Dzieje Liszkowa sięgają wczesnych...
Dzieje Liszkowa sięgają wczesnych wieków średnich. Według wielu podań historycznych, tutejszą parafię założyli i uposażyli benedyktyni z Mogilna. Obecny, drewniany kościół zbudowano na początku XVIII wieku. Pochodzące z tego samego stulecia księgi metrykalne pozwalają wnioskować, że parafia była wówczas rozległa terytorialnie, a zamieszkująca ją wspólnota bardzo liczna. Do pierwszego rozbioru Polski, w 1772 roku, w parafii zamieszkiwała wyłącznie ludność polska. Później, na skutek wysiedleń, jej miejsce zajęli liczni przybysze z Niemiec. Sytuacja zmieniła się dopiero w 1945 roku, kiedy wraz z końcem II wojny światowej Niemcy opuścili te tereny. Zostały one wówczas zasiedlone przez repatriantów zza wschodniej granicy. - Mimo że żyje tu już trzecie pokolenie, to ludzie pamiętają, skąd pochodzą i mocno nawiązują do swoich korzeni - mówi ks. Marek Szewczykowski, proboszcz parafii pw. św. Anny w Liszkowie.
Gdzie zgoda buduje
Liszkowo jest położone z dala od ruchliwych tras komunikacyjnych. - Nasza wieś leży tak bardzo na uboczu, że jadący samochód słychać już z odległości dwóch kilometrów - mówi z uśmiechem ks. proboszcz. - Wszyscy wszystko o sobie wiedzą i doskonale znają swoje problemy, radości i smutki. Taki już urok małych miejscowości.
Ksiądz Marek Szewczykowski pełni funkcję proboszcza dopiero od dwóch lat. W tym krótkim czasie zdążył już poznać swoich parafian. - Wierni bardzo troskliwie dbają o naszą świątynię i przylegający do niej teren - mówi. - W takich drewnianych kościołach jak nasz zawsze jest coś do zrobienia.
I rzeczywiście, w świątyni cały czas coś się dzieje. Wspólnymi siłami naprawiono nieco zniszczony dach na kościele, osuszono ściany oraz odnowiono stojące nieopodal świątyni pomniki zmarłych kapłanów. Systematycznie porządkowany jest także cmentarz parafialny. Niemniej ważne w życiu liszkowskiej parafii jest również życie duchowe oraz inicjatywy integrujące lokalną społeczność. Wspólnie organizują pielgrzymki autokarowe i różne spotkania, np. opłatkowe, przy ognisku lub na meczach piłkarskich. Szczególną troską ks. proboszcz Marek Szewczykowski otacza osoby ubogie i zmagające się z różnymi trudnościami życia.
- Bezrobocie, bieda i niełatwa ciągle jeszcze sytuacja w polskim rolnictwie są przyczyną wielu problemów, a nawet prawdziwych dramatów niektórych rodzin - mówi ze smutkiem. - Staramy się pomagać tym wszystkim, którzy uciekają przed problemami w alkoholizm i inne używki. Nasze możliwości są ograniczone, ale czynimy to i chcemy czynić, bo Kościół jest też po to, aby budzić nadzieję i wskazywać motywy nadziei.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













