Logo Przewdonik Katolicki

Na prawym brzegu Warty

Lucyna Muniak
Fot.

Na południowo-zachodnim skraju archidiecezji gnieźnieńskiej, w pobliżu Orzechowa i Miłosławia, znajduje się miejscowość Czeszewo. W centrum tej liczącej niespełna 700 mieszkańców wsi stoi piękny drewniany kościół, o którym często wspominają przewodniki turystyczne opiewające uroki Czeszewsko-Żerkowskiego Parku Krajobrazowego. Pierwsze wzmianki o Czeszewie odnaleźć można...

Na południowo-zachodnim skraju archidiecezji gnieźnieńskiej, w pobliżu Orzechowa i Miłosławia, znajduje się miejscowość Czeszewo. W centrum tej liczącej niespełna 700 mieszkańców wsi stoi piękny drewniany kościół, o którym często wspominają przewodniki turystyczne opiewające uroki Czeszewsko-Żerkowskiego Parku Krajobrazowego.

Pierwsze wzmianki o Czeszewie odnaleźć można w średniowiecznych zapiskach. Z zachowanych dokumentów wynika, że na początku XIII wieku wieś należała do księcia Bolesława Pobożnego, który w 1249 roku przekazał ją w darze, ,,wraz z ludźmi i bobrami”, rodzinie swojego chrześniaka, Sędziwoja. W późniejszych wiekach Czeszewo jeszcze kilkakrotnie zmieniało właścicieli. Pod koniec XVIII wieku jego włodarzem był niejaki Antoni Jabłonowski, wojewoda poznański, ostatni kasztelan krakowski. Później wieś przeszła w ręce księcia orańskiego, jeszcze później króla holenderskiego, a na przełomie XIX i XX wieku była własnością książąt Sachsen-Meiningen. Za sprawą tych ostatnich właścicieli do Czeszewa przybywali licznie Niemcy, którzy osiedlali się tam na stałe. W niczym nie zmieniło to jednak postawy mieszkających tu Polaków, którzy nie tylko pielęgnowali swoją polskość, ale byli także bardzo oddani sprawom Ojczyzny. Dowodem na to może być zdarzenie, z czasu powstania wielkopolskiego. Otóż ówczesny proboszcz, ks. Józef Nowak, proklamował w Czeszewie republikę, która istniała jedynie dwa tygodnie. Rzutki duchowny przeprowadził też mobilizację i wraz ze stuosobowym ,,wojskiem” wyruszył do Wrześni, walczyć o wyzwolenie.

W każdym domu strażak
Drewniany kościół pw. św. Mikołaja w Czeszewie wzniesiono w XVIII wieku. Stanął w samym centrum wsi, którą zgodnie z regułami dawnej sztuki architektonicznej zbudowano na planie krzyża. Zabytkowa świątynia wymaga wielkiej troski i ciągłej opieki. Jak mówi proboszcz parafii, ks. Mirosław Stawicki, co cztery lata przeprowadzane są w niej prace związane z konserwacją i zabezpieczeniem ścian. Co dwa lata z kolei konserwowany jest dach. Dla liczącej niespełna 1500 wiernych parafii prace te to spory wysiłek. Jak jednak podkreśla ks. Stawicki, wspólnymi siłami można im podołać. Ks. proboszcz przyznaje również, że aktywność wspólnoty parafialnej nie ogranicza się wyłącznie do prac remontowo-konserwacyjnych przy kościele. Dzięki zaangażowaniu parafian został zbudowany parking oraz droga na cmentarz, a w jego pobliżu stanęła również kaplica pogrzebowa.

Wielką dumą mieszkańców Czeszewa jest… miejscowa jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej. I trudno się temu dziwić! Jest ona bowiem najbardziej liczną jednostką OSP w całym powiecie wrzesińskim. Liczy ponad 90 członków, a to oznacza, że statystycznie w każdym czeszewskim domu mieszka strażak. Z myślą o nich ks. Mirosław Stawicki stworzył nawet odrębną formę duszpasterstwa środowiskowego, w ramach którego organizuje m.in. rekolekcje adwentowe dla strażaków z Czeszewa i okolic. Jak podkreśla, to jedyne takie rekolekcje w Polsce. Trwają przez cały Adwent. Strażacy spotykają się na naukach rekolekcyjnych w każdy piątek, najpierw w pobliskim Orzechowie, później w Miłosławiu, a na końcu w Czeszewie. Po wspólnej modlitwie i wysłuchaniu konferencji dzielą się opłatkiem.

Strażacy i harcerze
Prócz strażaków na modlitwie w czeszewskiej świątyni gromadzą się także myśliwi. Położona wśród lasów parafia obejmuje bowiem swoim zasięgiem obszar działania dwóch kół łowieckich: poznańskiego „Sokoła” i miejscowej „Kniei”. Ks. Mirosław Stawicki śmieje się, że chcąc nie chcąc, musiał ogarnąć opieką duszpasterską również i myśliwych. Każdego roku, we wspomnienie św. Huberta – patrona myśliwych, odbywają się w czeszewskim kościele Msze św. hubertowskie. Swoją posługą ks. Stawicki obejmuje także harcerzy, zarówno miejscowych, jak i tych skupionych w Hufcu Poznań. – Wspólnie się modlimy i prowadzimy pracę wychowawczą – mówi ks. Mirosław Stawicki. W parafii działają także zespoły Żywego Różańca oraz koło charytatywne. – Wszystkie prace, konserwatorskie, budowlane i remontowe były i są możliwe dzięki dużemu zaangażowaniu wiernych mieszkających w czeszewskiej parafii – przyznaje ks. proboszcz Stawicki. – Trzeba tylko umieć ich dostrzec i docenić.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki