Logo Przewdonik Katolicki

"To stypendium sprawiło, że wierzę w dobroć ludzi..."

Lucyna Muniak
Fot.

Żaden kraj na świecie (...) nie może myśleć o swojej przyszłości inaczej, jak tylko poprzez wizję tych nowych pokoleń, które przejmą od swoich rodziców wielowiekowe dziedzictwo wartości, zadań i dążeń - Jan Paweł II Pochodzą z wsi lub małych miasteczek rozrzuconych po całej archidiecezji gnieźnieńskiej. Uczą się w gimnazjach, liceach i technikach, najstarsi już studiują....

Żaden kraj na świecie (...) nie może myśleć o swojej przyszłości inaczej, jak tylko poprzez wizję tych nowych pokoleń, które przejmą od swoich rodziców wielowiekowe dziedzictwo wartości, zadań i dążeń - Jan Paweł II
Pochodzą z wsi lub małych miasteczek rozrzuconych po całej archidiecezji gnieźnieńskiej. Uczą się w gimnazjach, liceach i technikach, najstarsi już studiują. Są inteligentni, ambitni i pracowici. Wyróżniają się bardzo dobrymi wynikami w nauce. Wszyscy wywodzą się z rodzin o niskim statusie materialnym, co utrudnia, a czasem wręcz uniemożliwia kontynuowanie nauki. Szansę na zdobycie wykształcenia dają im stypendia z Fundacji Episkopatu Polski "Dzieło Nowego Tysiąclecia".
Pomysł stworzenia Fundacji zrodził się w 1999 roku, po pielgrzymce Ojca Świętego Jana Pawła II do Polski. Postanowiono wówczas podjąć szereg inicjatyw, które przybliżałyby dokonania obecnego pontyfikatu, a jednocześnie popularyzowałyby nauczania Jana Pawła II. To także wtedy zrodziła się myśl, aby uczcić Ojca Świętego i jego papieską posługę w Kościele i świecie w postaci, która w sposób zorganizowany będzie wspierać materialnie naukę dzieci i młodzieży z małych, najczęściej wiejskich środowisk.
Realizują marzenia
W archidiecezji gnieźnieńskiej ze stypendiów Fundacji Episkopatu Polski korzysta już trzydzieścioro młodych ludzi. Ich status materialny nie pozwoliłby im na kontynuowanie nauki po ukończeniu szkoły podstawowej. O studiach nie byłoby w ogóle mowy. - Rozpoczęłam naukę w Liceum Ogólnokształcącym w Zagórowie, ponieważ znajduje się ono najbliżej mojego miejsca zamieszkania, co sprawia, iż koszty dojazdów są znacznie mniejsze - mówi Marta Kucharczyk z Bukowego, uczennica klasy maturalnej. - W tym liceum program nauczania nie obejmuje jednak materiału, który będzie mi potrzebny do egzaminów na studia. Muszę pewien zakres materiału przerobić sama, a podręczniki, jak wiadomo, nie są tanie - dodaje. Dzięki stypendium marzenia o studiach medycznych mogą stać się bardziej realnym celem i to nie tylko dla Marty. Podobnie myśli bowiem piętnastoletni Łukasz Wesołowski, gimnazjalista z Miecierzyna niedaleko Rogowa. - Nasza rodzina utrzymuje się tylko z pensji taty, to niestety niewiele. Bez stypendium nie mógłbym nawet myśleć o nauce w liceum. Te pieniądze to ogromna pomoc. Można za to kupić nie tylko podręczniki, ale także literaturę, która poszerza zakres wiedzy przekazywanej w szkole - mówi. Łukasz uczy się obecnie w drugiej klasie gimnazjum, a jego plany na przyszłość dopiero sie krystalizują. Zdaje sobie jednak doskonale sprawę z faktu, iż dzięki nauce można w życiu wiele osiągnąć.
Uwierzyli w siebie
Fundacja nie tylko zapewnia stałą pomoc materialną. Swoich podopiecznych zaprasza również na coroczne obozy letnie. - To ogromne przeżycie. W trakcie tych wyjazdów spotykamy takich samych młodych ludzi jak my - tłumaczy Natalia Rzetelna z Zofijówki pod Strzelnem, uczennica liceum. - Byliśmy już w Krakowie i Warszawie. Mimo iż mieszkamy w małych miejscowościach, nie mamy się czego wstydzić. Zachowujemy z tych wyjazdów wspaniałe wspomnienia. Dzięki życzliwości wielu dobrych ludzi nie czujemy się gorsi, pozbawieni szans. Natalia ma również cichą nadzieję, że uda się jej zdobyć indeks na wyższą uczelnię, gdyż bardzo chciałaby studiować biologię lub ochronę środowiska. O wakacyjnych wyjazdach i spotkaniach ze stypendystami mówi także Agnieszka Pawela. Pochodzi ze Skarboszewa pod Strzałkowem. Obecnie jest świeżo upieczoną studentką politologii na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. - Na obozie przekonałam się, że nie powinnam mieć żadnych kompleksów. Upewniłam się, że warto inwestować w siebie i postanowiłam zdawać na studia - mówi. - Dzięki temu stypendium uwierzyłam w dobroć ludzi. Doświadczyłam, jaką moc oddziaływania ma bezinteresowna pomoc, która jest wyrazem miłości, ale także ogromnego zaufania darczyńców. Nie chcę ich zawieść. Dlatego zrobię wszystko, aby nie zmarnować danej mi szansy. Myślę, że zaciągnęłam swoisty dług i na pewno oddam go społeczeństwu.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki