Logo Przewdonik Katolicki

Terror decybeli

Renata Krzyszkowska
Fot.

Miliony Europejczyków codziennie wystawiają swoje uszy na działanie hałasu o poziomie wysokim na tyle, że powoduje to stopniową utratę słuchu. Komisja Europejska rozpoczęła kampanię pod hasłem "Powstrzymać hałas". Ma ona uświadomić zagrożenia wynikające z nadmiaru decybeli. Hałas bowiem nie tylko niszczy słuch, ale jest też przyczyną chorób, stresu i wielu wypadków przy pracy....

Miliony Europejczyków codziennie wystawiają swoje uszy na działanie hałasu o poziomie wysokim na tyle, że powoduje to stopniową utratę słuchu. Komisja Europejska rozpoczęła kampanię pod hasłem "Powstrzymać hałas". Ma ona uświadomić zagrożenia wynikające z nadmiaru decybeli. Hałas bowiem nie tylko niszczy słuch, ale jest też przyczyną chorób, stresu i wielu wypadków przy pracy. Dotyczy to pracowników w przemyśle ciężkim, ale także w sektorze usługowym. Jak się ocenia, co trzeci Polak zagrożony jest szkodliwym działaniem hałasu, a 13 proc. Polaków z jego powodu ma problemy ze zdrowiem. Kampania uświadamiająca zagrożenie hałasem potrwa do przyszłego roku.


W Polsce w miejscu pracy poziom hałasu nie powinien przekraczać 85 dB. Od 15 lutego 2006 roku Unia Europejska wprowadza Dyrektywę 2003/10/WE, według której wartość dopuszczalna hałasu w miejscu pracy nie powinna przekraczać 87 dB, ale przyjmuje się, że jeśli w jakimś kraju były ostrzejsze wymagania (czyli właśnie w Polsce), to pozostają one w mocy i nie powinno się ich łagodzić. Jednak mimo jednoznacznych przepisów normy te są w naszym kraju często przekraczane. Najbardziej narażeni na nadmiar zbyt głośnych dźwięków są mieszkańcy miast, gdzie najpowszechniejszymi źródłami hałasu są samochody. Hałas powoduje poważne zaburzenia w organizmie ludzkim i jest przyczyną wcześniejszego starzenia się. Może spowodować skrócenie życia nawet o 8-12 lat. Przeprowadzone w Niemczech badania dowodzą, że ciągłe narażenie na nadmiar decybeli zwiększa ryzyko zawału serca. Okazało się, że kobiety, którym przeszkadzały odgłosy płynące z otoczenia (ruch uliczny, maszyny przemysłowe, odgłosy budowy), miały o 50 proc. większe ryzyko zawału. U mężczyzn niesprzyjające warunki zwiększały ryzyko zawału serca o 30 proc. Długotrwała ekspozycja na hałas wywołuje stres, który zwiększa ciśnienie krwi i powoduje zmiany w poziomie cholesterolu. Te zmiany mogą prowadzić do rozwoju choroby serca. Wskutek długotrwałego przebywania w hałasie o wysokim natężeniu u osób bardziej wrażliwych wzrasta również lepkość krwi, co sprzyja zakrzepom. Zaburzeniu ulega również poziom elektrolitów, zmiany stężenia adrenaliny, noradrenaliny i kortyzolu. Zaburzenia te nie występują przy hałasie mniejszym niż 65 dB. Powyżej 100 dB mogą już ucierpieć nasze uszy. Hałas powyżej 140 dB może doprowadzić do pęknięcia błony bębenkowej.

Zabójcza muzyka


Wyniki badań z całego świata potwierdzają, że wzrasta liczba przypadków utraty słuchu wśród młodych ludzi. Dzieje się tak, dlatego że większość młodych lekceważy możliwość utraty słuchu z powodu słuchania zbyt głośnej muzyki. Do takich wniosków doszli amerykańscy naukowcy po przeprowadzeniu ankiety umieszczonej na stronie internetowej muzycznej telewizji MTV. Wypełniło ją ok.10 tys. młodych ludzi w wieku średnio 19 lat. Naukowcy z Harvard Medical School, którzy przeprowadzili badanie, wskazują, że jedynie 8 proc. ankietowanych poważnie podchodzi do problemu utraty słuchu, ale aż 61 proc. po koncertach cierpi na charakterystyczny "szum w uszach" lub ma inne oznaki nadwerężenia słuchu. Te same dolegliwości pojawiają się u 43 proc. po zabawie w klubach. Głośna muzyka może nie tylko osłabiać słuch, ale też uszkadzać płuca - uważają lekarze belgijscy, którzy na łamach pisma "Thorax" opisali cztery przypadki odmy opłucnowej spowodowane głośną muzyką. Odma opłucnowa występuje wówczas, gdy małe uszkodzenie jednego z płuc pozwala powietrzu docierać do przestrzeni między płucem a ścianą klatki piersiowej. Powoduje to zapadnięcie płuca. Podstawowymi objawami są trudności z oddychaniem oraz ból w piersiach po tej stronie, po której nastąpił uraz. Wszystkie opisane przez Belgów przypadki odmy dotyczyły młodych mężczyzn. Trzy z nich wystąpiły w trakcie koncertu, czwarty w samochodzie, podczas gdy pacjent słuchał głośnej muzyki z odbiornika wyposażonego w głośnik basowy o dużej mocy.

