkę do wszystkich miejsc, a on miał filmy, które były wtedy nie do zdobycia w Polsce. W 1989 roku współpracowałem z tygodnikiem obywatelskim „Solidarność”. I to jest taka jedna „działka”, bo ja fotografię traktuję jako narzędzie wszechstronne. Moja żona czyni nawet z tego zarzut, że fotografia zastępuje mi malarstwo, grafikę, rysunek, ale teraz – w dobie cyfrowej – daje wiele możliwości. Co prawda, jestem wrogiem poprawek, które robi się za pomocą programów komputerowych. Ten jeden niepowtarzalny moment trzeba po prostu zobaczyć.
Czyli fotografia od dzieciństwa, ale jednak ktoś musiał mieć wpływ...
– Może bracia... Jeden z nich, Jerzy Chojnacki, był nawet dosyć znanym fotografem. Ja byłem najmłodszy w rodzinie i w „spadku” dostawałem także ich pasje oraz sprzęt fotograficzny. Na to wszystko nakładały się jeszcze inklinacje artystyczne, ale ta fotografia musi być i w genach, bo mój syn też fotografuje – i to na potęgę! Aparat jest w tym momencie takim samym narzędziem jak pędzel czy rysik.
Kiedy pojawiła się fotografia sakralna?
– Każda wyprawa rodzinna zaczyna się od kościoła i cmentarza, które najwięcej nam opowiadają o danym miejscu, o ludziach. Jeżeli się wędruje i ogląda, to naturalną rzeczą jest też fotografowanie. Na to, co chcemy pokazać, nakłada się dodatkowo chrześcijańskie wychowanie. Zależy nam na tym, żeby to nie była tylko pamiątkowa fotografia. Próbujemy coś opowiedzieć...
Czy trudno sfotografować wnętrze świątyni, by oddać jej klimat?
– Trzeba poddać się emocjom. Ja mam nieodparte wrażenie, że człowiek, dla którego pojęcia sacrum i profanum są pusto brzmiącymi słowami, wchodzi do świątyni i traktuje ją jak muzeum. Sierpień 1980 roku razem z małżonką spędziliśmy w Pradze. Poszliśmy w niedzielę do katedry św. Wita. W środku – tłum turystów, którzy zwiedzali kościół, a dopiero gdzieś w bocznej kapliczce kilka osób uczestniczących we Mszy. Jeżeli ktoś wejdzie do świątyni i tylko „pstryka”, to mam wrażenie, że niewiele pokaże. Trzeba poddać się miejscu, podejść do niego z wielką pokorą. Z zasady łatwiej fotografować „bogate” kościoły – to takie „samograje”, ale są przecież świątynie, które dopiero powstają i też trzeba pokazać, że jest to miejsce, w którym rodzi się wspólnota. Dopiero kiedy zaczynam czuć i rozumieć świątynię, łatwiej jest mi ją sfotografować.
A to ukochane miejsce?
– Górka Klasztorna. To jest nie tylko kościół, ale i samo otoczenie i trochę ludzie. Ja się tam po prostu dobrze czuję. Zaraziłem nawet tym miejscem kolegę z Krakowa, który przyjechał w celach ściśle naukowych. Miał spędzić przy konserwacji krypty grobowej trzy godziny, został... trzy dni. I to jest właśnie to! Ktoś „wpada” i zostaje na trwałe związany z miejscem...
„Kartka z podróży do wnętrza” – to tytuł wystawy Grzegorza i Mateusza Chojnackich, otwartej 31 sierpnia w Galerii Autorskiej przy ul. Chocimskiej w Bydgoszczy
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













