Po raz siedemnasty z centrum Bydgoszczy wyruszy 14 sierpnia Pielgrzymka Maksymilianowska, corocznie organizowana jako wspomnienie męczeńskiej śmierci ojca Maksymiliana Kolbego, więźnia Oświęcimia. Pielgrzymi pokonają trasę liczącą sześć kilometrów – sprzed bydgoskiego kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa na Osową Górę. W tej dzielnicy stoi świątynia, której patronuje św. Maksymilian. Pątnicy będą się modlić o pokój na świecie, łaskę deszczu dla Polski, a także rozważą przesłanie, jakie podczas pielgrzymki do naszego kraju pozostawił Papież Benedykt XVI.
Pomysłodawcą i organizatorem pielgrzymki jest proboszcz parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa, ks. prałat Bogdan Jaskólski, który 14 sierpnia 1989 roku po raz pierwszy odprawił Mszę św. odpustową ku czci męczennika w kościele na Osowej Górze. – To właśnie wtedy, w czasie wspólnej modlitwy, przyszła myśl, aby w łączności ze wszystkimi pielgrzymami, którzy kroczą na Jasną Górę, zorganizować pielgrzymkę w naszym mieście. Idą z nami osoby, które z różnych względów nie mogą iść na własnych nogach do Częstochowy – mówi kapłan.
W pierwszym roku sześciokilometrowy etap pokonało ponad 160 osób. Po siedemnastu latach liczba sięga nawet 1200 pątników. – Są tacy, którzy przyjeżdżają do nas z Inowrocławia czy Nakła, chcąc iść w rozmodlonej, rozśpiewanej grupie. Każdy idzie z bagażem wewnętrznych przeżyć. Gdy przejdzie się tę trasę, człowiek jest zmęczony, czuje, że się modli całym sobą. Pielgrzymki piesze to doświadczalność i dotykalność modlitewnego czynu – dodaje ks. Jaskólski.
Od kilku lat z pielgrzymami wędruje ks. Andrzej Stachowicz. – Kiedyś kroczyłem do Częstochowy i myślę, że jest to takie duchowe połączenie się z pątnikami, którzy są w drodze na Jasną Górę. Zresztą, życie św. Maksymiliana było w sposób szczególny związane z Matką Bożą. Dwie godziny, które spędzamy razem, są czasem modlitwy, śpiewu i zadumy – przyznaje.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