Ogłuszające oceany


Hałas to nie tylko problem ludzi, ale także zwierząt, i to o dziwo nawet tych, które żyją w wydawałoby się odpornej na hałasy wodzie. Biolodzy uważają, że oceany są obecnie tak nasycone hałasem, że ginie od tego wiele ssaków morskich. Brytyjskie Towarzystwo Ochrony Waleni i Delfinów rozpoczęło w ubiegłym roku kampanię pt. "Oceans of Nosie" (Oceany Hałasu), mającą przeciwdziałać problemowi. Jak się ocenia, poziom hałasów o niskiej częstotliwości w morzu w ostatnich 60 latach wzrósł na półkuli północnej o dwa rzędy wielkości. Według ekspertów, główne źródła podwodnego hałasu to prace związane z poszukiwaniem ropy i gazu oraz wykorzystaniem wojskowych sonarów o niskiej częstotliwości. Dziesiątki, a nawet setki kilometrów od źródła dźwięku zauważano zmiany zachowania waleni. Zdaniem organizacji, istnieją dowody na to, że hałas powoduje utratę słuchu u waleni, przez co zwierzęta te wypływają na mielizny. Nadmierny hałas również poważnie zaburza ich zdolność komunikacji, przez co np. matki ssaków morskich i ich młode tracą ze sobą kontakt.

Klin klinem


W walce z hałasem nie jesteśmy bezbronni. Istnieją urządzenia do aktywnej redukcji hałasu. Ich ideę wymyślono już na początku ubiegłego wieku, ale dopiero późniejszy rozwój elektroniki umożliwił jej szersze wykorzystanie. Najpierw zainteresowało się tym wojsko, by wyciszać pracę silników łodzi podwodnych, wozów pancernych i samolotów. Potem systemy takie wykorzystano w przemyśle. - Praca takiego systemu polega na wytworzeniu dźwięku, który w uproszczeniu można nazwać antyhałasem. Jest to dźwięk o fazie przeciwnej niż faza zwalczanego hałasu. W wyniku nakładania się przesuniętych w fazie fal akustycznych hałasu i antyhałasu następuje ich wzajemna redukcja - wyjaśnia dr Grzegorz Makarewicz z Pracowni Aktywnych Metod Redukcji Hałasu Centralnego Instytutu Ochrony Pracy, gdzie opracowano polską wersję takiego urządzenia. Redukować można przede wszystkim tylko dźwięki o niskich częstotliwościach. Inne można niwelować przez zastosowanie np. ekranów. Dźwięki o niższych częstotliwościach trudno wygłuszyć, bowiem przenikają przez prawie wszystkie przeszkody. Trudno pozbyć się np. "buczenia" transformatorów, sprężarek czy systemów wentylacyjnych, generują one bowiem właśnie dźwięki o niskich częstotliwościach. Ich źródłem jest także praca silnika śmigłowca czy traktora. Umieszczenie systemu aktywnie redukującego hałas przy zbyt głośnym urządzeniu lub w ochronnikach zakładanych na uszy przez pilotów i kierowców skutecznie niweluje hałas. Polskie urządzenia nie ustępują w niczym tym produkowanym na Zachodzie, a są od nich wielokrotnie tańsze.

Od szmeru do wybuchu

10 dB - szmer liści przy łagodnym wietrze
20 dB - szept, cichy ogród
30 dB - bardzo spokojna ulica bez ruchu kołowego
40 dB - szmery w mieszkaniu, darcie papieru
50 dB - szum w biurach
60 dB - odkurzacz dobrej jakości
70 dB - wnętrze głośnej restauracji
80 dB - głośna muzyka w pomieszczeniach, klakson
90 dB - zwykły odkurzacz,
100 dB - motocykl bez tłumika
120 dB - śmigło samolotu w odległości 5?m
160 dB - wybuch petardy

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki