Logo Przewdonik Katolicki

Nie chodzę po lotnych piaskach...

Tomasz Sawic
Fot.

Elżbieta Frankowska, nauczycielka dyplomowana, od wielu lat pracuje w Zespole Szkół nr 3 we Włocławku. Kocha swoją pracę, a przede wszystkim ma wiele serca dla uczniów i wychowanków. Jak urzeczywistniają się w Pani pracy: wiara, nadzieja, miłość? - Specyfika rozwoju intelektualnego i fizycznego młodzieży uczęszczającej do naszej szkoły - jedynej w regionie placówki o specjalnym...

Elżbieta Frankowska, nauczycielka dyplomowana, od wielu lat pracuje w Zespole Szkół nr 3 we Włocławku. Kocha swoją pracę, a przede wszystkim ma wiele serca dla uczniów i wychowanków.



Jak urzeczywistniają się w Pani pracy: wiara, nadzieja, miłość?

- Specyfika rozwoju intelektualnego i fizycznego młodzieży uczęszczającej do naszej szkoły - jedynej w regionie placówki o specjalnym profilu kształcenia - wymaga od nauczycieli nie tylko kwalifikacji formalnych, ale przede wszystkim bardzo "ludzkiego" podejścia do każdej sytuacji. Nasza młodzież wymaga szczególnej troski, z uwagi na niskie poczucie własnej wartości, minimalną samodzielność życiową oraz bezradność w poruszaniu się w świecie ludzi zdrowych i w pełni akceptowanych przez społeczeństwo. Pracując z dorastającą młodzieżą, staram się stwarzać sytuacje, które mają przygotować absolwentów do większej samodzielności i kreatywności.
Nie wyobrażam sobie swojej pracy bez kierowania się wiarą, nadzieją i miłością. To one dają mi poczucie pewności, że to, co robię, jest dobre i słuszne.

Jak ocenia Pani stosunek społeczeństwa do uczniów uczęszczających do tej szkoły?

- Społeczeństwo jest coraz bardziej tolerancyjne. Wynika to pewnie z faktu, że istnienie placówki datuje się od 1931 r., więc społeczność lokalna zdążyła niejako oswoić się z istnieniem szkoły. Jednak nadal istnieje stereotyp, który nie pozwala ludziom zaakceptować niepełnosprawności umysłowej. Osoby nią dotknięte nadal postrzegane są jako inne, a kontakt z nimi jest dla wielu ludzi nie do pokonania. Uważam, że społeczeństwo należy nieustannie oswajać z ludźmi niepełnosprawnymi umysłowo.

Czy każdy może pracować w szkole specjalnej? Czy poza umiejętnościami zawodowymi potrzebne są jakieś inne?

- Poza kwalifikacjami formalnymi każdy z nauczycieli powinien mieć odpowiednie predyspozycje do wykonywania tej pracy, bo wiele działań w tego typu szkole - uważanych za konieczne i trudne w realizacji - jest działaniami trywialnymi w pozostałych szkołach. Stąd oczywiste jest, że nauczyciel w szkole specjalnej ma być ekspertem, kreatorem i twórcą wielu działań, które z pozoru wydawać się mogą bardzo proste i łatwe.

Na czym polega praca z dziećmi upośledzonymi umysłowo?

- Praca ta jest bardzo różnorodna i przebiega na różnych poziomach. Funkcjonowanie intelektualne na poziomie upośledzenia umysłowego w stopniu lekkim, które pragnę przybliżyć, odnosi się do wykonywanej przeze mnie pracy dydaktycznej w szkole zawodowej specjalnej. Jestem nauczycielką języka polskiego i pracuję z dorastającą młodzieżą. Ich znacznie zaburzona koncentracja uwagi w dużym stopniu dezorganizuje procesy poznawcze.
Opowiem o jednym z moich uczniów: Kamil ma zespół Downa, jest uczniem drugiej klasy ZSZ dla młodzieży upośledzonej w stopniu lekkim. Chodzi do klasy o profilu gastronomicznym. Z klasą realizuje zajęcia praktyczne, na przedmioty teoretyczne uczęszcza w ramach nauczania indywidualnego. Moje lekcje języka polskiego przyniosły efekty w postaci m.in. poprawnego pisania ze słuchu i pamięci, czytania ze zrozumieniem tekstu, znajomości podstawowych części mowy, samodzielnego konstruowania pojedynczych zdań czy pamięciowego opanowania krótkich tekstów.
Istotnym faktem jest, że uczeń został skierowany do naszej szkoły w wieku 8 lat na podstawie orzeczenia Poradni Wychowawczo-Zawodowej z ogólnym poziomem sprawności intelektualnej w górnej granicy upośledzenia umiarkowanego stopnia. Wtedy właśnie poznałam Kamila i nie sądziłam, że praca indywidualna przyniesie tak wymierne efekty. Dziś uczeń otrzymuje pozytywne opinie od innych nauczycieli. Czuje się bezpiecznie w szkole i jest w pełni akceptowany przez rówieśników, mimo że zespół Downa wyróżnia go spośród innych, bardziej sprawnych kolegów.

Czego najbardziej brakuje nauczycielom w ich pracy?

- Na pewno podręczników. Brak także pomocy dydaktycznych, odpowiedniego wyposażenia; spowodowane jest to niedoborami finansowymi. Braki w warsztacie metodycznym nauczyciel rekompensuje we własnym zakresie.

Dziękuję za rozmowę

Tekst i zdjęcie:

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki