Logo Przewdonik Katolicki

Obrońca polskiego Kościoła Jan Nowak-Jeziorański (1914-2005)

Aleksandra Polewska
Fot.

Słynny "Kurier z Warszawy", dyrektor Polskiej Rozgłośni Radia Wolna Europa, znawca polityki. Także obrońca polskiego Kościoła w czasach reżimu komunistycznego. Jan Nowak-Jeziorański. W początkach lipca 1952 r., zatem na progu działalności Radia Wolna Europa, Jan Nowak-Jeziorański wraz z żoną odwiedził Rzym i za pośrednictwem ambasadora Kazimierza Papée uzyskał audiencję prywatną...

Słynny "Kurier z Warszawy", dyrektor Polskiej Rozgłośni Radia Wolna Europa, znawca polityki. Także obrońca polskiego Kościoła w czasach reżimu komunistycznego. Jan Nowak-Jeziorański.



W początkach lipca 1952 r., zatem na progu działalności Radia Wolna Europa, Jan Nowak-Jeziorański wraz z żoną odwiedził Rzym i za pośrednictwem ambasadora Kazimierza Papée uzyskał audiencję prywatną u Piusa XII. Najkrócej jak można opowiedział, czym jest Radio Wolna Europa, podkreślił, że jest wierzącym, praktykującym katolikiem i pragnie, aby radio to służyło obronie Kościoła w Polsce, a równocześnie stało się, obok Radia Watykańskiego, łącznikiem między Stolicą Apostolską a Polską. Zaznaczył, że w chwilach bardzo ciężkich dla Kościoła w jego kraju, zarówno duchowieństwo, jak i wierni świeccy odczuwają potrzebę wszelkich przejawów troski i uwagi ze strony Głowy Kościoła. Ponieważ miesiąc później miał się odbyć w Warszawie wielki zlot młodzieży, Jan Nowak- Jeziorański zapytał, czy Ojciec Święty nie zechciałby skierować orędzia motu proprio do młodych, które RWE mogłoby nadać za Radiem Watykańskim. Papież słuchał z życzliwą uwagą. Przyznał, że propozycja jest interesująca. Z uprzejmością zapytał, czy Jeziorański zechciałby przedstawić ją w formie aide-mémoire za pośrednictwem ambasadora Papée. Dodał, że przyjmuje z radością jego intencje i błogosławi całemu zespołowi rozgłośni. Po paru tygodniachJeziorański otrzymał list podpisany przez prałata Giovanniego Battistę Montiniego, przyszłego papieża Pawła VI. Oto fragment listu: "Nie mógł Pan nie zauważyć ojcowskiego i szczególnego zainteresowania jakie Jego Świątobliwość okazuje duszy młodzieży polskiej, poddawanej dziś tak ciężkim próbom. Niemniej ze względu na wyższe racje, które zechce Pan uznać, wiedząc, że wewnętrzne poświęcenie nie będzie bez znaczenia wobec Boga w sprawie tak szlachetnej i tak bardzo nam leżącej na sercu - nie będzie możliwe uwzględnienie Pana synowskiej prośby skierowanej w liście do Jego Świątobliwości. Jednak Ojciec Święty ocenia szlachetne intencje, które podyktowały Pana prośbę i pragnie przesłać Panu jako zadatek łask niebieskich swoje apostolskie błogosławieństwo".
Czternaście lat później, w czasie obchodów Tysiąclecia Chrztu Polski, pomimo tego, że RWE nie miało w Polsce swoich reporterów, słuchacze w kraju wyłącznie z audycji nadawanych przez tę rozgłośnię mogli usłyszeć w najdrobniejszych szczegółach o tym, co działo się w Gnieźnie, Poznaniu, Krakowie i na Jasnej Górze. Do RWE napływały okólnymi drogami amatorskie taśmy z nagraniami. Jeden z księży przesłał niemal profesjonalne sprawozdanie dźwiękowe z Częstochowy z przemówieniem prymasa Wyszyńskiego. Dźwięki dzwonów i pieśni śpiewane przez kilkusettysięczny tłum powracały do kraju na falach eteru. Dzięki Wolnej Europie społeczeństwo wiedziało, że cały świat bierze udział w uczczeniu polskiego millenium.
Osobny rozdział opisywanej przeze mnie historii poświęcony zostałby zapewne osobie Prymasa Tysiąclecia, jednak ze względu na mnogość istotnych w tej kwestii wątków ograniczę się tutaj do przytoczenia wspomnienia Jana Nowaka, opisującego kard. Stefana Wyszyńskiego. "Prymas był zawsze prosty i serdeczny, nawet ciepły. Nie zauważyłem w nim żadnej wyniosłości. Nie był "ważny". Majestat, który emanował od tej wysokiej postaci, nie był przybraną pozą. Kardynał nosił go w sobie. (...) W roku 1975 powiedziałem Prymasowi, że postanowiłem przejść na emeryturę. Ujął mnie za rękę i zapytał ciepło - panie dyrektorze, czy musi pan to zrobić, czy to ostateczna decyzja? Zadedykował mi swoje rozmyślania dla dziennikarzy, które ukazały się pt. "Droga Krzyżowa". Pod tytułem dopisał: prowadzi do zwycięstwa".

Przytoczone cytaty pochodzą z książki J. Nowaka-Jeziorańskiego "Wojna w eterze", Wydawnictwo ZNAK 2000.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki