Tutaj, gdzie obecnie znajduje się stawek, stał ongiś...
Dębnica to nieduża wieś położona nieopodal Gniezna, na uboczu trasy wiodącej do Wągrowca i Chodzieży. Na niewielkim pagórku, który opasają brzegi Jeziora Dębnickiego, wznosi się, widoczny z daleka, drewniany kościół. W skład tutejszej parafii wchodzi aż dwanaście miejscowości, w których zamieszkuje ponad dwa tysiące osób.
Tutaj, gdzie obecnie znajduje się stawek, stał ongiś kościół. Pan tej wsi zaprzedał jednak swoją wiarę i został heretykiem, a kościół zamienił w zbór kalwiński. Zbezcześcił kościół, w którym odtąd znieważano Boga, a świątynia zapadła się pod ziemię... – tak rozpoczyna się historia dębnickiej parafii, którą przekazują sobie tutejsi mieszkańcy. I tak jak w każdym podaniu, tak i w tym tkwi cząstka prawdy o miejscowych dziejach. Jednak bardziej wiarygodną historię tutejszej parafii przypominają daty, które umieszczone są na szczycie kościelnej wieży. Warto zwrócić na nie nieco więcej uwagi.
Cztery strony – cztery daty
To nietypowe kalendarium rozpoczyna się od 1136 roku, a data ta przypomina o pierwszej historycznej wzmiance o Dębnicy. W tym bezcennym dla lokalnej historii dokumencie zawarta jest krótka notka o tym, iż w XII wieku wieś była własnością arcybiskupów gnieźnieńskich, a zamieszkiwało ją pięciu możnych o nieco dziwnie już dzisiaj brzmiących imionach: Smarczek, Domon, Siedlewit, Łojna i Wieścina. Druga data to rok 1645, kiedy to Trybunał Koronny wydał wyrok nakazujący przywrócenie pod jurysdykcję arcybiskupów gnieźnieńskich miejscowego kościoła, który wcześniej zamieniono na zbór kalwiński. Kolejna data przypomina o rozpoczęciu w 1726 roku budowy nowego kościoła. Ostatnia zaś nawiązuje do okresu przedwojennego (1937 rok) i upamiętnia rozbudowę świątyni oraz wzniesienie kościelnej wieży.
Przy XVIII-wiecznym kościele stoi do dzisiaj dzwonnica z trzema dzwonami. Jeszcze przed II wojną światową znajdowały się w niej zabytkowe dzwony z XIV i XVI wieku, które uchodziły wówczas za najstarsze w archidiecezji gnieźnieńskiej. Niestety, zrabowali je Niemcy w 1940 roku.
Remontowy szlak
Dzięki licznym pracom remontowym i konserwatorskim, które zostały podjęte w latach 1980-2000 i są ciągle kontynuowane, kościół w Dębnicy powoli odzyskuje swą dawną świetność. Z inicjatywy miejscowych duszpasterzy – ks. Henryka Nadolnego, ks. Henryka Spychały i obecnego proboszcza, ks. Zdzisława Firleja, przy dużej pomocy parafian oraz władz gminy Kłecko, przeprowadzono wiele specjalistycznych prac mających na celu konserwację i zabezpieczenie tej XVIII-wiecznej świątyni. W Dębnicy prowadzone były również badania archeologiczne, które wykazały, że kościół posadowiony został na wczesnośredniowiecznym grodzisku.
– W ostatnich latach podjęto w świątyni szereg prac związanych z odnowieniem drewnianej konstrukcji – mówi ks. Zdzisław Firlej. – Zabiegom renowacyjnym poddaliśmy dach, ściany zewnętrzne i ławki. Przeprowadziliśmy również kapitalny remont organów. Z okazji Roku Jubileuszowego postawiliśmy nowy krzyż misyjny, a na wieży kościoła zawiesiliśmy czterometrowy różaniec wykonany z metalu. Równolegle z pracami prowadzonymi przy świątyni parafialnej w Dębnicy realizowano prace przy kościele filialnym w pobliskim Działyniu. Nie jest to wprawdzie duża świątynia, ale może pomieścić w swoich progach ponad 300 osób. Jej wnętrze, choć skromne, wyróżnia ołtarz główny, w którym umieszczona jest drewniana płaskorzeźba przedstawiająca scenę Zesłania Ducha Świętego w Wieczerniku.
Pomimo szerokiego zakresu prac remontowo-konserwacyjnych, podjętych w ostatnich latach w dębnickim kościele, plany remontowe na przyszłość są nadal ogromne. Mówiąc o tym, ks. Firlej wskazuje na potrzebę wymiany pokrycia dachowego na małej wieży kościoła i położenia wokół niego chodnika. Z kolei w kościele filialnym w Działyniu zostaną wstawione nowe witraże.
Z życia wzięte
W dębnickiej parafii działa kilka ruchów i grup duszpasterskich. Na pierwszym miejscu ks. prob. Zdzisław Firlej wymienia parafialny zespół charytatywny. Przygotowuje on paczki żywnościowe na Boże Narodzenie i Wielkanoc oraz świadczy okolicznościową pomoc dla dzieci. Fundusze pozyskiwane są poprzez zbiórki pieniężne organizowane w ramach dorocznych festynów. W parafii działają również trzy Róże Różańcowe, dwie schole oraz służba liturgiczna – ministranci i lektorzy. W posługę liturgiczną podczas Mszy św. i nabożeństw włączane są również dzieci i młodzież z trzech miejscowych szkół podstawowych, a ich przygotowaniem zajmują się panie katechetki. W salce na plebanii odbywają się regularnie spotkania młodzieży w ramach katechezy dla uczniów szkół ponadgimnazjalnych. W parafii działa także Poradnia Życia Rodzinnego. Parę lat temu parafia wydała swój „Śpiewnik parafialny”. Liczące kilkadziesiąt stron i wydrukowane w twardej oprawie książeczki służą wiernym podczas każdej Eucharystii.
Ważną grupą osób zaangażowanych w życie wspólnoty jest Parafialna Rada Duszpasterska. Tworzy ją dziesięć osób. Siedem z nich doradza księdzu proboszczowi w sprawach duszpasterskich parafii, pozostałe trzy służą pomocą w kwestiach ekonomiczno-gospodarczych. Nie ma tutaj prezesów i ich zastępców. Wszyscy mają takie samo prawo głosu, wyrażania własnych opinii oraz sygnalizowania najbardziej palących potrzeb parafii – mówi ks. Firlej.
Sprawy wasze – sprawy nasze
Dookoła Dębnicy, jak okiem sięgnąć, rozciągają się ogromne połacie pól i łąk. Rolników nie ma tu jednak zbyt wielu i tylko nieduża część mieszkańców utrzymuje się z ziemi. Pozostali, w większości byli pracownicy nieistniejących już spółdzielni i państwowych gospodarstw rolnych, utrzymują się z prac sezonowych lub zasiłków. Do pracy dojeżdżają do pobliskiego Kłecka, Gniezna czy Poznania lub coraz częściej emigrują za granicę.
Tak jak w każdej wspólnocie parafialnej – małej lub dużej, miejskiej lub wiejskiej – doświadczamy tu różnych radości i smutków, a każdy dzień przynosi nowe wyzwania – mówi ks. Firlej. Zaletą wiejskiej parafii, takiej jak nasza, jest przede wszystkim częstszy i łatwiejszy kontakt z jej mieszkańcami – dodaje ks. proboszcz. – Tutaj niemalże wszystkich wiernych tworzących wspólnotę parafialną spotyka się na co dzień. Nie ma anonimowości i łatwiej o integrację. Choć na pozór różnice między dużą, miejską wspólnotą a małą, wiejską parafią są ogromne, to w rzeczywistości zmagamy się z tymi samymi problemami i cieszą nas te same radości.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













